Scroll Top
sypiące się kartki

ARiMR dowiedziała się od WSA, że dokumentacja dotycząca stosowanych szczegółowych wytycznych (pozaregulaminowych) i dokonywania ocen wniosków jest publiczna.
Fot. StockSnap z Pixabay

ARiMR dowiedziała się od WSA, że dokumentacja dotycząca stosowanych szczegółowych wytycznych (pozaregulaminowych) i dokonywania ocen wniosków jest publiczna.
Fot. StockSnap z Pixabay

Co ARiMR musi ujawniać, a co może być jej „dokumentem wewnętrznym”?

ARiMR dowiedziała się od WSA, że dokumentacja dotycząca stosowanych szczegółowych wytycznych (pozaregulaminowych) i dokonywania ocen wniosków jest publiczna.

Po roku od wystąpienia w tej sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich temat wyjaśnił… wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 maja 2025 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich w kwietniu 2025 roku wskazał w piśmie do agencji, że dokumenty używane do oceny wniosków KPO powinny być udostępnione przez ARiMR występującemu o to obywatelowi.

Więcej:

ARiMR utajniła dokumenty używane do oceny wniosków z KPO

Prezes ARiMR odpowiedział wówczas, że sprawę rozstrzygnie Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego wystąpił obywatel, oskarżając ARiMR o bezczynność.

Teraz prezes ARiMR informuje RPO, że został zobowiązany treścią wyroku WSA do udostępnienia „dokumentacji ARiMR dotyczącej stosowanych szczegółowych wytycznych (pozaregulaminowych) i dokonywania ocen wniosków (m.in. w zakresie racjonalności kosztów kwalifikowanych, innych niż regulaminowe zasady określania maksymalnych poziomów pozycji kosztowych) wykorzystywanych podczas procedury oceny wniosków: KPO działania A1.4.1 Inwestycje na rzecz dywersyfikacji i skracania łańcucha dostaw produktów rolnych i spożywczych oraz budowy odporności podmiotów uczestniczących w łańcuchu: tzw. Centra dystrybucyjne, Małe przetwórstwo oraz Rolnictwo 4.0 oraz z zakresu Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027”.

ARiMR udostępniła dokumentację w postaci instrukcji stanowiskowych oraz instrukcji wypełniania karty weryfikacji i oceny – podał prezes.

Prezes bagatelizuje przy tym rolę udostępnionych dokumentów, podając: „Rozstrzygnięcia w sprawach o przyznanie i wypłatę pomocy podejmowane są w ARiMR w oparciu o obowiązujące przepisy prawa tj. Ustawy, rozporządzenia, wytyczne Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, regulaminy naboru wniosków mające zastosowanie dla danego mechanizmu wsparcia. To właśnie te akty normatywne określają prawa i obowiązki wnioskodawców i beneficjentów oraz kryteria dostępu i kwalifikowalności kosztów. Natomiast opracowane i stosowane w ARiMR książki procedur mają wyłącznie charakter technicznoorganizacyjny, co oznacza, że porządkują przebieg postępowania, nie rozstrzygając o kwestiach merytorycznych, w szczególności o przyznaniu pomocy. W konsekwencji dokumenty te nie stanowią źródła praw ani obowiązków dla wnioskodawców i beneficjentów, a ich wartość użytkowa dla tych podmiotów jest ograniczona”.

Jak widać – niekoniecznie, skoro wnioskodawca wykazał tyle determinacji, żeby je poznać.

Czy zrobi z nich obecnie jakiś użytek? Nie wiadomo. Teraz widać jednak dużą determinację – na odmianę – agencji, która przekonuje, że nie ma potrzeby upublicznienia tych dokumentów, gdyż… „ocena wniosków o objęcie przedsięwzięcia wsparciem bezzwrotnym w ramach KPO została zakończona i nie będą prowadzone kolejne nabory w ramach tego programu”.

Chociaż prezes twierdzi, że upublicznienie innych dokumentów, niż te upubliczniane dotąd przez agencję, nie będzie miało wpływu „na zwiększenie absorbcji środków finansowych w ramach programów pomocowych realizowanych przez ARiMR”, to jednak bez wątpienia wiedza obywateli  sprzyja takiej „absorbcji” i agencja nie powinna bronić się przed jej upublicznianiem.

A broniła się dzielnie – w piśmie sprzed roku skierowanym do RPO prezes wskazywał, że sprawę jego bezczynności na wniosek obywatela rozstrzygnie WSA i „wyrok WSA w Warszawie w tej sprawie będzie rozstrzygał czy Prezes ARiMR naruszył prawo Wnioskodawcy do dostępu do informacji publicznej”. Sugerował przy tym, że problem jest marginalny: wniosków dotyczących udostępnienia instrukcji, wytycznych, czy procedur w latach 2019-2025 było 8, procedowano je podobnie, a tylko ten jeden obywatel wystąpił do WSA.

Wyrok WSA potwierdził, że oczekiwanie obywatela nie było bezpodstawne.

Czy ARiMR wyciągnie z niego wnioski i zmieni sposób procedowania wniosków o udostępnienie informacji i rozumienia tego, co stanowi informację publiczną? Należałoby – w końcu nie dotyczy to tylko KPO.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!