Plan ogólny pomija potrzeby rozwoju rolnictwa?
Fot. hannahlmyers z Pixaba
Plan ogólny pomija potrzeby rozwoju rolnictwa?
Fot. hannahlmyers z Pixaba
Plany ogólne bez uwzględnienia potrzeb rolnictwa?
Wielkopolska Izba Rolnicza – a za nią poseł Tadeusz Tomaszewski – pytają o wpływ planów ogólnych przygotowywanych w gminach na rozwój rolnictwa.
Poseł Tadeusz Tomaszewski, Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy (Nowa Lewica, PPS, Unia Pracy), na zakończenie ostatniego dnia obrad Sejmu wygłosił oświadczenie w sprawie planów ogólnych, przygotowywanych w gminach.
Więcej o nowelizacji:
Poseł powołał się na opinie Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
– Wielkopolska Izba Rolnicza w stanowisku XI Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej VII kadencji z dnia 20 kwietnia 2026 r. dostrzega pilną potrzebę uporządkowania systemu planowania przestrzennego i zapewnienia ładu na obszarach wiejskich. Jednocześnie zauważa, że krótki termin opracowania planów ogólnych (do lipca) niesie za sobą realne ryzyko przyjęcia rozwiązań powierzchownych niedostatecznie skonsultowanych z rolnikami – mówił i wskazywał kluczowe zagrożenia wynikające z projektów planów ogólnych:
- Ograniczenie rozwoju produkcji zwierzęcej i modernizacji. Przyjęty mechanizm wyznaczania obszarów zabudowy uzupełniającej może doprowadzić do „zamknięcia” miejscowości na rozwój. Izba zauważa, że gminy często wyznaczają strefy zabudowy zagrodowej restrykcyjnie, niemal „po obrysie” istniejących budynków. Brak elastyczności blokuje budowę nowoczesnych, niskoemisyjnych obiektów inwentarskich (powyżej 210 DJP). Proponuje, aby w planach ogólnych była możliwość rozbudowy zabudowy siedliskowej i zagrodowej.
- Presja zabudowy mieszkaniowej i konflikty społeczne. Dopuszczanie rozproszonej zabudowy mieszkaniowej w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw generuje nieuniknione konflikty. Ludność napływowa często nie akceptuje „wiejskich zapachów” czy pracy maszyn nocą podczas żniw, co skutkuje roszczeniami i próbami administracyjnego ograniczania działalności rolniczej. Promowanie potrzeb rekreacyjnych kosztem mieszkańców rolników nosi znamiona dyskryminacji. Zatem izba domaga się nieplanowania działek budowlanych w sąsiedztwie gospodarstw rolnych.
- Blokowanie inwestycji w OZE i biogazownie.
Nieuwzględnienie w planach terenów pod biogazownie rolnicze i infrastrukturę towarzyszącą hamuje rozwój gospodarki obiegu zamkniętego, uniemożliwia właściwe zagospodarowanie nawozów naturalnych oraz poprawę bilansu energetycznego gospodarstw.
- Marginalizacja funkcji rolniczej i trwałość skutków prawnych. Plan ogólny jako akt prawa miejscowego ma skutki długofalowe. W sytuacjach, gdy większość mieszkańców gminy nie prowadzi działalności rolniczej, dochodzi do przeforsowania rozwiązań eliminujących produkcję zwierzęcą pod presją społeczną. Plan ogólny nie może być narzędziem likwidacji tradycyjnego charakteru wsi.
Jak przekazał poseł, w związku z powyższym Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej apeluje o:
1) ochronę istniejących gospodarstw (zasada pierwszeństwa), wprowadzenie zapisów chroniących gospodarstwa przed ograniczeniami wynikającymi z późniejszej zabudowy mieszkaniowej; postuluje, aby odległość nowej zabudowy mieszkaniowej od gospodarstw zwierzęcych wynosiła min. 200 m;
2) realne konsultacje społeczne; domaga się rzeczywistych spotkań z rolnikami, a nie jedynie formalnego wyłożenia dokumentów; rolnicy muszą mieć możliwość indywidualnego sprawdzenia, czy obszar ich zabudowy zagrodowej pozwala na przyszłe inwestycje, a nie tylko obejmuje obecne fundamenty;
3) gwarancję rozwoju zabudowy zagrodowej, wyłączenie strefy zabudowy zagrodowej z grupy ogólnej zabudowy mieszkaniowej; powinna ona obejmować cały teren przyległy do działek siedliskowych, umożliwiając młodym rolnikom budowę domu przy swoim gospodarstwie (zapobieganie wyludnianiu wsi);
4) nadrzędność funkcji rolniczej; w gminach wiejskich funkcja rolnicza musi mieć charakter nadrzędny wobec presji urbanizacyjnej; gospodarstwa rodzinne do 300 ha muszą mieć zagwarantowaną przestrzeń do rozbudowy, by zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe kraju; w tym przypadku kluczowa jest ustawa o funkcjach produkcyjnych wsi, która powinna być ona spójna z planami ogólnymi, dlatego potrzebne jest jej pilne uchwalenie.
W opinii Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej brak uwzględnienia powyższych uwag doprowadzi do stopniowej eliminacji produkcji zwierzęcej z Wielkopolski, co uderzy w fundamenty gospodarcze regionu.
Czy tylko Wielkopolska ma jednak te problemy? To już kolejny głos wyrażający zaniepokojenie zbliżającym się utrudnieniom dla hodowli:
Wszystko wskazuje na to, że oddzielenie kwestii planów ogólnych i ochrony funkcji produkcyjnej wsi sprawi, że ta druga ustawa niczego już nie ureguluje – zwłaszcza że przedstawione dwa projekty nie zawierają żadnych sposobów skutecznego działania, zmierzających do realizacji deklarowanych celów.
Czytaj też:
Prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi i list w sprawie Mercosur














