Witos zobaczył kolejne porozumienie przedwyborcze…
Fot.MP
Witos zobaczył kolejne porozumienie przedwyborcze…
Fot.MP
NSZZ RI „S” popiera Karola Nawrockiego
Nie ma zaskoczenia – NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” wspiera w wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego.
Nie ma zaskoczenia, bo już dawno takie wsparcie zadeklarował NSZZ Solidarność.
Czytaj też:
Trudno, aby Solidarność RI miała na ten temat inne zdanie. Już w pierwszej turze kilkakrotnie odbywały się spotkania „S” RI z Nawrockim, deklarowano wsparcie.
Nie bez znaczenia jest też, że wieczór wyborczy Karola Nawrockiego odbył się w Sali BHP Stoczni w Gdańsku, a sam kandydat dziękował za poparcie związkowi.
Dzisiaj Karol Nawrocki spotkał się z działaczami „S”RI pod pomnikiem Witosa i takie wsparcie znów odebrał. Zapewne nie tyle po to, aby rozwiać wątpliwości, co aby zaistnieć w przestrzeni publicznej po tym, jak wczoraj swoje poparcie PSL – w tym samym miejscu – przekazało Rafałowi Trzaskowskiemu.
Czytaj też:
Trzeba przypomnieć, że podpisując porozumienie z Solidarnością w lutym 2025 Karol Nawrocki deklarował m.in. zamiar:
– utrzymania wsparcia dla rodzin, w tym programów społecznych;
– działania w poszanowaniu dla tradycji solidarnościowej i wartości chrześcijańskich;
– wsparcia ochrony zdrowia w ramach systemu publicznej służby zdrowia;
– ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego państwa.
Teraz w porozumieniu podpisanym z przewodniczącym „S”RI Tadeuszem Obszańskim powtórzono deklaracje walki z Zielonym Ładem i importem z Ukrainy, a także umową Mercosur.
Czy od poparcia „S”RI przybędzie Nawrockiemu głosów? Raczej niewiele, nie jest to elektorat, który mógł w pierwszej turze głosować inaczej, niż na tego właśnie kandydata.
Ewentualny wzrost liczby głosów mógłby nastąpić po przepływie wyborców z „Konfederacji”. Ani Braun, ani Menzel nie deklarują wprost zamiaru przekazania głosów – ale nie oznacza to, że wyborcy nie podejmą takiej decyzji bez podpowiedzi, zadowalając się pokazaniem w pierwszej turze swojej niechęci do dwóch głównych kandydatów.
Trzeba też podkreślić dużą liczebność grupy, która jednak nie wzięła udziału w wyborach lub głosowała za kandydatami, którzy byli postrzegani jako ewidentnie bez szans. Czy teraz ci niezadowoleni z oferty wyborcy zechcą poprzeć któregoś z kandydatów?
Obaj kandydaci mają jeszcze możliwość skłonienia do siebie tych, którzy nie chcieli okazać im zrozumienia w pierwszej turze.
Komu bardziej uda się ta sztuka?
Na wsi bardziej podoba się Nawrocki. W drugiej turze nie nastąpi zapewne zmiana w tych preferencjach wyborczych. Co oczywiście nie znaczy, że spotkanie u stóp Witosa nie było potrzebne…
Czytaj też:














