Zmiany w sposób jednoznaczny klasyfikują grunty zajęte pod biogazownię rolniczą i tym samym ograniczają dowolność interpretacji przez organy podatkowe.
Fot. Jan Nijman z Pixabay
Zmiany w sposób jednoznaczny klasyfikują grunty zajęte pod biogazownię rolniczą i tym samym ograniczają dowolność interpretacji przez organy podatkowe.
Fot. Jan Nijman z Pixabay
Co powinno się zmienić w podatku rolnym?
Zdaniem posłów PiS biogazownia rolnicza powinna być traktowana jak część gospodarstwa i opodatkowana podatkiem rolnym.
Posłowie swój projekt zmiany ustawy o podatku rolnym oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych złożyli w Sejmie dawno, bo 15 października 2024 roku.
Nieco więc poleżał – dopiero 20 stycznia 2026 roku skierowano go do pierwszego czytania w Sejmie i zaplanowano je na piątek 17 kwietnia.
Projekt dotyczy wprowadzenia przepisów umożliwiających traktowanie biogazowni rolniczej działającej w ramach gospodarstwa rolnego jako nierozerwalnej części tego gospodarstwa i opodatkowania takiej instalacji podatkiem rolnym, przy jednoczesnym zwolnieniu z podatku od nieruchomości gruntów, budynków i budowli tworzących zorganizowaną całość gospodarczą takich biogazowni – przy zachowaniu warunku, że ich łączna powierzchnia nie jest większa niż 1 ha i wchodzą one w skład gospodarstwa rolnego. Proponowane zmiany w sposób jednoznaczny klasyfikują grunty zajęte pod biogazownię rolniczą i tym samym ograniczają dowolność interpretacji przez organy podatkowe. W projekcie podano też, że częścią gospodarstwa rolnego są zbiorniki do magazynowania nawozów organicznych. Proponuje się, aby przyjąć, że są to urządzenia niezależne od biogazowni rolniczej, lecz nadal wchodzące w skład gospodarstwa rolnego.
A koszt? Nie został wyliczony, ale podano, że zmniejszone wpływy do budżetów jednostek samorządu terytorialnego będą rekompensowane rozwojem lokalnym, rozwojem przedsiębiorczości i miejsc pracy.














