Ubiegłoroczne ziemniaki, których nie udało się zamienić na pieniądze, można… zamienić na pożyczkę.
Fot. G.C. z Pixabay
Ubiegłoroczne ziemniaki, których nie udało się zamienić na pieniądze, można… zamienić na pożyczkę.
Fot. G.C. z Pixabay
Co ma do powiedzenia MRiRW na temat pomocy producentom ziemniaka?
Pomoc w postaci dopłat do utylizacji postulowała Krajowa Rada Izb Rolniczych. MRiRW nie widzi potrzeby wsparcia. Odsyła po pożyczkę.
Pomysły na zaradzenie trudnościom na rynku ziemniaka były różne.
Rok temu KRIR walczyła o zwiększenie podaży ziemniaka:
MRiRW liczyło, że uznanie małych ziemniaków pozwoli na ograniczenie strat w łańcuchu dostaw:
W tym roku problemem stała się nadpodaż:
MRiRW zaczęło szukać sposobu zaradzenia trudnościom w porozumieniu z przetwórcami i handlem:
Ogłoszono akcję mającą wpłynąć na zainteresowanie klientów:
Wreszcie KRIR domagała się wsparcia do utylizacji:
Miesiąca było potrzeba, aby minister Stefan Krajewski odpowiedział na ten wniosek.
Przyznał, że „Presja podażowa powoduje, że ceny ziemniaków są niskie”, ale „Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa udziela pożyczek na podtrzymanie bieżącej płynności finansowej dla przedsiębiorców, celem przeciwdziałania skutkom wystąpienia trudnych do przewidzenia zjawisk gospodarczych lub losowych, mających wpływ na pogorszenie się sytuacji płatniczej tych przedsiębiorców.”
Z wyrazami szacunku, oczywiście.














