Co i komu wolno mówić i uchwalać?
Fot. Dean Moriarty z Pixabay
Co i komu wolno mówić i uchwalać?
Fot. Dean Moriarty z Pixabay
Zapowiedź pozwu gminy za krytykę to tylko opinia?
Uchwała Rady Gminy Jasieniec – upoważniająca wójta do wytaczania procesów w obronie dóbr osobistych gminy – wywołała konsternację.
Więcej:
Ochrona dóbr osobistych gminy – czy raczej tłumienie debaty publicznej?
Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił o wyjaśnienia do gminy – z którymi ta nie spieszyła się wcale – i poprosił wojewodę o wyeliminowanie z obrotu prawnego uchwały, a także o zbadanie sprawy w części, w jakiej organ zaniechał obowiązku współdziałania z Rzecznikiem i udzielania mu pomocy oraz o rozważenie zasadności wezwania go do zaprzestania naruszeń prawa.
Jest odpowiedź Mariusza Frankowskiego, wojewody mazowieckiego. Tylko w części podzielił on stanowisko RPO. „Uchwała ta nie została podważona przez organ nadzoru, ponieważ w ocenie Wojewody Mazowieckiego jej treść mieści się w uprawnieniu Rady do wyrażania stanowiska wobec konkretnego problemu, istniejącego w gminie. Nie można co do zasady odmawiać Radzie możliwości podjęcia uchwały w sprawie istotnej dla gminy i społeczności lokalnej. Nie można jej odmówić także w sprawie, w której właściwy do podjęcia działań jest organ wykonawczy gminy, jeśli uchwała wyraża jedynie opinię rady na jakiś temat, a nie zawiera polecenia dla organu wykonawczego” – podano w odpowiedzi. Tylko ustalenie, że uchwała w sposób istotny narusza prawo – stwierdzenie kwalifikowanej niezgodności z prawem – daje podstawę do stwierdzenia nieważności uchwały, czy to przez organ nadzoru, czy sąd administracyjny.
Wojewoda poinformował też: „wobec oczywistego naruszenia prawa poprzez zaniechanie przez organy Gminy Jasieniec współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, skierowałem do Rady Gminy i Wójta Gminy wystąpienie nadzorcze, przekazane również Rzecznikowi Praw Obywatelskich.”














