Scroll Top
euro kłosy

Rolnicy chcą kredytów, a nie dopłat? Zielony Ład to pomysł PiS?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Rolnicy chcą kredytów, a nie dopłat? Zielony Ład to pomysł PiS?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Cała Europa strajkuje przeciwko Wojciechowskiemu?

Pytanie zadane dziś w Sejmie z intencją wskazania wyższości poprzedniego rządu, który wyasygnował 15 mld zł na pomoc rolnikom, dało impuls do dość ogólnych rozważań o kondycji rolnictwa w UE.

Posłowie Fryderyk Sylwester Kapinos, Zbigniew Chmielowiec, Teresa Pamuła, Jan Warzecha, Kazimierz Gołojuch, Tadeusz Chrzan, Piotr Babinetz i Kazimierz Bogusław Choma – PiS skierowali do ministra rolnictwa pytanie „w sprawie kontynuowania pomocy dla rolników w formie dopłat do zbóż, paliwa i nawozów, której brak może doprowadzić wiele gospodarstw w Polsce, a w szczególności w województwach przyfrontowych, jak podkarpackie i lubelskie, do bankructwa”.

Wiceminister Stefan Krajewski uznał za stosowne najpierw podkreślić, że rolnicy protestują przeciwko Zielonemu Ładowi – a ten program unijny przyjęto po tym, jak podobne ustalenia przyjął rząd PiS jako swój program do realizowania w Polsce. Przyznawał to komisarz Janusz Wojciechowski.

Niezależnie od tego, kto był autorem wprowadzonego programu Zielony Ład, wiceminister stwierdził, że rząd Morawieckiego dopuścił do niekontrolowanego importu z Ukrainy, co spowodowało zakłócenia na rynkach rolnych i konieczność udzielenia krajowej pomocy dla rolników.

Wnioski o dopłaty do kukurydzy będą przyjmowane do końca lutego. Pomoc zależy od województwa, trafi na nią 1 mld zł. W budżecie uwzględniono też 12,5 mld zł jako limit na kredyty płynnościowe – jak zaznaczył wiceminister, poprawki posła Sachajki do ustawy lombardowej doprowadziły jednak do wstrzymania akcji kredytowej, teraz trwają prace nad zmianą przepisów.

Naprawiany jest niewydolny system, ale będą płatności do ekoschematów – zapowiedział.

Zwrot akcyzy jest w przyjętej wcześniej wysokości, ale jeśli będzie taka potrzeba, rząd będzie starał się zwiększyć zwrot do 2 zł za litr. Na rynku nawozów nie ma trudności sprzed lat, ale sytuacja jest monitorowana – zapewniał.

– Rolnicy czują się oszukani i rozpoczynają protesty – przekonywał poseł Jan Warzecha, a poseł  Kazimierz Bogusław Choma pytał o dopłaty do pszenicy.

Wiceminister powtórzył, że dopłaty są opóźnione, jednak ruszą – ale kolejne dopłaty do zboża wymagają analizy. Rolnicy protestują dziś przeciwko wcześniejszym rozstrzygnięciom – stwierdził i zapewnił, że rząd też będzie obecny na tych protestach. Bo to poprzedni rząd wprowadził embargo, co może grozić wszczęciem procedury naruszeniowej, zamiast prowadzić rozmowy. Efekty są, jakie są. Duże dopłaty popłynęły, bo „się doprowadziło do sytuacji, że nic się nie opłaciło”. Sami rolnicy mówią, że nie chcą dopłat, a przywrócenia zysków i opłacalnej produkcji. Wnioski są wysłane do Komisji Europejskiej – stwierdził wreszcie wiceminister, ale konkretów nie podał. Jak podsumował, „cała Europa strajkuje przeciwko Wojciechowskiemu”.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!