Scroll Top
napoje

Będzie wiadomo, co jest czym i ile ma alkoholu - także do akcyzy?
Fot. Pexels z Pixabay


Alkohol tylko w branżowych sklepach i na wydzielonych stoiskach?

Grupa posłów złożyła w Sejmie projekt z założenia mający ograniczyć alkoholizm.

To odpowiedź na projekty rządowe, zwiększające akcyzę z argumentacją o rzekomej ochronie zdrowia.

Grupa posłów  PiS, PSL-TD, Konfederacja proponuje działania kompleksowe.

Styl życia kształtowany przez otoczenie i reklamy

Jak zauważają projektodawcy, konsumenci są w różny sposób zachęcani do kupowania alkoholu. To reklama, promocje, loterie, ale także produkty udające zawartość alkoholu lub przeciwnie – udające jego brak. W efekcie otacza nas kultura picia, w której produkty alkoholowe mają być gwarancją udanej zabawy czy potwierdzeniem dobrych stosunków międzyludzkich.

Stąd propozycja wprowadzenia zakazu reklamy napojów zawierających alkohol (wszystkich, także piwa) i zakazu promocji napojów alkoholowych w formie loterii promocyjnej („miliony piw do wygrania”) oraz zakazu wprowadzania do obrotu, sprzedaży i podawania produktów spożywczych, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego.

Drugi problem to konieczność „potykania się” o wyroby alkoholowe przy okazji codziennych zakupów. Ma temu zapobiec wprowadzenie możliwości sprzedaży każdego rodzaju alkoholu na równych zasadach jedynie w sklepach branżowych oraz na wydzielonych stoiskach.

Akcyza preferuje piwo?

Wreszcie sprawy finansowe. Zdrowotne koszty nadmiernego spożycia alkoholu (wyliczone w 2020 roku na 93,3 mld zł) ma rekompensować wprowadzenia zasady, że wpływy z podatku akcyzowego nałożonego na piwo, które przekroczą 3 miliardy 700 milionów złotych (kwota ta ma pozwolić utrzymać na dotychczasowym poziomie wpływy budżetowe), stanowić będą przychód NFZ. Przy tym naliczanie akcyzy byłoby ujednolicone.

Podstawą opodatkowania piwa byłaby liczba hektolitrów alkoholu etylowego 100 proc. vol. w temp. 20 st. C zawartego w gotowym wyrobie, a rosnąca stawka akcyzy wynosiłaby w 2025 roku – 5599,55 zł, a docelowo w 2030 r. – 8811 zł od hektolitra alkoholu etylowego. Obecny model jest nieprzystający do rzeczywistości – bo piwo generuje tylko 25 proc. wpływów akcyzowych od alkoholu, a odpowiada za 54 proc. jego konsumpcji, podczas gdy napoje spirytusowe to 71 proc. wpływów z akcyzy i 38 proc. konsumpcji czystego alkoholu.

Projekt ma skutkować wzrostem wpływów z akcyzy na piwo – w roku 2026 byłaby to kwota 11,47 mld zł (w 2024 – 3,4 mld zł), co poprawi wpływy do NFZ. Z kolei brak wpływu z reklam skutkować ma dotacją z budżetu na rzecz zasilanego z reklam Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów. Jak podano, brak danych, ile dotychczas wpływów ma ten fundusz, nie określono też wysokości kwoty, jaka miałaby wpływać do niego z budżetu.

Tylko 6 spośród 27 państw UE ma niższą akcyzę na piwo niż Polska, rośnie natomiast liczba państw, w których akcyza od piwa naliczana jest w zależności od zawartości alkoholu (jest ich 10 w UE).

Projekt trafił do konsultacji społecznych.

 

Czytaj też:

Rząd zmienia ustawę o podatku akcyzowym

 

Apel polskich plantatorów chmielu

Posty powiązane

error: Content is protected !!