Pies potrzebuje budy czy kojca?
Jednak buda wystarczy – posłowie nie zdołali odrzucić prezydenckiego weta do ustawy określanej jako „łańcuchowa”.
A w Sejmie czeka – złożony razem z wetem do ustawy „łańcuchowej” – projekt prezydencki.
– Projekt prezydenta jest ukierunkowany na to, aby spuścić z łańcucha psy, a także wszystkie zwierzęta domowe – przypomniał Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jak wskazał, projekt prezydencki jest dobry dla zwierząt i ludzi – prezydent nie zgadza się ze wskazywaniem, że są ludzie – żyjący poza miastem, bo to tam zwykle psy są trzymane poza domem – którym trzeba określać warunki utrzymywania zwierząt. Są przepisy pozwalające karać za złe traktowanie zwierząt, trzeba je wykorzystywać. Trzeba wymagać od swojego rządu egzekwowania prawa. Psy są używane do walki politycznej, do kłamania, że prezydent nie chce spuścić psów z łańcuchów. Po co kłamiecie? – dopytywał. Jak stwierdził, wymagania co do wymiarów kojców były absurdalne. Postulował pracę nad projektem prezydenckim i szybkie zmiany obecnej sytuacji. – Nie chcecie tego robić, bo dla was to jest polityka, a nie dobro zwierząt – podsumował.
Więcej o projekcie prezydenckim:
Zdaniem szefa KPRP wywołano temat zastępczy, aby nie mówić o prawach człowieka.
Przy okrzykach posłów „Precz z komuną” (posłowie wstali) szef kancelarii kończył swoją wypowiedź, oceniając (negatywnie) tak scenę polityczną, jak i jej aktorów.
– Niech każdy będzie gospodarzem w swoim pałacu – próbował ripostować prowadzący głosowanie marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Za ponownym uchwaleniem ustawy było 246, a 192 posłów zagłosowało przeciw.














