Termin 60 dni został wypracowany w toku konsultacji ze stroną samorządową.
Fot. Bartosz z Pixabay
Termin 60 dni został wypracowany w toku konsultacji ze stroną samorządową.
Fot. Bartosz z Pixabay
Jednak 60 dni na sprzeciw gminy co do zamiaru usunięcia drzewa
Rząd skierował właśnie do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody.
W stosunku do przedstawianego do konsultacji projektu mamy więc znaczną zmianę terminu, w którym organ rozpatruje wniosek o usunięcie drzewa.
Więcej o konsultowanym projekcie:
Jak podano w ocenie skutków regulacji projektu, który ostatecznie rząd skierował do Sejmu, termin 60 dni został wypracowany w toku konsultacji ze stroną samorządową. Jest to termin umożliwiający przeprowadzenie oględzin, rozpatrzenie zgłoszenia usunięcia drzewa z nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej, dokonanie innych ewentualnych czynności w toku postępowania, w tym weryfikacyjnych i umożliwiający organowi, do którego złożono zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa wniesienie w drodze decyzji administracyjnej sprzeciwu w racjonalnym terminie. „Wskazać należy, że organ, do którego wniesiono zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa musi także zbadać cel usunięcia drzewa, w tym zbadać, że cel ten nie jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej – jest to pracochłonne. W toku czynności weryfikacyjnych przykładowo organ bada tę kwestię w trakcie oględzin, zbiera oświadczenie w tym zakresie od wnioskodawcy, weryfikuje czy wnioskodawca prowadzi działalność gospodarczą w centralnej ewidencji i informacji o działalności gospodarczej, a także dokonuje weryfikacji stanu nieruchomości z punktu widzenia zagospodarowania przestrzennego” – wyjaśniono.
A czy 60 dni na sprzeciw oznacza jeszcze skrócenie procedury? Podobno tak, co ma wynikać z tego, że dotąd, jeśli nie przeprowadzono oględzin, termin na wydanie decyzji o sprzeciwie nie biegł.














