Zapowiadano, ze redukcja stawki planowanej będzie zastosowana w pierwszej kolejności w stosunku do kolejnych ekoschematów tak, żeby stawka w pełnej wysokości była przyznawana co najmniej za jeden ekoschemat o najwyższej stawce.
Fot. Wilfried Pohnke z Pixabay
Zapowiadano, ze redukcja stawki planowanej będzie zastosowana w pierwszej kolejności w stosunku do kolejnych ekoschematów tak, żeby stawka w pełnej wysokości była przyznawana co najmniej za jeden ekoschemat o najwyższej stawce.
Fot. Wilfried Pohnke z Pixabay
Czy ekoschematy mogą się opłacać?
Mogły. W „Planie strategicznym dla WPR” przewidziano mechanizm dostosowawczy, który – przy realizacji kilku ekoschematów na tej samej powierzchni – miał chronić wysokość stawki ekoschematu pierwszego, najdroższego. Dlaczego tego mechanizmu nie zastosowano?
Przewidzianego w PS mechanizmu dostosowawczego nie zastosowano, spadły wszystkie stawki ekoschematów – wszystkie stawki tych płatności są na niższym poziomie, niż określono w Planie Strategicznym. Niektóre stawki spadły w tym roku znacznie, np. 1 pkt w rolnictwie węglowym szacowano w PS na ok. 100 zł, a w tym roku jest to tylko 86,41 zł.
Więcej:
Stawki za ekoschematy 2024 znacznie mniejsze niż w 2023 roku
Czy zatem rolnikowi opłaca się jeszcze realizowanie ekoschematów, jeśli otrzymuje za nie mniej, niż miał obiecane w PS dla WPR – a trzeba przypomnieć, że ustalenie tej opłacalności, przyjętej w PS, opierało się na wyliczeniach IERiGŻ przy cenach sprzed kilku lat, a inflacja w ostatnich latach była znaczna. Jak więc wygląda obecna opłacalność ekoschematów?
Zwykle w PS dla WPR przyjmowano, że stawka minimalna za ekoschemat to 70 proc. tej podawanej jako zakładana, w pełni rekompensująca rolnikom poniesiony koszty i utracone korzyści.
Np. przy ekoschemacie „Wymieszanie obornika na gruntach ornych w ciągu 12 godzin od aplikacji” podano:
„W zależności od zainteresowania praktyką, faktyczna stawka może być niższa lub wyższa (w granicach stawki minimalnej i maksymalnej).
W związku z tym w celu zachowania elastyczności w zakresie wdrażania ekoschematu proponuje się ustanowienie dla tej praktyki stawki minimalnej i maksymalnej.
Stawka minimalna – stanowi 70% stawki podstawowej, pozwoli zachować równowagę między kosztami poniesionymi przez rolnika a płatnością, którą faktycznie rolnik otrzyma w sytuacji znacznego zainteresowania rolników praktyką – tak by utrzymana została opłacalność prowadzonych działań.
Stawka maksymalna – stanowi 130% stawki podstawowej i nie przekracza kwoty wyliczonej przez IERiGŻ-PIB na podstawie rachunku utraconych dochodów, poniesionych kosztów i dodatkowych korzyści.”
Stawka minimalna wg PS dla WPR przy tym ekoschemacie to 31,46 euro, maksymalna 58,42 euro, planowana kwota jednostkowa – 44,94 euro. Tegoroczna stawka za realizację tego ekoschematu to 174,04 zł na ha, czyli 40,67 euro.
Stawka jest więc wyższa od podawanej w PS jako minimalna – ale trzeba wziąć od uwagę znaczną w ostatnich latach inflację. Czy więc w 2024 roku, przy spadku stawek za ekoschematy i kursu euro, a także wzroście cen, rolnikowi w Polsce jeszcze opłaca się realizacja ekoschematów? Czy otrzyma chociaż zwrot kosztów? Aktualizacji wyliczeń nie ma, są zapewnienia MRiRW, że w tym roku… rolnik otrzyma więcej, niż w ubiegłym. W euro.
W swojej informacji:
MRiRW przekonywało: „Wobec dużego zainteresowania ekoschematami obszarowymi oraz ze względu na ustaloną dla Polski ogólną kopertę na płatności bezpośrednie na 2024 r. konieczne jednak było określenie stawek tych płatności na niższym poziomie niż określono w Planie Strategicznym. Rzeczywiste dane z wniosków o przyznanie wsparcia wskazują, że pomimo redukcji ww. stawek płatności rolnicy realizujący ekoschematy w kampanii 2024 w porównaniu do kampanii 2023 r. otrzymają średnie płatności w EUR na gospodarstwo o ok. 3,2 proc. większe, a na hektar o ok. 1,3 proc. większe. Wynika to w szczególności ze zwiększonej liczby realizowanych ekoschematów w gospodarstwie oraz wyższej planowanej stawki Podstawowego Wsparcia Dochodów (PWD) – wzrost stawki ze 108,54 EUR (2023 r.) do 112,93 EUR (2024 r.)”.
Tylko że spadek wartości euro powoduje, że PWD liczone w złotych także w tym roku spadło: zamiast 502,35 zł na ha, jak rok temu, rolnik otrzyma 483,20 zł. A czy „zwiększenie liczby realizowanych ekoschematów w gospodarstwie” może być ratunkiem przed spadkiem wartości wysokości wsparcia gospodarstwa dopłatami? Zważywszy, że opłacalność realizacji pojedynczego ekoschematu jest wątpliwa, realizowanie ich kilku może być dla gospodarstwa raczej zgubne niż korzystne.
Pula na ekoschematy także w euro jest niższa niż w ubiegłym roku (w ubiegłym roku przeznaczono na ekoschematy także część puli na płatności związane z produkcją), a pula na wszystkie płatności w kampanii z 2024 roku wyliczona w euro jest tylko nieco wyższa: w 2023 roku pula na dopłaty wynosiła 3 666 472 917,63 euro, a w 2024 wynosi 3 679 828 004,71 euro. Na ekoschematy obszarowe jest 745 075 509,65 euro, a było 770 025 210,08.
Niższe będą też stawki za dobrostan zwierząt: w 2023 roku trafiło na ten ekoschemat 199 324 814,77 euro, a w tym roku jest tylko 182 555 072,69 euro.
Więcej:
Jaka pula na dopłaty bezpośrednie była w 2023, a jaka jest w 2024 roku?
Mechanizm dostosowawczy niepotrzebny?
Czy stawek za ekoschematy nie można było – chociaż częściowo – utrzymać w wysokości przewidywanej w PS?
Można było. Plan strategiczny zakłada mechanizm dostosowawczy w przypadku realizacji kilku ekoschematów na tej samej powierzchni.
Czytaj też:
W PS podano tak:
„Ponadto biorąc pod uwagę zasady dotyczące rozliczania budżetu ekoschematów (ograniczona pula środków i brak możliwości stosowania zasady n+2 w I filarze), a także fakt, że brak jest wcześniejszych doświadczeń w zakresie ich wdrażania (utrudniający przewidywanie faktycznego zainteresowania rolników ekoschematami), zdecydowano o wprowadzeniu mechanizmu dostosowawczego, w przypadku realizacji większej ilości ekoschematów na tej samej powierzchni.
Zakłada on, że w sytuacji, gdy z deklaracji rolników będzie wynikało, że realizacja ekoschematów przekroczy przyjęte szacunki i będzie to spowodowane m.in. realizacją co najmniej dwóch lub większej ilości ekoschematów na tej samej powierzchni (działce), redukcja stawki planowanej będzie zastosowana w pierwszej kolejności w stosunku do kolejnych ekoschematów tak, żeby stawka w pełnej wysokości była przyznawana co najmniej za jeden ekoschemat o najwyższej stawce. Stawki w odniesieniu do kolejnych ekoschematów na tej samej powierzchni będą proporcjonalnie zmniejszane w granicach ustalonych stawek minimalnych.
Takie podejście ma na celu zapewnienie równych warunków dla rolników, które będzie miało zastosowanie jedynie w sytuacji dużego zainteresowania realizacją ekoschematów i braku ( ze względu na ograniczony budżet) środków przeznaczanych na te cel.”
Dlaczego nie zastosowano tego mechanizmu?
„Czy i dlaczego zastosowano (lub nie) mechanizm dostosowawczy, przewidziany w PS dla WPR przy realizacji na tej samej powierzchni kilku ekoschematów?” – pytałam w MRiRW. Z odpowiedzi nie wynika, aby ministerstwo wiedziało, o co pytam. Odpowiedziano:
„Odnosząc się natomiast do kwestii dotyczącej mechanizmu dostosowawczego w odniesieniu do płatności w ramach ekoschematów obszarowych dla kampanii 2024 r. uprzejmie wyjaśniamy, że zostały zastosowane wszelkie możliwe mechanizmy dostosowawcze, tzn. w celu uzyskania jak najmniejszej redukcji stawek, przesunięto środki budżetowe z innych interwencji Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, w których zainteresowanie było niższe od oczekiwanego, w szczególności niektórych ekoschematów, np. z ekoschematu Retencjonowanie wody na Trwałych Użytkach Zielonych czy z Obszarów z roślinami miododajnymi oraz z płatności dla małych gospodarstw.”
To wydaje się oczywiste, że niewykorzystane z powodu braku zainteresowania ekoschematem środki przekazano tam, gdzie ich brakowało. Dlaczego jednak za żaden z ekoschematów nie zapłacono tyle, ile zakładano w Planie strategicznym? Nie wiadomo.
Czy można więc pocieszać się, że płatności w euro są w tym roku większe? Można, tylko po co?














