Nie było zasiedzenia – właściciele słupów powinni zapłacić za korzystanie z cudzej ziemi czy ograniczenie wartości działek.
Fot. Andreas z Pixabay
Nie było zasiedzenia – właściciele słupów powinni zapłacić za korzystanie z cudzej ziemi czy ograniczenie wartości działek.
Fot. Andreas z Pixabay
Przełomowy wyrok TK w sprawie słupów i służebności przesyłu
Nie było zgodne z konstytucją nabywanie przez przedsiębiorstwa przesyłowe lub Skarb Państwa prawa do korzystania z prywatnych działek przez zasiedzenie – co nazywano służebnością gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu.
Trybunał Konstytucyjny zbadał zasady nabycia w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa – przedmiotem sprawy o sygn. akt P 10/16 były jednobrzmiące i połączone do łącznego rozpoznania pytania prawne Sądu Rejonowego w Grudziądzu oraz Sądu Rejonowego w Brodnicy.
TK wyrok ogłosił 2 grudnia. Orzeczenie zapadło większością głosów, a zdania odrębne do wyroku złożyło dwóch sędziów.
Zderzyły się stanowiska spółek i właścicieli gruntów. „Spółka wywodziła, że linie energetyczne powstały w latach 60. i 70. XX wieku i stwierdziła, że zarówno ona, jak i jej poprzednicy prawni byli posiadaczami służebności gruntowych w dobrej wierze i korzystali z nieruchomości w zakresie tych służebności, wykonując systematycznie prace eksploatacyjne, przeglądy i kontrole. (…) Właściciele nieruchomości wnieśli o oddalenie wniosków o zasiedzenie, podnosząc zarzut braku istnienia ograniczonego prawa rzeczowego wskazanego we wnioskach. Ich zdaniem, służebność gruntowa o treści służebności przesyłu – wykreowana w drodze wykładni funkcjonalnej przez Sąd Najwyższy, przed wprowadzeniem do polskiego systemu prawnego instytucji służebności przesyłu, czyli przed 3 sierpnia 2008 r. – nie była znana krajowemu porządkowi prawnemu. Nowa służebność mogłaby być wprowadzona jedynie przez ustawodawcę. Właściciele zarzucili, że dokonana przez SN interpretacja art. 292 w związku z art. 285 k.c. jest niezgodna z Konstytucją” – opisuje sporny problem TK.
I w wyroku przyjmuje racje właścicieli gruntów, podając, że „ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego powinno być przewidziane wprost w ustawie”, a „Przepisy ograniczające własność, ze względu na wymaganie szczególnej ochrony tego prawa, muszą być interpretowane ściśle. Ustanowienie służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, nie znajduje ustawowego oparcia.”
A to oznacza, że właściciele gruntów – dotąd przekonywani, że nie należy im się nic za korzystanie z ich gruntów – teraz zyskują możliwość występowania o wynagrodzenia za korzystanie z ich własności i ruszą do sądów z pozwami wobec użytkujących ich grunty właścicieli urządzeń przesyłowych: energetycznych, telekomunikacyjnych czy gazowych. I uzyskają pieniądze za obniżenie wartości działek czy ograniczenia w planowaniu inwestycji.
Oczywiście, jeśli okaże się, że Trybunał Konstytucyjny działa zgodnie z prawem…














