Jak wskazuje RPO, „Przyjmując mandat, wnioskodawca nie skorzystał z prawa do sądu”.
Fot. Michael Schwarzenberger z Pixabay
Jak wskazuje RPO, „Przyjmując mandat, wnioskodawca nie skorzystał z prawa do sądu”.
Fot. Michael Schwarzenberger z Pixabay
Mandat przyjęty, odwołania nie ma?
Czy przyjmując mandat, obywatel rezygnuje z możliwości zakwestionowania przed sądem podstawy faktycznej jego wydania?
Jak wskazuje RPO, „Przyjmując mandat, wnioskodawca nie skorzystał z prawa do sądu. Nie może to jednak oznaczać wyłączenia prawa obywatela do skorzystania z prawa do sądu jako organu kontrolującego akty innych organów władzy publicznej, godzących w konstytucyjne prawa i wolności jednostki. Przyjęcie mandatu nie powinno się zaś wiązać się z pozbawieniem prawa do sądowej kontroli decyzji organu pozasądowego o mandacie.
W art. 101 k.p.s.w. brakuje zatem przesłanki wskazanej w art. 540 § 1 pkt 1 k.p.k., którą na potrzeby art. 101 k.p.s.w. należałoby ująć tak: <w związku z nałożeniem grzywny dopuszczono się czynu zabronionego, a istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że mogło to mieć wpływ na treść prawomocnego mandatu karnego>. Brakuje również przesłanki wskazanej w art. 540 § 2 pkt a in principio k.p.k., którą na potrzeby art. 101 k.p.s.w. należałoby ująć tak: <po uprawomocnieniu się mandatu karnego ujawnią się nowe fakty lub dowody wskazujące na to, że ukarany nie popełnił czynu>”.
A takim nowym faktem może być np. ujawnienie dokonywania pomiarów prędkości przy użyciu laserowych mierników po wygaśnięciu ważności ich legalizacji.
RPO zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości i uzyskał zapewnienie, że „w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają pracę koncepcyjne w zakresie zmian dotyczących postulowanego rozszerzenia przesłanek uchylenia prawomocnego mandatu karnego”.














