Kto i w jakich przepisach powinien zabronić psom utrudniać życie sąsiadom?
Fot. Fabio z Pixabay
Kto i w jakich przepisach powinien zabronić psom utrudniać życie sąsiadom?
Fot. Fabio z Pixabay
Kto uciszy hałasujące psy?
Trwa wymiana zdań między biurem Rzecznika Praw Obywatelskich a Ministerstwem Klimatu i Środowiska w sprawie ochrony przed hałasem powodowanym przez psy.
Okazuje się, że problem jest znacznie bardziej skomplikowany, niż mogło się wydawać na początku, czyli dwa miesiące temu. Trwa wymiana pism, o poprzednich więcej:
MKiŚ uważa, że ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie jest właściwym aktem do wprowadzania regulacji dotyczących zachowania zwierząt domowych, w tym „uciążliwego szczekania” na terenach prywatnych, gdyż ma ona charakter techniczno-porządkowy i nie obejmuje zagadnień relacji sąsiedzkich czy dobrostanu zwierząt.
Ale RPO nie składa broni: „Wyjaśnienia MKiŚ można sprowadzić wręcz do stwierdzenia, że <gminy nie powinny zostać wyposażone w sugerowaną kompetencję, ponieważ obecnie nie są w nią wyposażone>” – pisze zastępca RPO Adam Krzywoń w kolejnym wystąpieniu do resortu i zwraca się „o stanowisko odnośnie do ratio legis obligatoryjnego regulowania przez gminy wymagań utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej, w tym także zakazu ich utrzymywania na określonych obszarach lub w poszczególnych nieruchomościach. W tym kontekście dla RPO niezrozumiałe jest bowiem, dlaczego w ocenie Pani Minister przyznanie gminom podobnej kompetencji w odniesieniu do zwierząt domowych, byłoby równoznaczne z naruszeniem zasad techniki prawodawczej.”
Coraz bliżej do połączenia tematu z problemami rolników, stwarzających uciążliwości dla sąsiadów, co – jak wiadomo – dało się uregulować…














