Akcyza na nowatorskie wyroby tytoniowe nie dotyczy rolnictwa?
Czy istnieje związek między uprawą tytoniu w Polsce a grupą nowatorskich wyrobów tytoniowych, dla których rząd chce wzrostu akcyzy?
Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, ustawy o zdrowiu publicznym ma spowodować spadek zainteresowania e-papierosami i saszetkami nikotynowymi, ale też sprawić, aby 0,5 mld z podatku akcyzowego wpływało do budżetu państwa.
A czy wprowadzane zmiany są znaczące dla polskich rolników?
Tak o tej zależności mówił poseł Roman Fritz z Konfederacji:
– W Polsce tytoń uprawia ponad 4 tys. gospodarstw rolnych, a z jego produkcją wiąże się utrzymanie ponad 20 tys. miejsc pracy. Szybkie wycofanie z rynku zdecydowanej większości produktów opartych na podgrzewanym tytoniu może doprowadzić do likwidacji części miejsc pracy w sektorze rolno-tytoniowym, utraty stabilnych przychodów przez rolników, którzy od wielu tygodni protestują, wskazując na brak uwzględnienia ich interesów przy opracowaniu projektu, oraz faworyzowania produktów, m.in. jednorazowych e-papierosów niepochodzących z polskiego surowca i wytwarzanych poza Polską, co nie przekłada się na korzyści gospodarcze dla rodzimego sektora rolnego. Kilkaset firm dystrybucyjnych i blisko 100 tys. punktów sprzedaży detalicznej będzie obciążonych kosztami dostosowania się do nowego prawa, co może skutkować zwolnieniami pracowników i ograniczeniem działalności wielu podmiotów z sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorców.
Zdaniem większości posłów jednak zmiany będą miały głównie skutki finansowe. Poseł Jarosław Sachajko podkreślił celowość zwiększenia akcyzy, gdyż „dorośli ludzie mają prawo robić sobie krzywdę, ale powinni to robić za własne pieniądze”:
– I dlatego zwiększenie akcyzy, tak żeby były później pieniądze na ich leczenie, uważam za dobry ruch. Uważam również za dobry ruch akcyzowanie wyrobów jednorazowych, które są powszechnie dostępne dla dzieci. To był wielki skandal, który miał miejsce przez lata, że dzieci miały dostęp do smakowych, przyjemnych wyrobów, które wpędzały je później w uzależnienie od wyrobów nikotynowych. Proponowane regulacje są ważnym krokiem na drodze do ochrony zdrowia publicznego, a także do zwiększenia wpływów do budżetu państwa w sposób sprawiedliwy i przemyślany.
– To jest typowy haracz od dochodowego, kontrowersyjnego biznesu, a nie troska o zdrowie obywateli – wskazywał z kolei poseł Witold Tumanowicz, klub Konfederacja.
Posłowie PiS również wyrazili wątpliwość, czy jakakolwiek część zwiększonego podatku trafi na ochronę zdrowia.
Wiceminister finansów Jarosław Neneman podkreślił, że skutki finansowe zmian będą niewielkie:
– Z tej zmiany, nad którą procedowaliśmy jesienią, z tej dużej podwyżki w przypadku tradycyjnych wyrobów i różnych innych wyrobów, które były nią objęte, były duże pieniądze. Z tej podwyżki, z tej zmiany, o której teraz mówimy, pieniądze będą nieduże. Szacujemy, że w tym roku będzie to ok. 50 mln zł, a docelowo – być może ok. 500 mln zł. A więc mówienie, że budżet się realizuje napadem na kieszenie polskich podatników, jest nie na miejscu.
Wystąpienie posła Fritza skomentował następująco:
– Pan poseł Fritz przeczytał nie tę kartkę, bo skomentował nie tę ustawę, więc ciężko mi się odnosić do tego, co powiedział.
A całość zmian rekomendował tak:
– Te zmiany, które państwu zaproponowaliśmy, są dość szerokie i dotyczą różnego rodzaju substytutów wyrobów, o których jeszcze nam się nie śniło. Będą one opodatkowane też ze względów zdrowotnych, ze względów fiskalnych oraz po to, żebyśmy wiedzieli, jak wygląda rynek, bo w tej chwili nie do końca wiemy, jak wygląda rynek. Jednak ten znaczek akcyzy, który jest przyklejany, dobrze działa.
Projekt trafił do Komisji Finansów Publicznych, co też określa jego zakładany znikomy wpływ na polskie rolnictwo.
Czytaj też:
Rada Przedsiębiorców: nowa akcyza zwiększy opodatkowanie e-papierosów














