Scroll Top
euro dolar Gerd Altmann z Pixabay

Europejski PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej, PPP) był w 2022 r. o 27 proc. niższy niż w Stanach Zjednoczonych.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

Europejski PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej, PPP) był w 2022 r. o 27 proc. niższy niż w Stanach Zjednoczonych.
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

EKF 2024: wzmocnienie konkurencyjności Europy może przynieść 400 mld euro rocznie

Pomimo technologicznego zaawansowania europejskie PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest o 27 proc. niższe niż w USA.

Receptą na zniwelowanie różnicy w poziomie dobrobytu będzie pobudzenie wzrostu poprzez zwiększenie globalnej konkurencyjności – wynika z raportu McKinsey Global Institute, zaprezentowanego 10 czerwca podczas sesji inauguracyjnej Europejskiego Kongresu Finansowego.

W opinii uczestników debaty „Przyspieszanie Europy. Jak zwiększyć inwestycje na rzecz konkurencyjności i wzrostu?” zmieniająca się sytuacja geoekonomiczna uwypukla nowe słabości Europy.

– Zmieniają się epoki, to co było kiedyś nie pasuje do dzisiejszych czasów. Trzeba zacząć myśleć przez pryzmat kontynentów i globalizacji – mówił Lech Wałęsa, prezydent RP w latach 1990-1995, gość specjalny XIV Europejskiego Kongresu Finansowego.

Raport McKinsey Global Institute pokazuje, że Europa jest światowym liderem w redukcji emisji dwutlenku węgla, jak również w większości wymiarów integracji gospodarczej i postępu społecznego. Jednak europejski PKB na mieszkańca (według parytetu siły nabywczej, PPP) był w 2022 r. o 27 proc. niższy niż w Stanach Zjednoczonych.

– Jeśli nie podejmie się działań na szeroką skalę w kluczowych dziedzinach, od energii po technologię i łańcuchy dostaw, wiodąca pozycja Europy w zakresie zrównoważonego rozwoju i włączenia społecznego może zostać zagrożona, obniżając standard życia Europejczyków – wskazał Sven Smit, członek zarządu McKinsey Global Institute.

W opinii eksperta wzmocnienie konkurencyjności Europy w kluczowych obszarach może przynieść do 2030 r. nawet 400 mld euro wartości dodanej rocznie. Jednak bez dostępu do taniej energii i do nowych, skróconych łańcuchów dostaw w Europie będzie rosła inflacja.

– Przykładowo Morze Czerwone ma teraz 60 proc. przepustowości. To oznacza, że 40 proc. floty handlowej opływa Afrykę, koszty rosną, a wraz z nimi inflacja. Dlatego w USA spada udział importu z Chin – największym eksporterem do Stanów stał się Meksyk – powiedział Sven Smit.

Dodał, że jeżeli Europa chce być niezależna od Chin, musi m.in. podwoić inwestycje w półprzewodniki.

Marta Penczar, dyrektor EKF Research, przedstawiła analizę poziomu inwestycji bezpośrednich na poszczególnych kontynentach. Wynika z niej, że najwięcej inwestycji przyciągają kraje azjatyckie oraz północnoamerykańskie. Natomiast w krajach europejskich nastąpił wyraźny spadek atrakcyjności inwestycyjnej: wartość napływów finansowych w 2022 r. wyniosła 3,6 proc., co stanowi drastyczny spadek w porównaniu do 50,5 proc. w 2008 r.

Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej starał się odpowiedzieć na pytanie czy globalne inwestycje oraz przepływy finansowe wspierają rozwój demokracji na świecie.

– Teorie polityczne milczą na temat etyki przepływu kapitału, a wyniki badań pokazują brak statystycznie istotnej zależności między stanem demokracji w państwie a napływem kapitału na inwestycje (FDI). Większe znaczenie mają stopień rozwoju mierzony w PKB oraz odległość geograficzna – zaznaczył ekspert.

Dodał, że napływ kapitału może wprawdzie wzmocnić pozycję grup prodemokratycznych, ale częściej zdarza się, że napływ kapitału zagranicznego może w rzeczywistości opóźnić reformy, a nawet zaszkodzić krajowym instytucjom.

Zdaniem uczestników debaty rekomendowanym rozwiązaniem byłoby zwiększenie wagi stopnia demokratyzacji w ratingach kredytowych – rozwijanie finansowania opartego o marżę zależną od stopnia demokratyzacji.

– Kraj, który odejdzie od demokracji musiałby liczyć się z wyższymi odsetkami zadłużenia – zaznaczyła Marta Penczar.

W opinii Zbigniewa Jagiełły, prezesa zarządu PKO BP w latach 2009-2021 po 35 latach od transformacji ustrojowej w 1989 r. Polska jest w bardzo dobrym stanie, ale czekają ją nowe, trudne wyzwania.

– W 1989 r. mieliśmy wyzwanie jak zbudować kapitalizm bez kapitału. Teraz możemy narzekać, że kapitału w Polsce nie ma w wystarczającej ilości, ale to nie znaczy, że nie mamy na czym budować. Nie mamy możliwości wpływu na wielkich graczy, musimy się skupić na Europie i Polsce, silnej przede wszystkim kapitałem prywatnym – podkreślił Zbigniew Jagiełło.

Europejski Kongres Finansowy to jedno z najważniejszych spotkań świata finansów w Polsce. Kongres zaprasza do nieskrępowanej debaty na temat stabilności europejskiego i polskiego systemu finansowego, a także wypracowania rekomendacji w zakresie rozwiązań systemowych dotyczących bezpiecznego i zrównoważonego rozwoju. EKF odbywa się w dniach 10-12 czerwca w Sopocie.

 

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Posty powiązane

error: Content is protected !!