Scroll Top
euro prezent

Kto skorzysta na zapowiadanym badaniu „aktywności rolnika”?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Kto skorzysta na zapowiadanym badaniu „aktywności rolnika”?
Fot. Frauke Riether z Pixabay

Co KRIR sądzi o projektach MRiRW dotyczących „aktywnego rolnika”?

MRiRW chce za grube pieniądze badać „aktywność rolnika”. Co na to samorząd rolniczy?

Dwa projekty ustaw zapowiedziało Ministerstwo Rolnictwa w ostatnich dniach. Pierwszy ma regulować kwestie określane jako „aktywny rolnik”, drugi – dzierżawę.

Więcej o projektach:

 

MRiRW: Aktywny rolnik to siła polskiego rolnictwa

MRiRW: Dzierżawa rolnicza. Nowy etap prac

Do obu odniosła się dziś Krajowa Rada Izb Rolniczych, co symptomatyczne – traktując jak rozwiązanie jednego problemu, określanego jako „Program Aktywny Rolnik”.

KRIR tak diagnozuje przyczyny problemu – jednoznacznie potwierdzając, że dotyczy on dzierżawy:

„Zdaniem samorządu rolniczego, brak spójnych i jednoznacznych rozwiązań w zakresie dzierżawy gruntów rolnych powoduje liczne kontrowersje wokół definicji <rolnika aktywnego zawodowo>. Obecny stan prawny nie zapewnia wystarczających zabezpieczeń zarówno dla dzierżawców, jak i właścicieli gruntów, co w praktyce prowadzi do utrzymywania w statystykach dużej liczby małych gospodarstw o niewielkiej powierzchni uprawnej, często funkcjonujących bez stabilnej podstawy ekonomicznej”.

Tyle o przyczynach – trudniej o radę na nie.

KRIR stwierdza, że „Konieczne jest opracowanie kompleksowej ustawy o dzierżawie gruntów rolnych, która:

– zagwarantuje właścicielom gruntów poszanowanie prawa do dysponowania swoją własnością,

– umożliwi im jednocześnie korzystanie z przysługujących świadczeń (ubezpieczenie w KRUS, korzyści podatkowe),

– zapewni dzierżawcom stabilność gospodarowania oraz ochronę ich inwestycji.”

Nie podano, jak miałoby to być przeprowadzone. Czyżby np. prawo do ubezpieczenia w KRUS miałoby przysługiwać właścicielom ziemi?

Oznajmiwszy to KRIR przeszła do ustalania sposobów wykazania „aktywności rolnika”. I tu już wydaje się być zgodna co do zasady z propozycją ministerialną, różniąc się raczej co do detali, np. hodowla 0,1 DJP miałaby być wystarczająca do automatycznego wykazania aktywności, podczas gdy MRiRW chce, aby było to 0,3 DJP.

Co do zasady jednak KRIR nie wskazuje na zbędność wykazywania „aktywności” np. przez analizę, czy rolnik otrzymał płatności związane z produkcją do roślin – co proponuje MRiRW.

„Mając na uwadze znaczenie małych gospodarstw w zachowaniu dziedzictwa kulturowego wsi, utrzymaniu żywotności obszarów wiejskich oraz zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego państwa, KRIR postuluje włączenie tych gospodarstw do specjalnego programu wsparcia w ramach polityki spójności, traktując je jako integralny element narodowego dziedzictwa i bezpieczeństwa żywnościowego” – nowatorsko zauważa jednak KRIR.

Czy z takich propozycji i ich ocen może wyniknąć jakakolwiek korzyść dla rolników?

Tylko koszt dostosowania systemów ARiMR, aby automatyczne weryfikowały „aktywność” na bazie posiadanych dotychczas informacji, agencja oszacowała na 640 tys. zł netto.

Pewnie pociągnie to za sobą również konieczność zatrudnienia dodatkowych osób. A możliwość udowodnienia w ten sposób komukolwiek czegokolwiek i to w sposób bezsporny i zgodny z przepisami UE wydaje się cokolwiek iluzoryczna. Czy jedynym beneficjentem proponowanych zmian nie okaże się przypadkiem system biurokratyczny otaczający rolników?

Czytaj też:

Aktywny rolnik a właściciel ziemi

Posty powiązane

error: Content is protected !!