Dlaczego straty przyniosło coś, co miało być korzystne dla rolników?
Fot. bzwei z Pixabay
Dlaczego straty przyniosło coś, co miało być korzystne dla rolników?
Fot. bzwei z Pixabay
Co wyjaśniło śledztwo w sprawie Eskimosa i Bielmleku?
Wbrew pozorom, o tych sprawach wciąż nie mówi się wszystkiego. Czy dowiemy się, jak było naprawdę?
Niedawno Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia dotyczącego przestępstw popełnionych w tych dwóch firmach:
Sprawa poręczeń kredytowych KOWR dla Eskimosa i Bielmleku trafiła do sądu
Kończy to śledztwo prowadzone od 2019 roku.
Zarzutów więcej czy mniej?
Po opublikowaniu tej informacji PR w Warszawie podała o wielu zarzutach, skierowanych do sądu w akcie oskarżenia. Informacja ta odbiegała jednak w treści od informacji przekazywanych na ten sam temat przez prokuraturę w lipcu 2024. Zwiększyła się np. kwota szkody, wówczas mającej wynosić blisko 60 mln zł (Eskimos), teraz zwiększona do 100 mln (Eskimos) i 30 mln (Bielmlek).
Skąd te zmiany i co ostatecznie obejmują kwoty szkody?
Czy Eskimos skupił zapowiadane 500 000 ton jabłek? Na jakiej podstawie doszło do wyboru tej firmy (jako „zaprzyjaźnionej z rządem”, co publicznie deklarował ówczesny minister rolnictwa J.K. Ardanowski) do przeprowadzenia skupu jabłek i czy miały tu znaczenie motywy osobiste (w szczególności dotyczące osoby Rafała Wójcika, członka zarządu Eskimosa)? Podawano w 2024: „W śledztwie badany jest również wątek prawidłowości wykorzystywania środków przeznaczonych na zakup jabłek i wydatkowania ich zgodnie z przeznaczeniem.”
Jak zakończyło się badanie tego wątku i czego dotyczyło?
Jak wyjaśnia prok. Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie, odpowiadając na te pytania (podkreślenia red.): „spółka Eskimos S.A. skupiła około 140.000 ton jabłek. W toku śledztwa ustalono, że przeprowadzenie skupu jabłek przez spółkę Eskimos S.A. zainicjowane zostało przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi bez procedury przetargowej, nie stwierdzono przy tym, aby u podstaw udzielenia gwarancji Eskimos S.A. legły motywy osobiste dotyczące osób działających w imieniu tej spółki. Odnośnie wątku dotyczącego <prawidłowości wykorzystywania środków przeznaczonych na zakup jabłek i wydatkowania ich zgodnie z przeznaczeniem> informuję, że wątek ten znalazł swoje odzwierciedlenie w zarzutach przedstawionych członkom zarządu spółki Eskimos S.A., czyli osobom faktycznie działającym w imieniu spółki oraz osobom, które reprezentowały podmioty gospodarcze, które miały rzekomo współpracować z Eskimos S.A. w tym zakresie. Zarzuty te dotyczą doprowadzenia Banku Ochrony Środowiska S.A. i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd pracowników tych podmiotów, co do zamiaru przeznaczenia udzielonego kredytu wyłącznie na skup i przetwórstwo jabłek przemysłowych oraz jego spłatę i zawarcie pozornych umów z ustalonymi podmiotami na przetworzenie, przechowywanie i sprzedaż produktów z jabłek (art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk), które to środki pieniężne związane z wykonaniem ww. umów (w łącznej kwocie 7.810.500,00 zł) zostały wydane niezgodnie z celem kredytowym i stały się przedmiotem dalszych transferów na rachunki bankowe innych ustalonych podmiotów i osób; w toku postępowania ustalono, że niektórzy z podejrzanych dopuścili się również przestępstwa prania brudnych pieniędzy.”
Jak poinformował też rzecznik PR, KOWR uiścił w dniu 2 stycznia 2020 roku na rzecz BOŚ S.A. kwotę 30.000.000 zł tytułem udzielonej gwarancji.
Oskarżonych ubyło czy przybyło?
W 2024 roku PR informowała: „W tym skomplikowanym i wielowątkowym śledztwie dotychczas przedstawiono zarzuty 64 osobom, w tym członkom zarządu Eskimos SA oraz władzom i pracownikom Spółdzielni Mleczarskiej Bielmek. Ponadto w śledztwie badany jest wątek związany z praniem brudnych pieniędzy, w którym zarzuty usłyszało kilkanaście osób.”
Teraz podano: „Aktem oskarżenia objęto łącznie 19 podejrzanych, w tym członków zarządu spółki Eskimos S.A. i osoby z nimi współpracujące.”
Ale PR dziś nie odpowiada na pytania: „Ile osób ostatecznie otrzymało zarzuty w każdej z tych wymienianych przez Państwa spraw i ile z nich przyznało się do winy i dobrowolnie poddało się karze? Jaka to była kara?”
Nie powiedziano też, jak zakończył się wątek prania brudnych pieniędzy i czego dotyczył.
Prokurator Martyniuk podał tylko, że „w toku śledztwa wyłączono materiały dotyczące nieprawidłowości w SM Bielmlek (chodzi m.in. o podrobienie dat produkcji i dat przydatności do spożycia mleka w proszku) i skierowano jeden akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Białymstoku, z kolei drugi akt oskarżenia gdzie oskarżonym jest m.in. J.K. Ardanowski skierowano do Sądu Okręgowego w Warszawie.”
Czy w toku procesów dowiemy się, kto jest winny upadłości Eskimosa?
W kontekście Bielmleku w 2024 informowano: „Spółdzielnia Mleczarska Bielmlek została doprowadzona do upadłości, a wyrządzona w jej mieniu szkoda majątkowa wynosi ponad 78 mln złotych.”
Czy dowiemy się, kto został uznany za winnego doprowadzenia do upadłości Bielmleku?
W 2024 podawano: „Prokuratura ustaliła również, że w spółdzielni doszło do podrobienia dat produkcji i dat przydatności do spożycia na co najmniej 6 400 opakowaniach mleka w proszku nieustalonego pochodzenia.” Czy ten wątek będzie wyjaśniony?
W tej sprawie stracił nie tylko budżet państwa, ale wielu rolników. Należałoby dać im chociaż odpowiedź na pytania dotyczące sytuacji.














