W 2020 r. Polska znalazła się w grupie krajów UE o najwyższym poziomie zasobów drzewnych za Niemcami, Szwecją i Francją.
Fot. NoName_13 z Pixabay
W 2020 r. Polska znalazła się w grupie krajów UE o najwyższym poziomie zasobów drzewnych za Niemcami, Szwecją i Francją.
Fot. NoName_13 z Pixabay
Jakie zasoby leśne miała Polska w 2023 roku?
Całkiem imponujące, co GUS ogłosił na kilka dni przed zapowiedzianym na dziś protestem leśników, domagających się pozostawienia im prawa do decydowania o wyrębie i nasadzeniach.
Bo chyba trochę znają się na rzeczy, skoro GUS podał w informacji sygnalnej „Wskaźniki zielonej gospodarki w Polsce 2024”, że zasoby leśne są całkiem, całkiem:
„Lasy stanowią niezbędny element równowagi środowiska przyrodniczego oraz zielonej gospodarki. Wskaźnik lesistości w 2023 r. ukształtował się na poziomie 29,6% i zmniejszył się w stosunku do roku poprzedniego (o 0,1 p. proc.), ale wzrósł w porównaniu z 2000 r. (o 1,2 p. proc.).
Obok wskaźnika lesistości kraju, istotne znaczenie dla charakterystyki stanu lasów i realizacji polityki leśnej kraju ma wielkość zasobów drzewnych. Według pomiarów Wielkoobszarowej Inwentaryzacji Stanu Lasów dokonanych w latach 2019–2023, zasoby drzewne osiągnęły miąższość 2696,3 mln m grubizny brutto (wzrost o 17,0% w relacji do pierwszych pomiarów z lat 2005–2009), z czego 72,4% przypadało na drzewa iglaste, a 27,6% – na drzewa liściaste.”
Inni mogliby się od nas uczyć, gdyby chcieli:
„Według bazy danych FAO, w 2020 r. Polska znalazła się w grupie krajów UE o najwyższym poziomie zasobów drzewnych za Niemcami, Szwecją i Francją (dane zbierane co 5 lat)”.














