Fot. Jody Davis z Pixabay
Fot. Jody Davis z Pixabay
Aplikacja do szacowania strat po suszy nie jest taka zła
Tak przynajmniej uważa MRiRW, odpowiadając na pytania Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące funkcjonowania aplikacji.
Aplikacja suszowa została uruchomiona na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 3 czerwca 2020 r., RPO już po raz kolejny wystąpił do MRiRW w sprawie działania aplikacji.
Więcej:
I po raz kolejny okazuje się, że nic specjalnego się nie dzieje.
Jak odpowiedział wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski, aplikacja działa prawidłowo. Wiceminister szczegółowo objaśnił jej funkcjonalności, aby stwierdzić:
„System Monitoringu Suszy Rolniczej podlega ciągłej rozbudowie i doskonaleniu, co pozwala na dokładniejsze szacowanie suszy i może powodować, że blisko siebie położone uprawy tych samych roślin z uwagi na zróżnicowanie glebowe i coraz częściej występujące deszcze punktowe mogą mieć oszacowaną inną wysokość szkód.
System Monitoringu Suszy Rolniczej nie uwzględnia szkód powstałych w wyniku innych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych czy błędów w agrotechnice, co oznacza, że stan faktyczny upraw, o czym w mowa w Pana piśmie może być inny niż wskazania w aplikacji. Nie oznacza to jednak błędów lub nieprawidłowości w protokołach lub kalkulacjach.
Należy podkreślić, że wniosek o oszacowanie szkód za pośrednictwem aplikacji może złożyć każdy producent rolny, który złożył wniosek o płatności bezpośrednie i który posiada profil zaufany. W 2023 r. wnioski o oszacowanie szkód złożyło ok. 290 tys. producentów rolnych, z czego 140 tys. producentów rolnych (blisko 12% producentów, którzy złożyli wniosek o płatności bezpośrednie) miało oszacowane szkody na poziomie powyżej 30% średniej rocznej produkcji roślinnej, a zatem na poziomie uprawniającym do ubiegania się o pomoc.
Prawidłowość działania aplikacji <Zgłoś szkodę rolniczą> potwierdzają również wyniki szacunku produkcji głównych upraw rolnych i ogrodniczych w 2023 r. opracowane przez Główny Urząd Statystyczny.”
I o co chodzi?














