Scroll Top
euro symbol zieleń

Czy UE zrezygnuje z ochrony pozycji swojego rolnictwa?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

Czy UE zrezygnuje z ochrony pozycji swojego rolnictwa?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

Co nowego w kwestii Mercosur?

W zasadzie nic. Stanowisko polskiego rządu się nie zmienia. Nie ma grupy państw sprzeciwiających się umowie. Wiadomo tylko, że będzie trudno, także dlatego, że na rynek wpłynie już za kilka miesięcy podjęcie na nowych zasadach handlu z Ukrainą.

Rząd w listopadzie wypowiedział się na temat nie akceptowalności umowy Mercosur, co nie przeszkodziło Komisji Europejskiej w jej podpisaniu.

Teraz wciąż nie ma tłumaczenia umowy – ba, nie ma nawet całości jej treści.

– Komisja nie przekazała całościowego, skonsolidowanego projektu umowy, natomiast nie jest przesądzone, że umowa wejdzie w życie – mówił wczoraj w Sejmie wiceminister rolnictwa Adam Nowak.

Mówił o „zaparafowanym drafcie umowy Unia Europejska – Mercosur”, co wskazuje na wielki optymizm co do wpływu na dalsze losy tej umowy – podpisanej, zawartej w rozumieniu stron.

Zakończone negocjacje oznaczają koniec dyskusji o warunkach, na jakich współpraca ma przebiegać.

Otwierają dyskusję o sposobie akceptacji umowy przez państwa UE, o czym więcej:

Parafowano umowę z Mercosur

Główne pytanie zadane wczoraj w Sejmie przez posła Piotra Głowskiego nie dotyczyło jednak kwestii akceptacji, a stanowiska ministerstwa rolnictwa i polskiego rządu w sprawie ratyfikacji tej umowy.

Wiceminister Adam Nowak wyjaśnił więc, że nie zmieniło się ono od listopada, kiedy to rząd przyjął w tej sprawie uchwałę.

Podziękował jednak koalicyjnemu koledze za pytanie, jako stwarzające okazję by „jasno wskazać te elementy, te obszary, które również w tym stanowisku Rady Ministrów zostały ujęte”.

KPRM: „Nie” dla takiej umowy z krajami Mercosur

Rząd przyjął uchwałę przeciwko Mercosur

– Nasze główne zastrzeżenia i wątpliwości dotyczą nadmiernej wielkości niektórych zaoferowanych krajom Mercosur kontyngentów taryfowych w dostępie do unijnego rynku, i tu szczególnie dotyczy to sektora mięsa drobiowego, czyli tego sektora, który, można powiedzieć, przez 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej odniósł szczególny sukces, tu łączna docelowa wielkość kontyngentów na to mięso została wskazana na poziomie 180 tys. t, oraz braku rozwiązania problemu nierównych warunków konkurowania. To dotyczy możliwych do zastosowania środków produkcji. To dotyczy również możliwości kontroli i weryfikacji bezpieczeństwa żywności na każdym etapie, od pola do stołu, tak jak ma to miejsce w Unii Europejskiej, dzięki sprawności działania europejskich instytucji, a czego nie jesteśmy w stanie zweryfikować, udowodnić i zapewnić europejskim konsumentom niestety w tej formie i w tym kształcie – mówił wiceminister. – Warto również dodać, zwrócić uwagę na odmienne standardy związane ze zrównoważonym rozwojem, dobrostanem zwierząt, kwestiami ekologicznymi, zakresem i listą dopuszczalnych środków ochrony roślin i substancji czynnych, które mogą być stosowane, co również budzi uzasadnione obawy.

Wskazał na szczególne zagrożenie rynku wołowiny, tytoniu, cukru.

Natomiast na rynku wieprzowiny „bezcłowe kontyngenty nie mają obecnie praktycznego znaczenia z uwagi na brak dopuszczenia importu na rynek unijny ze względu na niespełnienie wymogów weterynaryjnych, sanitarnych”. Podobnie jest w sektorze zbóż.

Wiceminister zapewnił również, że trwają rozmowy, „aby budować sojusz dla nieakceptowania umowy Unia Europejska – Mercosur w obecnie przedstawionym kształcie”.

– Oczywiście prowadzimy rozmowy na szczeblu rządowym z równoważnymi ministrami rolnictwa. Prowadzimy również rozmowy nieformalne z posłami do Parlamentu Europejskiego i można wskazać, że nawet są tacy posłowie z państw popierających umowę Mercosur, którzy wyrażają zdecydowany sprzeciw. To jest głównie grupa parlamentarzystów związanych z sektorem rolnym. Jest również zdecydowany głos organizacji rolniczych, nawet z takich krajów jak Hiszpania czy Niemcy, które z zasady tę umowę popierają, wyrażający obawy i wątpliwości. A więc jesteśmy ciągle w tym procesie – zapewniał wiceminister, ale skutków owych działań nie przedstawił.

Wskazał tylko na fakt złożoności problemu: jak podkreślił, „rozmowy traktujemy dużo szerzej”.

– Nie mówimy tylko o umowie Unia – Mercosur, która jest szczególnie ryzykowna, jeśli chodzi o skalę tego działania. Ważna jest również perspektywa innych umów z krajami trzecimi – stwierdził. Podkreślił rolę umowy o handlu z Ukrainą.

Na ten temat jednak także nic nowego nie ujawnił, a posłowie o to nie pytali, choć umowa z Ukrainą przestanie obowiązywać 6 czerwca.

Czy kwestie zasad handlu z Ukrainą zastąpi temat negocjacji jej członkostwa?

Czytaj też:

Jakie zasady w handlu z Ukrainą od 6 czerwca 2025 roku?

Posty powiązane

error: Content is protected !!