Płoszenie ma zniechęcić zwierzęta do podchodzenia w pobliże siedzib ludzkich. Zgody na używanie broni gładkolufowej będą wydawane przez generalnego lub regionalnego dyrektora.
Fot. PublicDomainPictures z Pixabay
Płoszenie ma zniechęcić zwierzęta do podchodzenia w pobliże siedzib ludzkich. Zgody na używanie broni gładkolufowej będą wydawane przez generalnego lub regionalnego dyrektora.
Fot. PublicDomainPictures z Pixabay
Dziki odstrzeliwane z powodu ASF uciekły do miast
Ciekawą analizę problemów wynikających z obecności dzikich zwierząt w skupiskach ludzkich przedstawił w Sejmie wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała.
Debata dotyczyła zwiększenia możliwości odstraszania zwierząt.
Więcej o projekcie:
Wiceminister i Główny Konserwator Przyrody przedstawił następujące przemyślenia dotyczące dzików i ASF:
– Jeśli chodzi o dane, to w latach 2015–2025, czyli w ciągu 10 lat, liczba dzików z 264 tys. w Polsce została zredukowana do 60 tys. W ciągu 10 lat to jest ogromny spadek liczby dzików. Do tego, szanowni państwo, jeśli spojrzymy na dane i przyczyny problemów, które dzisiaj się pojawiają, to jest to trochę poza kompetencjami Ministerstwa Klimatu i Środowiska głównie z uwagi na ASF. Ustawa o ASF nie daje wielu możliwości. To jest trochę pytanie do ministerstwa rolnictwa w kontekście tego, jak zarządzić problemem dotyczącym stricte miast. Widziałem kilka pomysłów samorządów, jakieś rozwiązania dotyczące odstraszania. Natomiast gdzie jest źródło problemu? Problem paradoksalnie wynika z tego, że te bardzo intensywne polowania doprowadziły do tego, że te inteligentne zwierzęta uciekają i szukają schronienia w mieście, gdzie jest łatwy dostęp do pożywienia i gdzie są, w cudzysłowie, bezpieczne, bo tam nie można na dziki polować. A więc tu oczywiście się zgadzam, że jest potrzebne systemowe rozwiązanie. Natomiast my jako Ministerstwo Klimatu i Środowiska możemy pokazać dane. Informowałem o tym, ile państwo polskie wydało chociażby na odstrzał sanitarny, na walkę z ASF-em w odstępie czasowym. To jest blisko pół miliarda złotych. To są ogromne środki. Wymaga to na pewno podejścia systemowego i to niestety wykracza w tym kontekście poza Ministerstwo Klimatu i Środowiska, bo ustawa o ASF jest tutaj kluczowa. W wielu miastach byłem na takich spotkaniach. Jesteśmy absolutnie otwarci na to, żeby szukać jakiegoś rozwiązania. Natomiast dalsze intensywne polowanie na dziki niekoniecznie przyniesie dobry rezultat, bo może być wręcz przeciwskuteczne.
Wiceminister wyraził też nadzieje związane z planami ogólnymi dotyczącymi zabudowy:
– Kluczowym problemem tych trudnych relacji, tego, że te zwierzęta pojawiają się w tym otoczeniu, oczywiście poza poważnym problemem w Polsce dotyczącym rozproszonej zabudowy… Mam nadzieję, że plany ogólne jakoś to uregulują, ale wszyscy mamy z tym problem, od komunikacji przez służbę zdrowia, po doprowadzenie Internetu czy kanalizacji, czy zawiezienie dzieci do szkoły, po tego typu kwestie – też kwestie odpadów.
Płoszenie ma zniechęcić zwierzęta do podchodzenia w pobliże siedzib ludzkich. Zgody wydawane na używanie broni gładkolufowej przez generalnego dyrektora lub przez dyrektora regionalnego, będą wydawane na okres dłuższy – 2, 3 lata, może nawet 4. Więc nie będzie problemu, że tę zgodę trzeba będzie za każdym razem, kiedy się pojawi takie zwierzę, ponownie uzyskiwać – zapowiadała poseł Elżbieta Burkiewicz.
Czytaj też:
MKiŚ: Wdrażamy plan działań dla Bieszczad, by chronić ludzi i zwierzęta
Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji: choroby zwierząt gospodarskich w 2025 roku kosztowały ponad 1,8 mld zł













