Drugi tom kartek z dziejów zielonych lat „zielonej” Solidarności
Jest – zapowiadany dwa lata temu – drugi tom „Zielonej Solidarności” Andrzeja W. Kaczorowskiego.
W 2023 roku ukazał się tom pierwszy: „<Zielona> Solidarność 1980-1989”.
Czytaj też:
Tom pierwszy ukazał się z podtytułem: „Szkice z dziejów”. Teraz dostajemy „Kartki z dziejów”.
To zbiór ponad sześćdziesięciu artykułów autora, publikowanych w prasie rolniczej – dużo lżejszych w odbiorze, niż naukowe opracowanie wydarzeń. Dołączono do nich pokaźny zbiór dokumentów i fotografii.
Autor pisał te artykuły przez kilka lat, a wspominał w nich wydarzenia nawet sprzed lat kilkudziesięciu – nierzadko takie, które sam przeżył, towarzysząc działaczom rolniczej Solidarności.
Mamy więc nie tylko świadectwo, ale i dokument.
Nie brak smaczków i zaskoczeń (licznych choćby w tekście „Jak zostałem rolnikiem”).
Nie brak też wytrwałego powtarzania tego, co pomijają inni (vide tekst „Nasz wielki nauczyciel IPN”).
Jest nawet obywatel radziecki, moskiewski agent Kola, współpracujący z konsulatem rosyjskim i SB działacz Solidarności RI, przekonany, że Polska to sowiecka republika, wychłostany w końcu przez Andrzeja Leppera („Kola, agent Moskwy”).
45 lat to tyle, ile lat ma „Solidarność”, a jej rolniczy odpowiednik 45 lat od swojej rejestracji będzie świętować za rok.
Piękny czas.
I tylko jedno zastanawia: jak słusznie spostrzegł autor w jednym z tekstów, kariera związkowa stała się dla wielu działaczy wstępem na scenę polityczną III RP. Dlaczego na niej nie zostali, a sam związek daleki jest od początkowej świetności i nie budzi już dziś (chyba, raczej i niestety) niczyich nadziei?
Szkoda, także ze względu na pamięć o przeszłości.
Zielone lata bywają najlepsze…














