Bon ciepłowniczy radą na wzrost cen energii?
Fot. Wilfried Pohnke z Pixabay
Bon ciepłowniczy radą na wzrost cen energii?
Fot. Wilfried Pohnke z Pixabay
Bon ciepłowniczy to żadna rada na wysokie ceny energii
Projekt ustawy o bonie ciepłowniczym wywołał w Sejmie emocje. Przypomnijmy – pomoc w opłacie za energię mają uzyskać najubożsi, ale tylko ogrzewający mieszkania ciepłem systemowym.
Więcej o projekcie:
Poseł Jarosław Sachajko, Republikanie, domagał się zmian w sposobach pozyskiwania energii:
– Zamiast realnie obniżyć koszty energii, rząd funduje kolejne transfery socjalne. A przyczyna jest oczywista: unijny system ETS, który jest w praktyce podatkiem klimatycznym nakładanym na Polaków. To właśnie ETS pompuje ceny energii. Zamiast walczyć o jego likwidację, wdrażacie go z gorliwością neofity, zadłużając Polskę. Za chwilę dojdzie ETS 2, w ramach którego opodatkowane będą nie tylko węgiel i gaz w elektrociepłowniach, ale także transport i indywidualne ogrzewanie. To będzie prawdziwy armagedon dla polskich rodzin. Rachunki eksplodują, a wy znowu będziecie dopłacać z dramatycznie przez was zadłużanego budżetu.
Zdaniem posła, można osiągnąć lepsze i szybsze skutki, rozwijając biogazownie rolnicze:
– Przecież są rozwiązania, które przyniosłyby realny efekt. Zamiast rozdawać miliardy na jachty, saunę, jacuzzi dla znajomych, można zainwestować w 10 tys. małych biogazowni rolniczych. Już po roku produkowałyby one więcej energii niż pierwsza elektrownia atomowa, której nie zobaczymy jeszcze przez 10 lat. A co najważniejsze, w przypadku biogazowni nie trzeba z publicznych pieniędzy wydawać 250 mld na przebudowę sieci, tak jak trzeba przy wiatrakach i farmach fotowoltaicznych. Biogazownie pracują lokalnie, stabilizując system i dając rolnikom dodatkowy dochód. Polaków interesuje wysokość rachunków, jakie zapłacą, a przy energii z wiatraków będą one oznaczały wyższe ceny niż obecnie, gdyż część dystrybucyjna wystrzeli w powietrze przez koszty przebudowy sieci oraz stabilizacji systemu. Zamiast pompować kolejne miliardy w doraźne dopłaty, rząd powinien rozwiązać problem u źródła: walczyć w Brukseli o likwidację ETS, powstrzymać ETS 2 i postawić na realne inwestycje w krajowe, odnawialne i stabilne źródła, czyli biogazownie. Tylko wtedy Polacy nie będą musieli czekać na kolejne bony i łatać dziur w domowych budżetach kredytami zaciąganymi na przyszłe pokolenie. Ta ustawa to nie jest pomoc, to jest kolejne zadłużanie Polski, które nie rozwiąże problemu, tylko go pogłębi.
Poseł Krzysztof Czarnecki z PiS domagał się pracy nad projektem zgłoszonym przez posłów jego klubu, o czym więcej:
– Chciałbym otrzymać ostateczną odpowiedź, dlaczego projekt ustawy nr 1625 został przez komisję odrzucony – pytał poseł. – Przypomnę, że w 2023 r. dzięki Prawu i Sprawiedliwości była tarcza solidarnościowa. Poziom cen dla gospodarstw domowych wynosił 412 zł za 1 MWh. Przyszliście do władzy i zaproponowaliście na jeszcze pół roku okres obowiązującej ceny, po czym powiedzieliście, że cena zostanie już tak ustalona, że ona będzie bardziej korzystna dla gospodarstw domowych: 500 zł za 1 MWh. Gospodarstwa domowe płacą więcej. Dzisiaj odnawialne źródła energii to jest 30%, czyli generalnie cena energii powinna spadać. Ona spada na giełdzie. A co proponujecie? Utrzymanie 500 zł za 1 MWh dla gospodarstw. Jeszcze raz pytam: Dlaczego odrzuciliście projekt poselski, pod którym się podpisałem, bardzo korzystny dla gospodarstw domowych, małych firm oraz rolników?
Minister energii Miłosz Motyka powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko – wszyscy ogrzewający domy gazem skorzystali z obniżki cen:
– Jeżeli chodzi o pytanie pana posła Sachajko o odbiorców indywidualnych, to jest to ustawa, która dotyczy ciepła systemowego, a nie odbiorców indywidualnych. Dla odbiorców indywidualnych mamy niższe taryfy. Od 1 lipca jest o 14,8% niższa taryfa dla tych, którzy korzystają z gazu przy ogrzewnictwie indywidualnym.
Minister zapowiedział dążenie do rewizji systemu, jeśli chodzi o ETS 1 i zabieganie o „korytarz cenowy”. Jak mówił, atom będzie rozwijany – być może jeszcze w tym roku Polska uzyska notyfikację dla Polskiej Elektrowni Jądrowej.
– Jeżeli chodzi o politykę unijną, to ona wymaga korekty, bo najpierw należy się skoncentrować na bezpieczeństwie, a dopiero później na celach klimatycznych, które powinny być skutkiem zapewnienia nam bezpieczeństwa i stabilnych cen dostaw energii elektrycznej – stwierdził.
Sejm przyjął ustawę wprowadzającą bon ciepłowniczy.
Czy Senat wprowadzi do niej zmiany i czy spełni ona oczekiwania prezydenta?














