Szkoda, że nie ma limitu minimalnego obowiązkowej pomocy przewidzianej dla jednego gospodarstwa...
Fot. Erdenebayar Bayansan z Pixabay
Szkoda, że nie ma limitu minimalnego obowiązkowej pomocy przewidzianej dla jednego gospodarstwa...
Fot. Erdenebayar Bayansan z Pixabay
Czy Polska skorzysta z podwyższonego limitu pomocy w ramach de minimis?
Powinna – ta forma pomocy udzielanej rolnikom nie wymaga nawet zgody unijnej.
Jest więc łatwa do udzielenia, choć – co już z nazwy wynika – niewielka.
Unia Europejska ustanawia dwa limity, w jakich musi zmieścić się taka pomoc: jeden dla rolnika, drugi dla kraju.
Limity te podwyższono w grudniu, ze skutkiem od 1 stycznia 2025, mają obowiązywać do końca 2032 roku.
Uwzględniają więc także spodziewaną inflację – zatem im bliżej 2025 roku, tym realnie udzielana pomoc może być większa.
Jest jeszcze jedna zmiana – limit dla państw wzrósł z 1,5 proc. do 2 proc. produkcji, wyliczany jest korzystniej, bo z dłuższego czasu. Maksymalne kwoty są obliczane jako 2% średniej trzech najwyższych wartości rocznej produkcji rolnej każdego państwa członkowskiego w latach 2012–2023.
UE zrezygnowała też z ograniczeń sektorowych – dotąd tylko 50 proc. limitu wolno było skierować do jednego sektora, teraz już to ograniczenie nie obowiązuje.
Więcej o nowych zasadach:
Trzeba podkreślić, że nowy projekt unijnego rozporządzenia przygotowano już w połowie 2024 roku – był to jeden z efektów protestów unijnych rolników, bo poprzednie rozporządzenie miało obowiązywać jeszcze do końca 2027 roku, zatem przyspieszono zmiany.
A co może z tych zmian wynikać dla polskich rolników?
Łatwiejsza i większa pomoc doraźna. Nie wydaje się jednak – jak wynika z przedstawionego projektu budżetu na 2025 rok – aby była planowana.
A szkoda. Tegoroczny wzrost limitu jest bowiem skokowy.
Na dziś limit wynosi 322 481 648,68 euro, co stanowi 47,23% – podaje MRiRW.
Korzystanie z tej formy pomocy może też utrudnić fakt włączania do niej wsparcia, które powinno być systemowe, a nie doraźne – jak pomoc tym, których dochody zostały pomniejszone z powodu bankructwa innych (np. Fundusz Ochrony Rolnictwa).
Jest jeszcze jedna zmiana – obowiązek, aby od 1 stycznia 2027 r. informacje na temat przyznanej pomocy de minimis były rejestrowane w centralnym rejestrze na poziomie krajowym lub unijnym. Polska dotąd nie zbudowała takiego rejestru (gdyby był, limit pomocy dla jednego rolnika wynosiłby dotąd nie 20, a 25 tys. euro). Ma to ułatwić kontrolę, także rolnikom.
Jest przepis przejściowy:
„Dopóki centralny rejestr nie powstanie i nie będzie obejmował okresu 3 lat, państwo członkowskie, w przypadku gdy ma zamiar przyznać przedsiębiorstwu pomoc de minimis zgodnie z niniejszym rozporządzeniem, powiadamia to przedsiębiorstwo w formie pisemnej lub elektronicznej o kwocie przyszłej pomocy wyrażonej jako ekwiwalent dotacji brutto oraz o jej charakterze de minimis, bezpośrednio odnosząc się do niniejszego rozporządzenia. Jeśli pomoc de minimis przyznaje się różnym przedsiębiorstwom zgodnie z niniejszym rozporządzeniem na podstawie programu pomocy, w ramach którego otrzymują one różne kwoty pomocy indywidualnej, zainteresowane państwo członkowskie może wypełnić ten obowiązek, informując przedsiębiorstwa o wysokości kwoty odpowiadającej maksymalnej kwocie pomocy, która ma być przyznana w ramach tego programu. W takich przypadkach stała kwota służy do określenia, czy nie przekroczono pułapu określonego w art. 3 ust. 2. Przed przyznaniem pomocy państwo członkowskie uzyskuje od zainteresowanego przedsiębiorstwa oświadczenie, w formie pisemnej lub elektronicznej, na temat wszelkiej innej otrzymanej pomocy de minimis, w odniesieniu do której niniejsze rozporządzenie lub inne rozporządzenia dotyczące pomocy de minimis mają zastosowanie przez okres 3 lat.”
A więc – nic tylko korzystać.
Szkoda tylko, że nie ma limitu minimalnego obowiązkowej pomocy przewidzianej dla jednego gospodarstwa…














