Scroll Top
pisanie

Projekt „w celu ochrony polskiego rolnictwa” pisany na kolanie?
Fot. Pexels z Pixabay

Projekt „w celu ochrony polskiego rolnictwa” pisany na kolanie?
Fot. Pexels z Pixabay

Co prezydent zaproponował rolnikom?

Do Sejmu trafił projekt ustawy dotyczącej rolnictwa, podpisanej przez prezydenta 9 sierpnia w Krąpieli.

Zapowiedzi brzmiały niepokojąco i świadczyły o braku orientacji w sytuacji: prezydent wzywał, aby „przedłużyć moratorium na zakaz sprzedaży polskiej ziemi”, a głównym celem przygotowanej ustawy miało być „przedłużenie zakazu wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce o 10 lat do 2036 roku”.

Czytaj:

Prezydent RP podpisał inicjatywę ustawodawczą „Ochrona polskiej wsi”

 

Widać to było już podczas konwencji w Szeligach, gdzie Karol Nawrocki rozpoczynał kampanię, ogłaszając swój „Plan 21”:

Karol Nawrocki ma „Plan 21”

 

Jaki „zakaz sprzedaży polskiej ziemi w obce ręce” obowiązuje i wymaga przedłużenia?

Tymczasem zakaz sprzedaży polskiej ziemi – kilkakrotnie wydłużano okres, kiedy obowiązywał – trwał od przystąpienia Polski do UE do końca kwietnia 2016 roku. Dłużej okres przejściowy, w którym wstrzymywano sprzedaż ziemi obywatelom UE („moratorium”) nie mógł być utrzymywany. Od 1 maja 2016 roku, po okresie przejściowym, obywatele UE i EOG mogą nabywać nieruchomości rolne na tych samych zasadach, co Polacy. Wówczas wprowadzony został wymóg co najmniej 5-letniego okresu zamieszkania w Polsce, aby móc nabyć  ziemię rolną.

Wprowadzono też zakaz sprzedaży ziemi z ZWRSP, bardziej motywowany powstrzymaniem wzrostu cen ziemi – zaporowych dla polskich rolników – niż ograniczaniem dostępu do niej dla cudzoziemców. Cudzoziemcy są bowiem traktowani przy nabywaniu nieruchomości tak samo od 1920 roku (wymagana zgoda MSW i MRiRW), a obywatele UE to już nie cudzoziemcy – jeśli chodzi o nabywanie ziemi rolnej przynajmniej.

Ów zakaz sprzedaży ziemi z ZWRSP, wprowadzony na 5 lat w 2016 roku, był potem przedłużony na kolejnych 5 lat. Potrwa do 30 kwietnia 2026.

Ministerstwu Rolnictwa – a przynajmniej wiceministrowi Czerniakowi – wydaje się, że przygotowało projekt wydłużenia tego zakazu.

Więcej:

MRiRW: W interesie rolników – czyny nie słowa!

Jest jednak inaczej. Projekt taki – zakładający przedłużenie zakazu sprzedaży ziemi z ZWRSP na 10 lat – w kwietniu w Sejmie złożyli posłowie PiS.

Czytaj też:

Wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi jeszcze przez 10 lat

Nie ma pośpiechu, projekt leży sobie w Sejmie, potrzeba wprowadzenia go w życie będzie w maju 2026 roku.

Oczywiście to ładnie, że prezydent popiera posłów PiS (a jak wynika z wypowiedzi wiceministra Czerniaka – także PSL), tylko dlaczego robi wokół tego tyle szumu?

Preambuła nie reguła

Druga prezydencka propozycja ma charakter deklaratywny. I tu znów trudno dopatrzeć się potrzeby takiej zmiany w preambule ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, jaką proponuje prezydent. Oczywiście zmiany wprowadzać można, ale nie należy mniemać, że zmienią sytuację rolników. Preambuła to nic innego jak wyrażenie intencji. Rolnicy czekają natomiast na realizację założeń, a i na nie same. Zapis konstytucyjny, dający gospodarstwom rodzinnym uprzywilejowaną pozycję (art. 23. „Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne”) nie doczekał się przełożenia na ustawę o gospodarstwie rodzinnym (spodziewano się jej niegdyś właśnie jako „Konstytucji polskiej wsi”), czy jakiekolwiek konkretne uregulowania świadczące o uprzywilejowaniu gospodarstw rodzinnych, albo chociaż o stawianiu ich na pierwszym miejscu. Czy potrzebna jest kolejna deklaracja? Trzeba wątpić, czy rolnicy na niej skorzystają.

Jest w rolnictwie wiele spraw wymagających uregulowania. Prezydent ich nie widzi. Szkoda. Była nadzieja.

Posty powiązane

error: Content is protected !!