Scroll Top
plakat



Karol Nawrocki ma „Plan 21”

Kandydat na prezydenta przedstawił swoje zamiary podczas dzisiejszej konwencji w podwarszawskich Szeligach odbywającej się pod hasłem „Polska sferą normalności. Budujmy wspólnie: bezpieczeństwo, rozwój, dobrobyt!”

Nie jesteśmy zwykłym związkiem zawodowym od pietruszki, ale ruchem społecznym pilnującym Polski – deklarował Piotr Duda, przewodniczący NSZZ podczas konferencji programowej Karola Nawrockiego. Powstała umowa programowa Solidarności z Karolem Nawrockim – związek nie zostawi go, jak nie zostawił Andrzeja Dudy – zapowiedział.

A sam Karol Nawrocki przedstawił swój program, obejmujący wszystkie aspekty funkcjonowania państwa. Nawiązał do tradycji „Solidarności” i postulatów z jej początków.

– Staję tu w imieniu wszystkich tych, którzy ulegają presji szaleństwa Zielonego Ładu – mówił Karol Nawrocki i określał nadchodzące wybory prezydenckie jako referendum przeciwko rządowi Tuska: bo głosowanie za Trzaskowskim oznacza głosowanie za Tuskiem.

Jak podkreślał, skuteczność to jego drugie imię. Przygotowany Plan 21  wynika z tego, że „moją partią jest Polska” – deklarował.

Zapowiedział rozliczanie rządów z obietnic.

Plan 21 Wprowadzi nas do sfery bezpieczeństwa i dobrobytu. Musimy powstrzymać politykę głupich kroków. Precz z Zielonym Ładem! – mówił. Zapowiadał bliskie zrealizowanie prezentowanych zamiarów – projekty ustaw mają już być gotowe, a tam, gdzie są inne możliwości działania, będą bezzwłocznie wykorzystane.

CPK musi być przywrócony do poprzedniego kształtu. – Nie zabierajcie nam marzeń, nie zabierajcie nam aspiracji – mówił i dodał, że trzeba dawać szansę terminalom – jak ten w Emilianowie. Potrzebna jest spójność komunikacyjna i transportowa kraju – rozwój infrastruktury buduje gospodarkę i wspiera sektory.

Potrzebne jest „tak” dla sztucznej inteligencji – trwa rewolucja w zakresie nowych technologii. To przełom w odniesieniu do naszej przyszłości. – Polska musi mieć swoją Dolinę Krzemową. W Polsce musi powstać Fundusz Technologii Przełomowych – mam już gotową ustawę – zapowiadał.

Te wszystkie prorozwojowe inicjatywy są wygaszane przez ostatni rok.

Kolejna zapowiedziana ustawa będzie dotyczyła kształcenia – uczeń musi wychodzić ze szkoły Polakiem – Karol Nawrocki przytaczał sformułowanie Wincentego Witosa. Zapowiedział kurs prawa jazdy dla pełnoletnich uczniów.

Potrzebne jest uwolnienie państwowej ziemi do budowy mieszkań przez samorządy i spółdzielnie (nie dla deweloperów).

Niezbędne jest też zatrzymanie drożyzny – trzeba to zrobić, żeby wejść do dobrobytu. 7200 zł – to kwota, którą każdemu Polakowi jest winny rząd. Czemu rząd się tym nie zajmuje i nie walczy z drożyzną? Karol Nawrocki zapowiedział, że „przyjdzie i pogoni”.

Zaproponował „Kontrakt Karola Nawrockiego z Polakami”

Obejmuje położenie tamy na podnoszenie podatków, obniżenie VAT do 22 proc., pakiet „niższe i prorodzinne podatki” – 0 proc. podatku dla rodzin z dwojgiem i więcej dzieci, podwyższenie drugiego progu podatkowego, waloryzację emerytur powyżej wskaźnika inflacji i nie mniej niż o 150 zł. Nastąpi uproszczenie rozliczenia podatków dla przedsiębiorców.  Nie będzie podatku katastralnego, ale będzie dziedziczenie bez podatku.

Powstanie budżetowy pancerz – ochrona przed nadużyciami.

Bezpieczeństwo państwa to obrona całego kraju, budowa największej w Europie armii (300 tys.). Bezpieczeństwo wewnętrzne ma być wzmocnione przez podniesienie liczebności policji przez wydłużenie pracy – za potwierdzenie emerytury równej wynagrodzeniu. Straż graniczną wzmocni nowy status weterana służby granicznej – powiązany z dodatkami socjalnymi.

Karol Nawrocki zapowiedział też stuprocentowe wsparcie samorządów dla działań w kierunku obrony cywilnej i wypowiedzenie paktu migracyjnego.

– Chcemy i będziemy partnerem Ukrainy – deklarował, ale i wskazywał na potrzebę uwzględniania starań o potrzeby polskie. Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie – powtórzył.

Wskazał na dwa ważne aspekty tej współpracy: to nieuczciwa konkurencja wobec rolników oraz zgoda na ekshumację ofiar.

UE to wspólny rynek, a nie jedno państwo – podkreślał.

Zapowiedział żądanie reparacji od Niemiec.

Ma powstać centrum obsługi pacjenta, co skróci kolejki do lekarzy.

Nie ma bezpieczeństwa bez bezpieczeństwa żywnościowego, nie możemy uzależnić się od importu żywności. Będę strażnikiem polskich gospodarstw – deklarował.

„Polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole” – powtarzał słowa rolnika z Bartoszyc.

Ustawy ograniczające produkcję rolną nie będą podpisane. UE nie powinna podpisać umowy Mercosur – mówił.

Zapowiedział wydłużenie na kolejne pięć lat moratorium na zakaz wykupu polskiej ziemi – ma to być ważne nie tylko dla zachodniopomorskiego. Nie rozwinął tej myśli, nie do końca wiadomo więc, czy chodzi o wydłużenie zakazu sprzedaży ziemi z ZWRSP, czy powrót do zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Czyżby znów jakiś kiepski doradca do spraw rolnych podsunął kandydatowi taki pomysł? A może rzeczywiście zachodniopomorskie woli dzierżawić?…

Lasy nie mogą być prywatyzowane – wskazał.

Musi być tańsza energia – i będzie, o 33 proc., wystarczy odrzucić Zielony Ład.

OZE powinny być rozwijane, co nie oznacza ustawiania wszędzie używanych, niemieckich wiatraków – zauważył.

Polski węgiel powinien być wydobywany, a przyszłością energetyki jest atom.

Musi wrócić wymiar sprawiedliwości i polska praworządność.

Czy wróci? I po której turze?

Konwencja pokazała, że obywatelski kandydat na prezydenta ma poparcie Solidarności i PiS.

A to rzeczywiście nie pietruszka… Jak przeliczy się to na głosy wyborcze – zobaczymy już za niespełna trzy miesiące.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!