Nieprzemyślane zasady przyznawania stypendiów mogą prowadzić do konfliktów i zawieść uczniów.
Fot. Alexa z Pixabay
Nieprzemyślane zasady przyznawania stypendiów mogą prowadzić do konfliktów i zawieść uczniów.
Fot. Alexa z Pixabay
Instytut Witosa przyzna stypendia?
Projekt rozporządzenia jest gotowy. Ale tylko on. I to tak tylko trochę…
Projekt rozporządzenia „w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz pozbawiania stypendiów dla wyróżniającej się młodzieży wywodzącej się ze środowiska wiejskiego oraz zwycięzców konkursów wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach”, przygotowany przez ministra rolnictwa, trafił do uzgodnień w ramach Rady Ministrów.
Pismo nosi datę 22 sierpnia. Podpisany pod nim wiceminister Adam Nowak czekał na uwagi „w terminie 14 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma”. Na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny projekt pokazano 1 września.
Projekt – autorom – wydawał się pewny. W ogóle nie trafił do konsultacji, gdyż – jak przekonuje ministerstwo – jest to zbędne z uwagi na „wykonawczy charakter projektowanych przepisów, ich ograniczony zakres przedmiotowy oraz brak rozwiązań systemowych i nowych obowiązków dla adresatów regulacji”.
A sprawa miała być pilna: do 15 listopada 2026 roku miały wpływać wnioski o przyznanie stypendium. Nabór wniosków miał ogłosić dyrektor Instytutu imienia Wincentego Witosa, publikując ogłoszenie o naborze.
To niewiele z rzeczy pewnych, które można było wyczytać w projekcie. Cała reszta jest już wątpliwa, a sam projekt – wyraźnie niedopracowany.
Więcej o projekcie:
I od ponad dwóch tygodni sytuacja wokół projektu się nie zmieniła. Nie podano żadnych ewentualnych uwag, nie uzupełniono projektu.
A pytań w związku z zamiarem przyznawania stypendiów jest wiele. Skierowałam je najpierw do Instytutu Witosa, pytając o zasoby finansowe – bo sam projekt nic o możliwościach obdarowywania uczniów i studentów stypendiami nie mówi.
Instytut Witosa – czyli pisz na Berdyczów
Do biura prasowego instytutu skierowałam pytania: „gdzie można poznać plany finansowe instytutu? Proszę o podanie linku. Jakie środki majątkowe pozyskał instytut na podstawie art. 17.1 ustawy powołującej? Czy zakupił nieruchomości na podst. art. 18.3 tej ustawy? Jakie środki obrotowe pozyskano na rok 2026 i z jakich źródeł? Jaki fundusz stypendialny utworzono?”
Niestety Gabriela Dąbrowska, specjalista ds. komunikacji i PR, okazała się tajemnicza. Wyartykułowała tylko, że „plany finansowe Instytutu im. Wincentego Witosa mają charakter dokumentów wewnętrznych i nie są udostępniane do publicznej wiadomości.” Zapewniła też, „że informacje finansowe dotyczące Instytutu im. Wincentego Witosa są udostępniane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Dane finansowe podlegające publikacji prezentowane są w sprawozdaniach jednostkowych Instytutu, sporządzanych i publikowanych zgodnie z obowiązującymi regulacjami.”
Z pomocą przyszło dopiero Ministerstwo Rolnictwa – ale i ono okazało się bezradne co do większości pytań dotyczących stypendiów.
Instytut ma siedzibę
I to na własność – to jedyny pewnik. „Na podstawie art. 17 ust. 1 ustawy z 25 lipca 2025 r. o Instytucie imienia Wincentego Witosa (Dz. U. z 2025 r., poz. 1088) Instytut otrzymał w 2025 r. dotację celową w wysokości 3 687 956,46 zł na zakup nieruchomości przeznaczonej na jego siedzibę oraz dwóch miejsc parkingowych. Dotacja została wykorzystana w całości, a zadanie zrealizowane.
Art. 18 ust. 3 ustawy dotyczy niewykorzystanych w 2025 r. środków dotacji, które przechodzą na kolejne lata. Mogą one zostać przeznaczone m.in. na pozyskanie, za zgodą ministra, nieruchomości niezbędnych do rozpoczęcia działalności Instytutu, jeżeli Instytut nie został wyposażony w nieruchomości zgodnie z art. 17 ust. 1. Środki te mogą również finansować koszty, w tym inwestycje, związane z działalnością Instytutu.
Nieruchomość przeznaczona na siedzibę Instytutu została zakupiona w 2025 r.” – podało ministerstwo.
A co wiadomo o środkach obrotowych na rok 2026: z jakich źródeł je pozyskano? Jak wysoka jest dotacja budżetowa? Jaki fundusz stypendialny utworzono?
MRiRW podało: „W 2026 r. Instytutowi przyznaliśmy dotację podmiotową w wysokości 5 mln zł. Do 10 września wypłaciliśmy 2,45 mln zł.
Plan finansowy Instytutu na 2026 r. nie uwzględnia innych źródeł finansowania poza środkami z budżetu państwa. Na etapie jego przygotowywania nie było możliwości wiarygodnego oszacowania kwot, które Instytut może pozyskać z innych źródeł.
Instytut zamierza pozyskiwać środki z krajowych i międzynarodowych programów grantowych. Dodatkowym źródłem finansowania działalności badawczej mają być projekty analityczne i ekspertyzy przygotowywane dla administracji publicznej, instytucji państwowych i samorządów.”
A więc niewiarygodnego rozmachu nie ma, a odpowiedzi na pytanie o fundusz stypendialny nie udzielono.
Stypendia? Nie ma rozporządzenia!
Odpowiedź nie padła też przy okazji pytań: „Jakim budżetem na stypendia w tym roku dysponuje Instytut Witosa? Ile stypendiów może przyznać?”
Tu ministerstwo zasłoniło się… nieobowiązywaniem rozporządzenia o stypendiach. Bo instytut stypendiów jeszcze nie przyznaje, a prace nad rozporządzeniem trwają. „Do czasu wejścia w życie rozporządzenia nie ma podstawy prawnej do przyznawania tych stypendiów. Dlatego nie było konieczności szczegółowego planowania budżetu na ten cel” – chwyta się ministerstwo prawą ręką za lewe ucho. Tak jakby był sens pracy nad rozporządzeniem, które nie wie, czym dysponuje fundator stypendiów.
Dalej jest już tylko gorzej.
Pytane, „Jak rozumieć sformułowanie z przygotowanego rozporządzenia w sprawie tych stypendiów, że stypendia przysługują za <wysokie wyniki w nauce> albo za <wybitne osiągnięcia artystyczne, sportowe lub społeczne>?” ministerstwo stwierdza:
„§ 3 projektu rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz pozbawiania stypendiów dla wyróżniającej się młodzieży wywodzącej się ze środowiska wiejskiego oraz zwycięzców konkursów wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach precyzuje, jakie wyniki w nauce oraz osiągnięcia artystyczne, sportowe lub społeczne kwalifikują do ubiegania się o stypendium.
Chodzi o zajęcie I–III miejsca albo uzyskanie tytułu laureata lub finalisty w konkursie, olimpiadzie, turnieju lub zawodach o zasięgu co najmniej wojewódzkim w roku szkolnym albo akademickim poprzedzającym rok złożenia wniosku o stypendium.
Równoważność tych osiągnięć ocenia komisja stypendialna powołana przez dyrektora Instytutu imienia Wincentego Witosa. W jej skład wchodzi co najmniej pięć osób posiadających wiedzę i doświadczenie w zakresie edukacji, kultury lub działalności społecznej.”
Otóż niekoniecznie. Projekt przewiduje dwa rodzaje stypendiów „dla wyróżniającej się młodzieży wywodzącej się ze środowiska wiejskiego”: to stypendia naukowe „za wysokie wyniki w nauce” i stypendia rozwojowe „za wybitne osiągnięcia artystyczne, sportowe lub społeczne”. Czy wobec takiej jak nadesłana interpretacji, „wysokie wyniki w nauce” mają być potwierdzone zajęciem miejsca w konkursie czy zawodach? A komisja instytutu zajmie się tylko porównywaniem rangi owych konkursów i zawodów? Jakie konkursy i zawody weźmie pod uwagę dla studentów?
Nie wiadomo, po co wobec tego w ogóle wpisano owe „wysokie wyniki w nauce” jako osobny rodzaj podstawy stypendiów.
Dalej jest jeszcze bardziej tajemniczo.
Otóż projekt przewiduje też stypendia „dla zwycięzców konkursów wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach”, którym to „przyznaje się stypendium-nagrodę za zwycięstwo w danym konkursie”, a dokładniej: „przyznaje się za zajęcie I miejsca w konkursie wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach”.
Pytanie wobec tego jest następujące: „za jakie <konkursy wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach> będą przyznawane stypendia w tym roku? Proszę o podanie listy tych konkursów”.
Tu już ministerstwo skapitulowało całkowicie.
„Projekt rozporządzenia nie przewiduje zamkniętej listy konkursów wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach. Do czasu wejścia rozporządzenia w życie nie ma również podstawy prawnej do przyznawania stypendiów” – tylko tyle było w stanie podać. A pytanie o listę przeprowadzonych w tym roku konkursów – będących podstawą do ubiegania się lada dzień o stypendium – nie powinno być zaskoczeniem.
Szkoda, że nie przemyślano tej kwestii. Może się okazać, że warunki otrzymania stypendium – nawet 700 zł miesięcznie przez rok nauki dla ucznia i 800 zł dla studenta – spełni co drugi uczeń. Ilu z nich otrzyma stypendium i na jakiej podstawie? Kto ustali ranking tych konkursów „wiedzy o Wincentym Witosie i jego współpracownikach”? Znów komisja czy dyrektor instytutu? Nie lepiej byłoby zacząć od zorganizowania tych konkursów i propagowania ich, jako mogących zakończyć się otrzymaniem „nagrody-stypendium”? Będą to musiały być trudne konkursy, skoro nagroda-stypendium będzie mogła wynosić nawet 8 tys. zł…
Ustawa z dnia 25 lipca 2025 r. o Instytucie imienia Wincentego Witosa oddała ministrowi określenie, w drodze rozporządzenia, szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz pozbawiania stypendiów, a także ich rodzajów i wysokości, „mając na celu maksymalne uproszczenie procedury ich przyznawania oraz zapewnienie jej jednolitości i przejrzystości”.
Sztuka ta wyraźnie się nie udała.
Niestety materia dotyczy uczniów – a należy ich oszczędzać przed włączaniem w wątpliwe przygody.
Miejsce dialogu, refleksji i inspiracji
„Nie tumańcie bliźniego swego” mogłoby stać się dewizą Instytutu Witosa z jeszcze jednego powodu. Otóż strona instytutu podaje jako dyrekcję: „Prof. dr Piotr Kosiak”.
„Czy dyrektor Instytutu doktor Piotr Kosiak uzyskał tytuł profesora?” – zapytałam w MRiRW z nadzieją, że coś się zmieniło, bo problem nienowy.
Czytaj też:
Ale MRiRW podaje to samo, co rok wcześniej:
„Zgodnie z bazą <Ludzie nauki> Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego Piotr Kosiak, dyrektor Instytutu imienia Wincentego Witosa, posiada stopień naukowy doktora w dziedzinie nauk teologicznych. Uzyskał go w 2019 r. na Wydziale Teologicznym Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Dane w bazie pochodzą ze Zintegrowanego Systemu Informacji o Szkolnictwie Wyższym i Nauce POL-on.
Według informacji zamieszczonych w rejestrze ORCID Piotr Kosiak jest również Full Professor w dziedzinie Zarządzania i Administracji Biznesowej na Uniwersytecie Azteca, pracuje jako adiunkt w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie oraz pełni funkcję profesora Katedry Zarządzania w Collegium Civitas w Warszawie. W latach 2022–2023 był profesorem wizytującym na Uniwersytecie Zhejiang. W ORCID wskazano również, że uzyskał Master of Laws (LL.M), Doctor of Business Administration (DBA) oraz Master of Business Administration (MBA) w Collegium Humanum.”
A więc doktor czy profesor?
Bez znaczenia, ważne, że stypendia przyzna. Ku radości… może liderów?
Na stronie instytut podaje jako swoją misję „pielęgnowanie i rozwój myśli i dziedzictwa Wincentego Witosa” i zapowiada sposób działalności: „Poprzez działania wspierające liderów, badania, edukację, kulturę i innowację społeczną promujemy wartości odpowiedzialności, społeczności, wspólnoty i służby publicznej.
Chcemy, by Instytut stał się miejscem dialogu, refleksji i inspiracji – pomiędzy historią a nowoczesnością, wsią a miastem, przeszłością a przyszłością.”
Oby ten dialog nie zmienił się w kłótnię i kwasy, dotykające i dotyczące już nawet dzieci i młodzieży.














