Kto powinien podjąć się regulacji precyzujących zasady utrzymywania zwierząt domowych?
Fot. nori jaafer z Pixabay
Kto powinien podjąć się regulacji precyzujących zasady utrzymywania zwierząt domowych?
Fot. nori jaafer z Pixabay
Jak uporać się z hałasującym psem sąsiada?
Czy ograniczanie praw zwierząt z uwagi na prawa człowieka stanowiłoby przekroczenie norm?
RPO wystąpił do MKiŚ o zajęcie się sprawą hałasu powodowanego przez zwierzęta na terenach zurbanizowanych.
Wystąpienie było związane ze skargą, zawierającą postulat wprowadzenia do porządku prawnego – jak w innych krajach – regulacji precyzujących zasady utrzymywania zwierząt domowych – przypomina RPO.
Więcej:
Tymczasem okazuje się, że „Kwestia ochrony przed hałasem powodowanym przez utrzymywanie na terenach zurbanizowanych zwierząt domowych pozostaje poza właściwością ministra właściwego do spraw klimatu” – jak odpisał Departament Instrumentów Środowiskowych MKiŚ, co RPO uznał „za oczywiste nieporozumienie”.
Polemizując z tą odpowiedzią, Marcin Wiącek zwraca się do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski o szczegółowe zbadanie zagadnienia – podaje RPO.
Jak podano, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach już reguluje sprawy dotyczące terenów prywatnych. Ponadto „Z uwagi na fakt, że ustawa w jej aktualnym kształcie już reguluje obowiązki związane z utrzymywaniem zwierząt gospodarskich i (w odniesieniu do terenów publicznych) domowych, nie znajduję także najmniejszych podstaw do uznania przedstawionego mi argumentu, jakoby rozszerzenie upoważnienia dla rad gmin w sugerowany sposób, miało <godzić w prawa zwierząt>” – zauważa RPO.
Czyżby konflikt praw zwierząt (domowych) i praw człowieka?














