Scroll Top
mikrofon Fot. Kevin Campbell z Pixabay

Poseł Dariusz Matecki narzeka, że nie pozwolono mu nagrać - dotyczącego protestu rolników -spotkania marszałka z posłami.
Fot. Kevin Campbell z Pixabay

Poseł Dariusz Matecki narzeka, że nie pozwolono mu nagrać - dotyczącego protestu rolników -spotkania marszałka z posłami.
Fot. Kevin Campbell z Pixabay

Czy poseł Dariusz Matecki cierpi za rolników?

Taką przyczynę swoich kłopotów wskazał poseł w oświadczeniu. Szczyt wszystkiego?

Poseł Dariusz Matecki nie ma dobrej prasy. Zaraz po złożeniu ślubowania poselskiego został wybuczany przez kolegów posłów. Wówczas krytykowano go za – delikatnie mówiąc – zbyt dużą aktywność na portalach społecznościowych i określano jako „naczelnego polskiego hejtera”.  Niedawno poseł stał się bohaterem skandalu polegającego na nocnym spacerze po dachu hotelu sejmowego.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu poseł wygłosił jednak oświadczenie, w którym wskazał, ze jego kłopoty to wynik zemsty politycznej, spowodowanej przez obronę rolników.

Poseł Dariusz Matecki tłumaczył to następująco:

– Szczyt wszystkiego, szanowni państwo – powiedział Szymon Hołownia na dachu polskiego Sejmu. Cała Polska widziała, jak marszałek Hołownia chodził po dachu polskiego Sejmu bez specjalnego zabezpieczenia, robił tam sobie zdjęcia, zaprosił nawet media. Niedługo potem za chodzenie po tzw. tarasiku hotelu poselskiego, po którym chodziło wielu posłów, ten sam marszałek Hołownia zdecydował się ukarać mnie najwyższą możliwą karą w Sejmie, tj. prawie 20 tys. zł – m.in. taką samą karą został ukarany poseł, już europoseł Grzegorz Braun – pomimo tego, że nie stworzyłem żadnego zagrożenia, w żaden sposób nie zakłócałem pracy polskiego Sejmu. To jest paskudna, obrzydliwa hipokryzja, pokazująca, że marszałek polskiego Sejmu wykorzystuje to jako narzędzie do ataków na opozycję.

Poseł opowiedział o swojej kolejnej przygodzie, zakończonej karą. Mówił tak:

– Podobną karę marszałek Hołownia wymierzył mi dzisiaj kolejny raz, za próbę pokazania, jak wygląda tzw. otwarty Sejm. Za co? W czasie, kiedy rolnicy głodowali w polskim Sejmie, marszałek Hołownia chciał ukarać posłów, którzy wpuścili ich na teren polskiego Sejmu. Nakazał im udanie się tam, do tzw. ciemnego saloniku. Minister Robert Telus nie był wtedy obecny, ponieważ rozmawiał z rolnikami. Chciałem go reprezentować, chciałem pokazać społeczeństwu, jak wygląda dzisiaj ten otwarty Sejm. Chciałem to nagrać, ale okazuje się, że w Sejmie, chociaż to jest budynek publiczny, poseł nie może nagrać tak ważnej sceny jak rozmowa marszałka z posłami w kluczowej dla społeczeństwa sprawie, bo protest rolników to bardzo ważna sprawa. W tym tzw. ciemnym saloniku zostałem też jednocześnie zaatakowany przez szefa Kancelarii Sejmu, co mam nagrane. Zamiast zajmować się kwestią podrzucania nam migrantów przez Niemców, zamiast realizować najważniejsze inwestycje razem, wszyscy, łącznie z partią Razem, z Koalicją Obywatelską, z nami, takie jak CPK, takie jak elektrownia atomowa, port w Świnoujściu, marszałek zajmuje się ściganiem posłów. Wstyd – zakończył poseł swoje oświadczenie.

Trzeba więc uznać, że poseł Dariusz Matecki wciąż ma niedosyt, jeśli chodzi o działalność medialną i publikowanie – niekoniecznie własnych – wypowiedzi. Czyżby w roli posła nie czuł się wystarczająco dobrze? Są lepiej rokujące szczyty do osiągnięcia?

Poseł działa w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Posty powiązane

error: Content is protected !!