Rolnik odzyska marże?
Fot. MP
Rolnik odzyska marże?
Fot. MP
Czy rolnictwo może funkcjonować bez polskiej sieci handlowej?
Kiedy handel zadba o dostawcę produktów? I czy w ogóle jest to możliwe? Czy konflikt między rolnikiem, przetwórcą i handlowcem jest nie do uniknięcia? A może są to elementy tego samego systemu, które mają wspólne cele i powinny się wspierać?
Podczas konferencji branży mięsnej „Wspólna Polityka Rolna – rozwój czy stagnacja?” temat relacji pomiędzy branżą mięsną – i rolnikami w ogóle – a sieciami handlowymi uznano za jeden z decydujących o przyszłości sektora.
Co może umocnić pozycję rolnika w łańcuchu dostaw?
Jak wskazywał wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak, rolnicy zrzeszeni w grupach producenckich mają łatwiej podczas rozmów z odbiorcą. Ułatwieniem jest też kontraktacja. Wiceminister powiedział też, że resort wystąpił do Ministerstwa Finansów z pismem w sprawie pobierania podatku VAT od produktów rozdawanych czy zbieranych jesienią w ramach samozbiorów – to był sposób na przetrwanie, a nie na biznes, jak stwierdził.
Z drugiej jednak strony konieczność oddawania produktów poniżej ceny produkcji jest wciąż problemem częstym wśród rolników. Rolnik powinien mieć zagwarantowaną opłacalną cenę, powyżej kosztów produkcji. Tymczasem sieć chce produktów tanich i tak je kupuje.
Klient kupuje modę, reklamę, wygodę, a na końcu zdrowie – wskazywał z kolei Krzysztof Borkowski, prezes zarządu ZM Mościbrody i wiceprezes UPEMI. Jego zdaniem UOKiK powinien sprawdzać umowy zawierane przez sieci handlowe, a nie okazywane przez dostawców.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zapewnił, że tak się właśnie dzieje – przy kontroli obie strony transakcji są proszone o pokazanie zawieranych umów.
– Mamy problem natury systemowej, dotyczącej konstrukcji rynku – mówił i podkreślał większe niż w UE usieciowienie rynku w Polsce. Jak stwierdził, polska strategia nie odpowiada na wyzwania, brak konkretnych rozwiązań, które umożliwiałyby rozwój rolnictwa, a UOKiK widzi, że relacja między rolnikami a siecią jest zaburzona.
Zdaniem wiceministra Czerniaka mamy strategie i opracowujemy kolejne, a kierunek rozwoju rolnictwa zależy od strategii przyjmowanych w poszczególnych branżach, swoje strategie mają sektory wołowiny czy wieprzowiny. Strategię rozwoju kraju opracowuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.
Na zdominowanie polskiego rynku przez trzy sieci handlowe wskazał też Krzysztof Borkowski – w efekcie są trudności z promocją żywności ze znakiem jakości, a sieci promują marki własne.
Co może zapewnić dobry dostęp do półek sklepowych
Czy krajowe systemy jakości mają tu znaczenie?
– Co my naprawdę chcemy mieć na rynku? Z jednej strony zawsze będzie zapotrzebowanie na tanie produkty, z drugiej – zawsze będą osoby gotowe zapłacić więcej, żeby mieć produkt wysokiej jakości. To też pytanie, jak zbudować znak jakości – wskazywał Tomasz Chróstny i dodawał, że powinien temu służyć cały system: od dotacji po podatki, aby osiągnąć znak gwarantujący jakość produktu wprowadzanego na rynek.
Takie znaki jakości są wymagane w unijnych sieciach – w Niemczech czy w Austrii.
Czy można preferować w zamówieniach polskie produkty? Niedawno Orlen twierdził, że tak robi w swojej sieci.
W zamówieniach publicznych nie można tego zrobić wprost – mówił Przemysław Grosfeld, wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych. Można wykluczać z postępowań produkty spoza UE czy OECD. Zamówienia publiczne pozwalają jednak zwrócić uwagę na określoną jakość czy certyfikat. Tutaj możliwości są, chociaż rzadko stosowane:
– Na przykład zamawiając żywność możemy powiedzieć, żeby odznaczała się ona konkretnym certyfikatem jakości, np. ekologicznym – podpowiadał.
Dlaczego więc rzadko korzysta się z takich możliwości? Potrzeba świadomości i budżetu.
A to samo obserwujemy przy wszystkich zakupach i wyborach konsumenckich, także tych sieciowych.
Od czego zacząć poprawę relacji między dostawcami a sieciami?
Cenę reguluje rynek – stwierdził z kolei minister Stefan Krajewski. Teraz kończymy wydatkowanie środków PROW, przyspiesza KPO, PS dla WPR, ale i opracowujemy też nowe plany – z tą myślą, aby rolnictwo było odporne na kryzysy – zapewniał.
– Nie jest łatwo z konkurencyjnością. Te umowy, które dzisiaj są przedmiotem dyskusji czy podpisywania, czy z Mercosur czy z krajami trzecimi, są z krajami, które mają zupełnie inne warunki funkcjonowania czy koszty wytworzenia. Temu powinno służyć wsparcie państwa czy Unii Europejskiej, żeby te nasze szanse wyrównywać – mówił minister. Zapewnił o szukaniu nowych rynków zbytu i partnerów biznesowych. Minister przyznał, że zwrócił się do MAP z propozycją przeanalizowania możliwości zakupu sieci Carrefour. Dzisiaj to sieci ustalają reguły, moglibyśmy inaczej tym zarządzać – przyznał. Jak mówił, przygotowywane są rozwiązania ważne dla branży mięsnej, np. dotyczące wagi, odcieku czy wody w mięsie drobiowym. Zapewnił o zamiarze wspierania rolników i przetwórców. To konsument decyduje, co włoży do koszyka – podkreślił minister. Produkt polski to także mniejszy ślad węglowy, a hasło „Kupuj świadomie” staje się coraz bardziej popularne. Stawiamy też na kontraktację, która i rolnikowi, i producentowi ułatwia pracę. Można starać się budować silną markę polskiej żywności – mówił minister. Polska żywność kojarzy się z dobrą jakością. Eksport żywności rośnie i chcemy go zwiększać.
Czy zamiast ceny – przy wyborach konsumentów czy przy zamówieniach publicznych – zacznie dominować jakość?
Trzeba zapewnić konsumentom możliwość wyboru – domagał się Krzysztof Borkowski. Już przy budowie parków handlowych samorząd powinien zadbać o możliwość sprzedaży dla polskich producentów czy restauratorów – podpowiadał.
Natomiast Tomasz Chróstny wyraził gotowość do wspierania MRiRW, które ustala zasady. Sieci mają świadomość, że UOKiK patrzy im na ręce – zapewnił.
– Podstawowa decyzja to jest to, jaka ma być struktura rolnictwa i gdzie powinniśmy inwestować w ciągu najbliższych dziesięciu–dwudziestu lat – podsumował.














