Scroll Top
powódź

Czy można przygotować się do zagrożenia i poinformować o nim odpowiednio wcześnie?
Fot. lmaresz z Pixabay

Czy można przygotować się do zagrożenia i poinformować o nim odpowiednio wcześnie?
Fot. lmaresz z Pixabay

Czy pogoda musi zaskakiwać, a klęski żywiołowe nie mogą uczyć?

Ciągle nie udaje się zapewnić odpowiednio wczesnej informacji o nadciągającym zagrożeniu pogodowym.

Poseł Mariusz Krystian przypomniał w Sejmie o sytuacji sprzed roku i porównał ją z tegoroczną.

– 1 kwietnia ub.r., w drugi dzień Świąt Wielkanocnych, potężne wichury w Małopolsce doprowadziły do ogromnych zniszczeń. Na samym Podhalu w wyniku tych wichur zginęło pięć osób. 5 czerwca tego roku potężne gradobicie i wichury spustoszyły Małopolskę Zachodnią, a w powiecie wadowickim, w gminach Wieprz, Tomice i Spytkowice, doprowadziły do wielomilionowych strat w uprawach rolnych oraz w mieniu ruchomym – mówił poseł i wskazywał, że te dwie sytuacje mają cechy wspólne: – Co łączy te dwie kwestie? Po pierwsze, ogromna skala nieszczęścia ludzkiego, ale po drugie, absolutna i całkowita bierność ze strony wojewody małopolskiego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, którzy w porę nie ostrzegli mieszkańców przez wysyłanie stosownych alertów pogodowych z pomocą Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Tak w pierwszym, jak i w drugim przypadku mieszkańcy nie zostali ostrzeżeni. Można było uniknąć strat, zwłaszcza w mieniu ruchomym. Można było uniknąć części strat w uprawach rolnych. Tego nie wiemy, ale być może udałoby się również ocalić ludzkie życie.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz przyznał, że w tym roku doszło do błędu:

– Potwierdzam, że alert RCB 5 czerwca nie był wysłany na terenie 17 powiatów. Potwierdzam, że taka okoliczność miała miejsce. Przyczyną tej sytuacji był błąd ludzki – przyznajemy się do tego, że taka sytuacja miała miejsce – który powstał na etapie weryfikacji danych, list powiatów wewnątrz aplikacji służącej do uruchomiania wysyłanych SMS-ów. Aplikacja, z której korzysta RCB do wysyłania alertów, nie wymusza systemowo ponownej weryfikacji danych przed uruchomieniem wysyłki. Dlatego mówimy jednoznacznie: to był błąd ludzki, który powodował to, że dla tych powiatów ten alert nie został wysłany.

Jak przekonywał wiceminister, błąd został naprawiony i nie miał poważnych skutków.

– Proszę zauważyć, że w żadnej sytuacji anomalii pogodowych, chodzi np. fronty atmosferyczne, nie unikniemy sytuacji niebezpiecznych z punktu widzenia infrastruktury budowlanej czy ewentualnie płodów rolnych. Widzimy to. Najważniejsze w tych okolicznościach było to, że nikt z obywateli nie uległ wypadkowi. Nie było żadnej sytuacji, w której ewentualnie można by powiedzieć, że zaniedbania RCB wpłynęły na to, że mieliśmy osoby poszkodowane.

Wiceminister podkreślił, że aplikacja do uruchomienia alertów RCB jest tylko jednym z elementów całego procesu ostrzegania.

W okresie 5–6 czerwca było 1578 zdarzeń, w tym najwięcej na terenie województwa małopolskiego, gdzie były 523 zdarzenia.

Posty powiązane

error: Content is protected !!