Scroll Top
euro znak zapytania

I jest już tylko jedno pytanie: czy prezydent podpisze ustawę „przed terminem” - a jeśli nie podpisze, to czy zaszkodzi przez to rolnikom, czy rządowi?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

I jest już tylko jedno pytanie: czy prezydent podpisze ustawę „przed terminem” - a jeśli nie podpisze, to czy zaszkodzi przez to rolnikom, czy rządowi?
Fot. Gerd Altmann z Pixabay

Czy prezydent podpisze zmiany w Planie Strategicznym dla WPR?

Ustawa o zmianie ustawy o Planie Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 oraz niektórych innych ustaw czeka już tylko na podpis prezydenta. Zostawiono na ten podpis 15 dni, a nie 21, jakie przysługują prezydentowi.

Nie znaczy to wcale, że przyjęta ustawa nie zawiera kontrowersyjnych zapisów.

Na brak uzasadnienia dla proponowanych przez rząd rozwiązań wskazywali w sejmowej Komisji Rolnictwa nawet posłowie koalicji rządowej.

Więcej:

Ekoschematy w gospodarstwie tylko do 300 ha?

Działo się to podczas obrad sejmowej komisji rolnictwa, zwołanej przez posłów opozycji w końcu stycznia.

Oficjalnie rządowy projekt trafił do Sejmu dopiero 4 lutego, a pierwsze czytanie w komisji odbyło się 19 lutego, 20 lutego odbyło się drugie czytanie na posiedzeniu Sejmu, projekt skierowano ponownie do komisji w celu przedstawienia sprawozdania – padł wniosek o odrzucenie, ale komisja opowiedziała się za odrzuceniem wniosku, 21 lutego było już III czytanie w Sejmie i projekt przyjęto 230 głosami za, przy 195 przeciw.

Czytaj też:

Jak poprawiać Plan Strategiczny dla WPR, żeby go nie popsuć?

24 lutego ustawę przekazano do Senatu, a już 27 lutego Senat przyjął ustawę bez poprawek i następnego dnia – czyli dziś – trafiła do prezydenta do podpisu.

Czy ekspresowe procedowanie ustawy tak ważnej dla rolnictwa oznacza, że projekt jednak był bez zarzutu?

Wątpliwości Senatu

Niekoniecznie. Przygotowana w Kancelarii Senatu opinia do ustawy nie była bezkrytyczna. Sławomir Szczepański, główny legislator, wskazał np. na brak spójności w ustawie. Dlaczego kary mogą być wskazane w decyzji przyznającej dopłaty, ale i po wydaniu tej decyzji? Domagał się uzasadnienia.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy, ARiMR przekaże  w terminie 7 dni od dnia wejścia w życie procedowanej ustawy Głównemu Inspektorowi Pracy omawiany wykaz rolników, którzy w 2024 r. złożyli wnioski o przyznanie pomocy  – ale tylko w przypadku rolników niebędących osobami fizycznymi. Stąd kolejna wątpliwość:

„Wyjaśnienia przez przedstawiciela Rządu wymaga więc, w jaki sposób Państwowa Inspekcja Pracy ma przekazać Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa informacje o rolnikach będących osobami fizycznymi, którzy zostali poddani kontroli wymogów warunkowości społecznej, zgodnie z art. 105a ust. 4 w roku 2025, mając na uwadze regulację ust. 2 tego artykułu. Materia ta nie została wyjaśniona w uzasadnieniu do projektu procedowanej ustawy, a proponowane przepisy uniemożliwią przeprowadzenie w 2025 r. kontroli wskazanej w art. 105a ust. 1 w stosunku do rolników niebędących osobami fizycznymi. Jeżeli kontrola, o której mowa w art. 105a ust. 1, w 2025 r. faktycznie ma dotyczyć wyłącznie rolników niebędących osobami fizycznymi to rekomenduje się przyjęcie poprawki wskazującej, że w stosunku do rolników będących osobami fizycznymi są one przeprowadzane po raz pierwszy w 2026 r. W przeciwnym razie ewentualna propozycja poprawki w omawianym zakresie będzie możliwa po przedstawieniu wyjaśnień przez przedstawiciela Rządu.”

Jak wskazał autor opinii, jeśli ustawa ma wejść w życie 15 marca 2025, to prezydentowi nie zapewniono możliwości podpisania ustawy w terminie określonym dla niego w art. 122 ust. 2 Konstytucji, a więc w terminie 21 dni od dnia przedstawienia ustawy. Domagał się więc zmiany i określenia terminu wejścia w życie ustawy na dzień po opublikowaniu.

Senat nie uznał jednak potrzeby wprowadzenia w projekcie jakichkolwiek zmian, i to pomimo negatywnej opinii senackiej komisji rolnictwa.

Zmiany potrzebne rolnikom?

Senator Stanisław Pawlak wykazał optymizm, pytany w trakcie uchwalania ustawy, czy aby na pewno zmiany będą służyć rolnikom.

– Które zmiany będą pozytywne, a które będą negatywne? Przyjmijmy założenie, że wszystkie są pozytywne dla rolników. Ja wiem, że trudno jest przekonać rolników do niektórych zapisów, do mnie docierają chociażby głosy w sprawie materiału siewnego, ale mimo wszystko, opierając się na projekcie rządowym, uważam, że rząd polski działa na rzecz rolników. I takie założenie, pracując w komisji rolnictwa, przyjąłem – stwierdził.

Wiceminister Stefan Krajewski po raz kolejny powtórzył, że nikt nie ma zamiaru dopuszczenia do kontrolowania przez PIP rolników i zapewnił, że projekt ustawy nie wprowadza żadnych nowych uprawnień kontrolnych dla inspekcji pracy.

– System kontroli w ramach warunkowości społecznej będzie bazował na istniejącym w Polsce systemie kontroli prawa pracy i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy sprawowanej przez Państwową Inspekcję Pracy. Dlatego też weryfikacja ta będzie dotyczyła tylko tych rolników, którzy już obecnie podlegają kontrolom Państwowej Inspekcji Pracy – mówił i przytaczał dane: kontroli PIP poddawano rocznie nie więcej niż 200 gospodarstw zatrudniających pracowników. Ukarano niewielu:

– Rok 2023: 110 wykroczeń ogółem; 27 mandatów karnych; kwota grzywny – 32 tysiące; środki wychowawcze – 28; porady techniczne – 814 – wyliczał. Zapewniał, że PIP będzie nadal nastawiona na pouczanie, a nie karanie.

Przekonywał też, że nowe ekoschematy pojawiają się na wniosek rolników i organizacji branżowych.

– Odbyły się szerokie konsultacje społeczne. Na kilku stronach prezentowałem ostatnio to, które organizacje uczestniczyły w ramach tych konsultacji. Jako resort rolnictwa staraliśmy się odnieść do wszystkich propozycji. Dodatkowo zajmował się tymi wszystkimi zmianami Komitet Monitorujący. Oczywiście, moglibyśmy tych ekoschematów nie wprowadzać od 2025 r., obowiązywałyby stare, ale na wniosek rolników chcemy to zmienić – twierdził.

Wiceminister odpowiedział też senatorowi Mieczysławowi Golbie na powtórzone pytanie o korzyści dla rolników z wprowadzanych zmian:

– Już mówię. Chociażby nowe ekoschematy, zwłaszcza dla pana, a także dla mojego brata, dla gospodarstw do 300 ha. Po to wprowadziliśmy ograniczenie, że z ekoschematów płacimy dla gospodarstw do 300 ha, żeby nie wykorzystać tych pieniędzy z puli na duże gospodarstwa. Wiadomo, że podstawą jest gospodarstwo rodzinne, które jest określone w konstytucji. Ono jest określone właśnie jako gospodarstwo do 300 ha. Żeby później nie obniżać płatności w ramach ekoschematów tym, którzy mają gospodarstwa poniżej 300 ha, wprowadziliśmy tę zmianę – twierdził i dodawał: – Dopłata do materiału kwalifikowanego też jest, myślę, korzystna. Jeśli będziemy sięgać po materiał siewny kwalifikowany, będą lepsze efekty, będzie lepsza wydajność. To jest oczywiście materiał, nad którym pracują m.in. spółki Skarbu Państwa, instytuty. Chodzi o to, żebyśmy spełniali wymagania, ale też o to, żeby było mniejsze zużycie nawozów, środków ochrony roślin. Rolnicy sami z tego korzystali, to było dopłacane w ramach pomocy de minimis, ale często rolnicy mają już pomoc de minimis wykorzystaną ze względu na dopłaty do kredytów i do innych rzeczy. W związku z tym zwrócili się do nas, żeby zastosować to w ramach nowego ekoschematu. Ten ekoschemat się pojawia.

Wiceminister Krajewski zapowiedział też… dalsze prace nad materią ustawy. Bo po pierwsze chce wyjaśnić, czy można uniknąć wprowadzenia warunkowości do PS dla WPR.

– Nie chcę się już powtarzać, ale gdyby w 2021 r. nie wprowadzono warunkowości społecznej, gdyby nie powiązano przestrzegania przepisów prawa pracy z wysokością dopłat, dzisiaj by tego nie było. Nie wiem, czy poprzedni bądź obecny rząd występował w tej sprawie. Ja nie kojarzę, żeby takie pisma wypływały z ministerstwa rolnictwa, ale oczywiście sprawdzimy to i przygotujemy odpowiedź, odpowiedź na piśmie oczywiście.

Poza tym rozważenia wymaga, czy karania przez PIP i ARiMR nie można połączyć, czy inaczej nie nastąpi podwójne karanie za to samo.

Senator Maciej Górski zgłosił taką propozycję:

– Panie Ministrze, a może lekko to zmienić? Czemu mamy karać procentowo, a nie kwotowo? Skoro Państwowa Inspekcja Pracy musi nałożyć mandat, to czemu nie odjąć od dopłaty kwoty tego mandatu? Wtedy wszyscy byliby traktowani sprawiedliwie – 1 tysiąc zł to 1 tysiąc zł – a nie karani procentowo. Czy była o tym dyskusja?

Wiceminister Stefan Krajewski wypowiedział się entuzjastycznie wobec propozycji:

– Dziękuję za ten głos w dyskusji, na pewno to przeanalizujemy. Nie wiem, czy byłaby taka możliwość, ale Departament Płatności Bezpośrednich wraz z Departamentem Prawnym pochyli się nad tą propozycją. Na pewno ją rozważymy. Jeżeli taka zmiana jest możliwa, to jestem jak najbardziej za.

Senator Jerzy Chróścikowski zgłosił poprawkę polegającą na wykreśleniu mechanizmu warunkowości społecznej.

Jednak za przyjęciem ustawy bez poprawek było 60 senatorów, 33 – przeciw.

Dylemat senatora Chróścikowskiego nie został przegłosowany.

Ustawa trafiła dziś do prezydenta.

I jest już tylko jedno pytanie: czy prezydent podpisze ustawę „przed terminem” – a jeśli nie podpisze, to czy zaszkodzi przez to rolnikom, czy może rządowi?

Posty powiązane

error: Content is protected !!