Scroll Top
euro nożyce

Unia Europejska rezygnuje ze wspólnotowego charakteru polityki rolnej?
Fot. svklimkin z Pixabay

Unia Europejska rezygnuje ze wspólnotowego charakteru polityki rolnej?
Fot. svklimkin z Pixabay

Copa Cogeca o mrocznym lecie dla rolników UE

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Copa Cogeca wskazały na zagrożenia, jakie dla unijnych rolników, bezpieczeństwa żywnościowego i jednolitego rynku stanowią propozycje Komisji Europejskiej dotyczące WPR i WRF.

Po raz pierwszy w ponad 60-letniej historii zaangażowania w politykę rolną europejskie organizacje rolnicze uważają przedstawione przez Komisję Europejską propozycje za nie do przyjęcia i nie mogą ich poprzeć.

Wzywają posłów do Parlamentu Europejskiego i państwa członkowskie do podjęcia działań na rzecz silnej, wspólnej i dobrze finansowanej WPR, która będzie respektować dwufilarową strukturę i zapewni dedykowany, odporny na inflację budżet.

COPA COGECA zgodne: wnioski KE do wyrzucenia

Massimiliano Giansanti, przewodniczący Copa, stwierdził, że wnioski na temat wieloletnich ram finansowych i Wspólnej Polityki Rolnej,  przedstawione przez KE, są nie do zaakceptowania. Już wcześniej przedstawiono w CC  aspekty ocenione jako nie do przyjęcia, nieakceptowalne, ale we wnioskach KE są one nadal zawarte. Przez lata WPR gwarantowała bezpieczeństwo żywnościowe. Traktaty mówią o zagwarantowaniu dobrej jakości żywności po przystępnych cenach – a te wnioski KE tego nie gwarantują. Przedstawione zostały przepisy, które nie mają aspektu wspólnotowego. WPR stanowi szkielet UE. Budżet jest nieodpowiedni, a struktura zapewniająca stabilność zostaje usunięta. Tymczasem kryzysy każą się skupić na bezpieczeństwie żywnościowym. Mamy wysokie standardy i nie możemy z nich rezygnować przy zapowiedzianych zmianach w imporcie – nie mówimy „nie” Mercosur, ale nie możemy rezygnować z naszych standardów.

Przewodniczący Copa zapowiedział pracę nad zupełnie inną ścieżką prawną. PE i Rada odnieśli się do uwag rolników i musimy zapewnić, aby kolejny wniosek był do przyjęcia – stwierdził.

Obecne zapowiedzi KE w 10 miejscach przekraczają czerwone linie:

– proponowana struktura WRF jest sprzeczna z postanowieniami traktatów europejskich;

– obniżenie budżetu – o 20% mniejszy budżet na WPR nie odpowiada potrzebom i ambicjom – konkurencyjność wymaga takiego samego budżetu (tymczasem na 20 proc. z 30 proc. zmniejsza się wkład budżetu dla rolnictwa, państwa członkowskie będą musiały wybierać, co utrzymują: wsparcie dla rolników czy np. dobrostanu zwierząt);

– istotny krok wstecz w historii UE stanowi erozja wspólnego charakteru WPR;

– koniec dwufilarowej struktury WPR niszczy komplementarność i przewidywalność: zniesienie dwufilarowości nie pozwoli na rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich;

– propozycja doprowadzi do większej złożoności, obciążenia administracyjnego i kosztów zamiast uproszczenia,

– nierealistyczne ramy dochodowe zagrażają wspólnemu podejściu w całej UE, sztywne narzędzia nie uwzględniają różnorodności rolnictwa: bezsensowne podejście do wsparcia dochodów na podstawie obszaru, degresja i ograniczenia ignorują potrzebę wspierania wszystkich rolników, którzy rzeczywiście przyczyniają się do bezpieczeństwa żywnościowego, przewidywana degresywność i pułapy są nie do przyjęcia, wszyscy są równi, nie można zaakceptować różnic w podejściu;

– nastąpi osłabienie pozycji rolnika w łańcuchu dostaw.  Więcej sektorów będzie zmuszonych konkurować o mniejsze zasoby w programach operacyjnych, a jednocześnie elastyczność w zakresie dodatkowych wkładów krajowych grozi powstaniem dysproporcji między rolnikami, spółdzielniami i organizacjami producentów w UE;

– regres w procesie konsultacji w UE: całkowicie nieodpowiednia metoda zastosowana przez Komisję w przygotowaniu tej reformy jest bezprecedensowa, rozczarowująca i niedopuszczalna (brak odpowiednich konsultacji, brak opcji politycznych, brak oceny skutków).  Jak podkreślił przewodniczący, prowadzony dialog nie zachowuje przejrzystości;

– osłabienie strategicznej autonomii UE i zwiększenie naszej zależności: sektor rolny nie będzie zabezpieczony tak, jak powinien być zabezpieczony fundament bezpieczeństwa – za pomocą silnej, wspólnej i dobrze finansowanej polityki rolnej.

Jak podkreślał Massimiliano Giansanti, potrzebna jest elastyczność w zarządzaniu funduszami. Problemem nie są pieniądze, ale struktura. Copa i Cogeca są gotowe bronić rolników – to zapewnia konsumentom stały dostęp do żywności po odpowiednich cenach. Walk nie toczy się tylko czołgami, ale niestabilnością. UE musi zagwarantować przyszłość demokracji i swoim obywatelom.

Zabierając głos w imieniu Cogeca przewodniczący Lennart Nilsson podkreślił, że zachwiany może być cały model – wniosek KE wiąże się z ogromnym ryzykiem, a spółdzielnie są tak silne, jak ich rolnicy. Skutek wniosku będzie odwrotny do zamierzonego. Oba wnioski KE są nie do przyjęcia. Wzywamy Radę i Parlament by podjęli współpracę z całym łańcuchem spożywczym i odrzucili wnioski – apelował. Zagrożone są kwestie rynkowe – ceny zboża się poniżej poziomu zysku już od trzech sezonów, zagrożone są dobre dotąd ceny w sektorze hodowli, zysk musi być zagwarantowany. Kwestie handlowe muszą opierać się na transparentności, uznaniu specyfiki rolnictwa UE, z którego rolnicy są dumni, to nie może być zagrożone, będziemy tego bronić. Otwierają się nowe rynki i widzimy, że rolnictwo jest kartą przetargową. Są też problemy na starych rynkach, porozumienie z USA jest niezrównoważone. Mieliśmy ogromne oczekiwania związane z cłami „0 za 0” (wina i alkohole), tego nie ustalono. Podobnie z innymi produktami – nie ma klauzul ochronnych i zasad wzajemności. Wzywamy KE do dalszych rozmów. Chiny wszczęły dochodzenie w sprawie eksportu do Chin, to jest motywowane politycznie, rolnicy płacą cenę za nie swój spór. Wejście w życie ceł może być katastrofalne dla sektora. Wzywamy KE do obrony rolników, Chiny nakładają różne cła na różne podmioty i KE nie powinna dopuścić do fragmentaryzacji – apelował.

Massimiliano Giansanti zapewnił, że stanowisko w sprawie Mercosur się nie zmieniło. Zaproponowane 6,3 mld euro z funduszu kompensacyjnego to kwota na wszystkie potrzebne na rynku regulacje, a nie tylko na skutki Mercosur – a to za mało. Skumulowany wpływ na rolnictwo trzeba zbadać – obejmuje to wpływ sytuacji związanej z Ukrainą i wynikającej z umowy z Mercosur.

Protest trwa cały czas

Pytany o ewentualne protesty rolników, przewodniczący Massimiliano Giansanti stwierdził, że protesty trwają cały czas i nie wymagają wyjścia na ulice. Zapatrywania CC cały czas trafiały do KE. Jeśli protest będzie potrzebny na ulicach, to też będzie zorganizowany – zapowiedział. Jest plan rozmów. Rolnicy mogą przyjechać konno czy traktorami, ale nie czołgami – strategia rozmów musi być i będzie kontynuowana. Zadeklarował gotowość do spotkań z KE. CC są głosem rolników, są otwarci na rozmowy i konfrontacje, dialog jest stały, CC są dostępne i są jedynym reprezentantem rolników.

Elli Tsiforou, sekretarz generalna CC, podkreśliła, że nie było konsultacji, które powinny poprzedzić ogłoszenie komunikatu KE. To nie pozwoliło na przekazanie propozycji do rozważenia rolnikom, jak działo się wcześniej. Tym razem tak nie było, do 16 lipca działaliśmy po omacku. Wreszcie dowiedzieliśmy się, że kierunek zmian jest druzgocący dla całego łańcucha rolno-przetwórczego. To uwzględniają przedstawione czerwone linie, ale tak prowadzone konsultacje nie pozwoliły na pełne analizy.  Staraliśmy się, aby KE nas wysłuchała, ale niestety tak się nie stało. Nie było dialogu, procedura była odmienna, jeśli chodzi o Mercosur i rekompensatę dla rolnictwa. Nie jestem pewna, czy tu chodzi tylko o rekompensatę – to zagrożenie całego systemu produkcji. Na półki trafią produkty, które nie spełniają norm. Nie wiemy tak naprawdę, na co trafią pieniądze z funduszu. Sprzeciwiamy się Mercosur nie z względu na pieniądze, ale standardy.

Pytany: „AGRI może sprzeciwić cię WRF, czy możliwy jest szeroki sprzeciw wobec zaproponowanego budżetu WPR?” Massimiliano Giansanti powiedział, że nie zna ministra rolnictwa czy premiera, którym podobałyby się przedstawione propozycje WRF i WPR. Wszyscy członkowie CC podzielają przedstawiane poglądy i chcą działań lobbingowych w Brukseli i na poziomie krajowym, będą takie działania. W październiku i grudniu odbędą się ścisłe negocjacje.

Massimiliano Giansanti stwierdził, że potrzebne jest zapewnienie odpowiedniej struktury WPR – czy będzie to jednolity fundusz, czy pieniądze na 2 filary wykroczą może poza fundusz. Dostępny unijny budżet pozwala zagwarantować odpowiednie środki dla rolników, uwzględniające też inflację.

Lennart Nilsson dopowiedział, że na rentowność mają wpływ koszty produkcji i inflacja, propozycja ograniczenia dla rolnictwa oznacza 20-30 proc. mniej dla każdego rolnika. Brak funduszy to problemy dla rolników w terenie. Pieniądze są dostępne, budżet jest duży, ważna jest struktura. Państwa członkowskie mogą zwiększać finansowanie w różny sposób, ale może to spowodować utratę jednolitego rynku.

Elli Tsiforou stwierdziła, że  według obliczeń CC budżet na rolnictwo w UE spadł z 30 do 15 procent – straciliśmy połowę, państwa członkowskie mogą zwiększać dofinansowanie, ale nie wiemy, o ile to zrobią i będzie to miało negatywny wpływ na wspólny rynek – oceniła.

Musimy wrócić do wspólnej WPR, odrzucamy cały wniosek KE, nie wypowiadamy się na temat dopłat, nie będziemy w tej sytuacji dyskutować o szczegółach – podsumował Massimiliano Giansanti.

 

Brochure – The 10 red lines that make the Commission’s MFFCAP proposals unacceptable to EU farming

 

Czytaj też:

Parlament Europejski przyjął stanowisko o przyszłości wspólnej polityki rolnej UE

 

Posiedzenie Rady AGRIFISH: przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej i relacje handlowe

W Parlamencie Europejskim głosy krytyki wobec nowego budżetu UE

CC: Prezentacja WRF i WPR po roku 2027 – czarna środa europejskiego rolnictwa

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!