Ponieważ Odra jest rzeką transgraniczną, istotnym elementem dbania o jej dobrostan jest reprezentacja interesów rzeki w stosunkach międzynarodowych.
Fot. Arek Socha z Pixabay
Ponieważ Odra jest rzeką transgraniczną, istotnym elementem dbania o jej dobrostan jest reprezentacja interesów rzeki w stosunkach międzynarodowych.
Fot. Arek Socha z Pixabay
Rzeka Odra z osobowością prawną?
Chce tego grupa posłów KO, Polski 2050-TD, Lewicy i Razem. „Rzeka w rozumieniu prawa przestaje być przedmiotem, a uzyskuje status samodzielnego podmiotu prawnego” – przekonują o zaletach swojej propozycji.
Projekt ustawy o uznaniu osobowości prawnej rzeki Odry – zgodnie z sejmowym opisem – dotyczy zagwarantowania skutecznej ochrony prawnej dla całego ekosystemu Odry oraz stworzenia mechanizmów współpracy międzyinstytucjonalnej dla zapewnienia szeroko rozumianego zdrowia i dobrostanu rzeki.
Przedstawicielki wnioskodawców to posłanki: Anita Kucharska-Dziedzic, Maja Ewa Nowak, Małgorzata Tracz.
Ich obfitość to pewnie wynik innego niedoboru: otóż projekt ustawy został przygotowany przez utworzony przez obywateli Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Czysta Odra” na rzecz projektu ustawy o uznaniu osobowości prawnej rzeki Odry, zgodnie z ustawą o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli. Nie udało się jednak zebrać wymaganej liczby podpisów – przeto posłanki, oczywiście „Mając na uwadze znaczenie procesu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej oraz szerokie społeczne poparcie, jakim cieszy się przedstawiony projekt” (nic to, że nie podpisało go nawet 100 tys. obywateli), zdecydowały się przejąć go i przedstawić w trybie poselskiej inicjatywy ustawodawczej.
Ale o co chodzi?
Jak przekonuje uzasadnienie, rzeka Odra bardzo pilnie potrzebuje skutecznej ochrony prawnej oraz koordynacji działań na rzecz odbudowy ekosystemu, w szczególności ochrony przed zanieczyszczeniami i nadmierną ingerencją człowieka, utrudniającą proces jej naturalnej odbudowy – a wszystko to pokazała katastrofa ekologiczna z 2022, która to „ujawniła z całą mocą, że funkcjonujące dotychczas rozwiązania prawne nie zapewniają należytej ochrony prawnej dla całego ekosystemu rzeki”. Negatywna ocena obowiązujących regulacji przedstawiona jest w dokumentach Najwyższej Izby Kontroli. Podobne wnioski przedstawiają eksperci w zakresie prawa ochrony środowiska w publikacji pt. „Biała księga polskich rzek. Lekcje płynące z katastrofy odrzańskiej”.
Uchwalona 13 lipca 2023 ustawa o rewitalizacji rzeki Odry nie przyniosła poprawy sytuacji.
O tym, jak jest tragiczna, świadczy raport na temat stanu wód powierzchniowych opublikowany w 2020 r. przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska – aż 98,9% wód w Polsce jest w złym stanie.
Można więc spodziewać się, że podobne inicjatywy obywatelsko-poselskie nastąpią także wobec innych rzek.
Tymczasem więc: „Podsumowując – wieloaspektowa analiza obecnego stanu prawnego prowadzi do wniosku, że niezbędne jest pilne uchylenie obecnej ustawy. Konieczne jest wprowadzenie regulacji zgodnej z najnowszym stanem badań naukowych oraz prawem Unii Europejskiej. Nowa ustawa powinna postawić na pierwszym planie szeroko rozumiany dobrostan całego systemu rzeki Odry, szczególnie w kontekście potrzeb odbudowy rzeki po katastrofie z 2022 oraz zapewnienia bezpieczeństwa w przyszłości. Proponowana ustawa spełnia te postulaty i wskazuje innowacyjne rozwiązanie ugruntowane w rosnącym w siłę podejściu uznawania natury jako podmiotu prawnego (Rights of Nature), opisanym w kolejnym punkcie uzasadnienia”.
Natura jako podmiot prawny
Otóż to nic nadzwyczajnego – przekonują autorzy. Do czerwca 2021 stwierdzono istnienie 409 inicjatyw uznających podmiotowość prawną natury w 39 państwach na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktyki. „Podsumowując, zarówno w skali globalnej, jak i na gruncie prawa europejskiego nurt nadawania podmiotowości prawnej naturze rozwija się bardzo dynamicznie. Uznawanie osobowości prawnej rzek jest coraz częściej spotykanym rozwiązaniem” – podaje uzasadnienie.
„Uznanie Odry za osobę prawną pozwoli spełnić wcześniejsze rekomendacje dotyczące sposobu zarządzania oraz ochrony tego ekosystemu” – można przeczytać. Bo „Rzeka w rozumieniu prawa przestaje być przedmiotem, a uzyskuje status samodzielnego podmiotu prawnego”.
Ma się to stać „przede wszystkim dzięki określeniu praw podstawowych Odry, powołaniu Komitetu Reprezentantów oraz Komitetu Naukowego Odry, opracowaniu długoletniej strategii na rzecz wdrożenia praw podstawowych rzeki oraz prowadzeniu wielostronnego dialogu wokół najważniejszych zagadnień związanych z Odrą”.
Uznanie Odry za osobę prawną sprawi, że „Przede wszystkim rzeka przestaje być postrzegana w kategoriach rzeczy, zasobu gospodarczego czy drogi śródlądowej, który ma służyć zapewnieniu korzyści bez względu na koszty czy szkody wyrządzane w ekosystemie.
Dzięki wprowadzeniu przejrzystego katalogu praw podstawowych, zapewnieniu szerokie i zróżnicowanej reprezentacji (Komitetu Reprezentantów), uwzględnieniu w decyzjach dotyczących Odry najbardziej aktualnego stanu badań (Komitet Naukowy), a także przywróceniu należnej roli ministerstwu środowiska, pojawi się realna szansa na zmianę obecnego, zagrażającego bezpieczeństwu ludzi oraz ekosystemu stanu”.
„Gospodarcze wykorzystanie Odry będzie możliwe jednie na podstawie oraz w zakresie ustalonym porozumieniami pomiędzy zainteresowanym podmiotem, a Komitetem Reprezentantów występującym w imieniu rzeki Odry” – podano.
Komitet Reprezentantów liczyć ma 15 osób, jego zadaniem ma być reprezentacja interesów Odry w kontaktach z otoczeniem. Organem doradczym Komitetu Reprezentantów ma być Komitet Naukowy Odry, składający się z 10 osób.
Przewidziano, że nabywanie mienia przez Odrę w drodze spadków, zapisów, darowizn lub innych źródeł jest zwolnione z opodatkowania. Przekazane w ten sposób środki uzupełniałyby majątek Odry, którym zarządza Komitet Reprezentantów. Wyklucza się możliwość prowadzenia działalności gospodarczej przez rzekę Odrę.
Komitet Reprezentantów może w imieniu Odry wytoczyć powództwo przeciwko sprawcy szkody, gdyby do takiej potrzeby doszło wbrew prowadzonej prewencji.
Ale: „Ustawa precyzuje, że rzeka Odra nie ponosi odpowiedzialności za szkody wynikające z wykonywania naturalnych funkcji, w tym między innymi naturalnego przepływu, powodzi, czy suszy”.
Minister właściwy ds. środowiska zapewnia finansowanie niezbędne do realizacji celów ustawy, a więc przede wszystkim ochrony praw podstawowych oraz funkcjonowania organów rzeki Odry. Przewidziano 1 234 279 661 złotych jako skutek finansowy wejścia w życie ustawy.
Problem międzynarodowy?
„Ponieważ Odra jest rzeką transgraniczną, istotnym elementem dbania o jej dobrostan jest reprezentacja interesów rzeki w stosunkach międzynarodowych. Zadanie to będzie należało do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, który działania w zakresie ochrony i zarządzania rzeką powinien konsultować z Komitetem Reprezentantów” – przewidują autorzy projektu. Co ciekawe, wcześniej zastrzegli skromnie: „Dla zapewnienia pełnej ochrony całego ekosystemu rzeki Odry jest ona zdefiniowana w sposób obejmujący zarówno rzekę (w granicach Rzeczypospolitej Polskiej) oraz dolinę rzeki Odry wraz ze wszystkimi organizmami żyjącymi w rzece oraz obszarze doliny”.
Nie wiadomo więc, czy rzeka Odra nie została zubożona już na starcie – a to przez pozbawienie jej ochrony w części poza granicami Polski… Może lepiej zacząć od Wisły?…














