Scroll Top
euro ręka

Po dwóch latach funkcjonowania obecnego rządu działania systemowe też przyniosłyby efekty.
Fot. somov73 z Pixabay

Po dwóch latach funkcjonowania obecnego rządu działania systemowe też przyniosłyby efekty.
Fot. somov73 z Pixabay

Czy podejmowane działania interwencyjne w rolnictwie? A systemowe?

Czy państwo może pomóc rolnikom? Czy powinno zastosować dopłaty w ramach interwencji wymuszonej kryzysem, czy może raczej podjąć skuteczne działania systemowe?

Tylko czy kopanie studni w czasie pożaru może pomóc?

Pytanie o planowane działania, które mogłyby pomóc rolnikom w obecnej sytuacji rynkowej – kiedy ceny skupu są niskie, a koszty produkcji wciąż rosną – nie doprowadziło do sformułowania w odpowiedzi jakiejkolwiek konkretnej zapowiedzi działania.

Więcej o cenach skupu:

Ceny skupu w styczniu 2026 znów znacznie spadły

Sytuacja rynkowa typowa, nie wymagająca interwencji rządu?

Pytali o planowane działania rządu posłowie PiS, przypominając o swoich interwencyjnych dopłatach dla rolników z lat kryzysu covidowego.

– Czy ministerstwo rolnictwa planuje wprowadzenie jakichkolwiek form wsparcia finansowego dla producentów zbóż, ziemniaków i trzody chlewnej? Jakie działania zamierza podjąć rząd, aby ograniczyć wpływ rosnących kosztów paliwa i energii na funkcjonowanie gospodarstw rolnych? – chciała wiedzieć poseł Barbara Bartuś.

Wiceminister rolnictwa Małgorzta Gromadzka tłumaczyła, że ceny skupu spadają na wszystkich rynkach i na całym świecie.

– Wczoraj na posiedzeniu komisji rolnictwa o czym rozmawialiśmy? O tym, że te ceny rynkowe to są spadki globalne, europejskie, związane chociażby z nadpodażą. Natomiast my musimy zrobić wszystko, żeby rolnictwo polskie chronić i uodpornić na tego typu działania. A może je uodpornić organizacja rolników w grupy, w spółdzielnie, w inne stowarzyszenia, które będą dbały o to, żeby ci rolnicy się rozwijali, żeby omijali pośredników, bo wiecie państwo, że pośrednicy na rolnikach zarabiają w granicach 50–60%. To również kwestia skracania łańcucha dostaw, kwestia ekspozycji polskiego produktu na półkach – tak oceniła sytuację wiceminister.

Przyznała też, że resort widzi potrzebę dopłat dla rolników:

– Jeżeli chodzi o możliwość dopłat do produkcji w poszczególnych sektorach, to również takie działania czynimy. Wystąpiliśmy w grudniu do Komisji Europejskiej o możliwość wzmocnienia środkami finansowymi hodowców trzody chlewnej. Minister rolnictwa uczestniczył w posiedzeniu rady Unii Europejskiej do spraw rolnictwa i poparł uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania sera i masła oraz wnioskował o rewizję poziomu cen interwencyjnych. Tak że, szanowni państwo, też kwestia Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i możliwości wpływania na bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju. Te działania systemowe są potrzebne, jeżeli chodzi o koszty. Oczywiście te koszty rosną. Rozmawialiśmy przed chwilą o nawozach, natomiast są to czynniki niezależne od państwa polskiego i niezależne od rządu. Są to kwestie pokłosia wojny, są to kwestie, które w tej chwili odczuwają wszyscy Europejczycy.

O nawozach czytaj też:

Nawozów tej wiosny nie kupisz?

Wiceminister zapewniła też o monitorowaniu rynku zboża. Ale już nie o pomocy czy planowanych działaniach na tym rynku.

– Odnośnie do cen zbóż, to są one niskie od wielu miesięcy, szanowni państwo. Jak analizujemy rynek, rynek europejski, kraje Europy Zachodniej, to te ceny nie są rozbieżne. Być może w jednym kraju ze względu na tę odporność możliwości eksportowe są nieco wyższe, ale te ceny rynkowe są cenami europejskimi. Niestety w związku z tym, że w ubiegłym roku mieliśmy zwiększoną produkcję o 10 mln t, w tej chwili pracujemy w ministerstwie nad tym i spotykamy się z Krajową Grupą Spożywczą, z eksporterami, z dystrybutorami, żeby zwolnić magazyny zbożowe przed żniwami, bo wiemy, jaka jest sytuacja. Szacujemy, że na rynku zbożowym jest w magazynach ok. 7 mln t. Natomiast jeżeli chodzi o zboże zmagazynowane bezpośrednio u rolników, to te szacunki wskazują, że oczywiście trzeba wprowadzić wspólne działanie, wspólną interwencję i zawalczyć o nowe kierunki eksportowe. Wczoraj odbyło się takie spotkanie i na bieżąco to monitorujemy. Jeżeli będzie taka potrzeba, będzie reakcja ze strony państwa, bo nie pozostawimy rolników samych sobie. Natomiast jeżeli chodzi o te ceny, to tak jak powiedziałam.

Trzeba zauważyć, że spotkanie mające zmienić sytuację na rynku zbóż MRiRW organizuje od dawna – nie przynoszą jednak efektów ani wniosków:

MRiRW: Koordynacja działań na rzecz eksportu zbóż

Co planuje nowy-stary prezes Elewarru?

Elewarr bez kredytu na skup i bez prezesa. KGS bez zarządu

Wiceminister dodała jeszcze zapewnienie o chęci poprawiania systemu:

– Przez lata było dosypywanie pieniędzy, nie było rozwiązań systemowych. Teraz trzeba popracować nad integracją, odpornością, przetwórstwem, przechowalnictwem. Została zwiększona przestrzeń magazynowa przez środki KPO, które były przez 2 lata zablokowane.

Jednak dopłaty i interwencja na rynku są niezbędne?

Poseł i niedawny minister rolnictwa Robert Telus nawoływał do naśladowania jego pracy:

– Pani powiedziała: monitorujemy, analizujemy, przyglądamy się, spotykamy się. Pani minister, do roboty! Rolnicy czekają, żebyście podjęli odpowiednie działania, jest potrzeba interwencji. To za naszych czasów… Jak nie umiecie sami tego zrobić, to proszę skorzystać z doświadczeń swoich pracowników. Macie wspaniałych pracowników w ministerstwie, ja to podkreślam, ludzi, którzy umieją to zrobić, tylko pozwólcie im to zrobić. Za naszych czasów pomoc była w sumie z kredytami 15 mld zł. Dziś nie ma żadnej pomocy. Zboże kosztowało, jak powiedziałem, 1 tys. zł, była dopłata 400 zł. Teraz nie ma żadnej pomocy. Była pomoc do nawozów, do paliwa. Dlaczego nie ma akcyzy 2 zł, jak za naszych czasów, tylko 1,48 zł? Obniżyliście, a trzeba po prostu interweniować i pomagać.

Bo na ceny skupu ministerstwo wpływu nie ma, ale pomóc może.

Nie zdaniem wiceminister Małgorzaty Gromadzkiej, która tak oto obnażyła cele opozycji:

– Mogłabym powiedzieć: weźcie i wy się do roboty i przestańcie cały czas manipulować przekazem, siać dezinformację i spekulować. Kwestia jest tego typu: sam pan doskonale wie, że każda interwencja wprowadzenia na rynek dopłat do paliwa czy różnego rodzaju dopłat do nawozów, co będzie powodowała w pierwszej kolejności? Co spowoduje? Wzrost ceny. My musimy walczyć w tej chwili z manipulacją związaną z tym, co robią dystrybutorzy na rynku. Dlatego też, tak jak wspominaliśmy wcześniej, MAP podejmuje działania, żeby uruchomić sprzedaż bezpośrednią. Chodzi o to, żeby rolnik nie musiał płacić tej marży. Jeżeli chodzi o paliwo, to również zostały podjęte odpowiednie decyzje, czyli rezygnacja z marży, jeżeli chodzi o olej napędowy i wprowadzenie stosownych rabatów. Jeżeli chodzi o pomoc, to państwo polskie reaguje. Jeżeli mówimy o pomocy, to jest zwrot akcyzy, którą my podwyższyliśmy w tym roku na każdy litr oleju napędowego.

Więcej o aktualnych działaniach ORLENU w kierunku obniżenia cen paliw:

KRIR: Premierze, zadbaj o ceny oleju napędowego

Więcej o akcyzie 2 zł:

W roku 2024 zwrot akcyzy to 1,46 zł na litr oleju napędowego

Więcej o zwrocie akcyzy planowanym w 2026 roku – i ostatecznie nie zrealizowanym, podwyższono zwrot do 1,48 zł:

Do 1,50 zł za litr wzrośnie zwrot akcyzy

Trzeba zauważyć, że wiceminister Gromadzka widzi wspólne cechy działań rządu, w którym funkcjonuje, i poprzedniego:

– Złożyliśmy wniosek do Komisji Europejskiej o podwyższenie cen interwencyjnych mleka, masła i zbóż. Polska jako jeden z najbardziej aktywnych krajów, wprowadziła szereg preferencyjnych kredytów obrotowych. Planowane jest wprowadzenie kredytu konsolidacyjnego, związanego chociażby również z możliwością obniżenia zadłużenia zobowiązań ze strony rolników. Rekordowe zaliczki do dopłat bezpośrednich. Trzeba powiedzieć, że my w bardzo krótkim czasie wypłaciliśmy rolnikom zaliczki ze względu na to, żeby również ratować ich sytuację finansową. Prowadzimy, tak jak powiedziałam, codzienny monitoring. Wiemy, że ta sytuacja nie jest satysfakcjonująca. Jest ona zależna od wielu czynników, o czym dzisiaj będziemy na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, panie pośle, rozmawiać, bo posiedzenie poświęcone jest poszczególnym rynkom. Ale powiem panu coś jeszcze, panie pośle. Dlaczego wy nie budowaliście rozwiązań systemowych przez lata? Perspektywa finansowa, którą wy zaplanowaliście, była nakierowana na rolnika indywidualnego, a teraz rozkładacie ręce, bo nie ma odporności. Nie ma odporności na te wszystkie działania. Dosypywanie, dolewanie pieniędzy oczywiście jest potrzebne w wyjątkowych okolicznościach, natomiast to nie załatwia problemu. Przez 8 lat wy też nie załatwiliście żadnego problemu dla polskiego rolnika.

Tyle wiceminister.

Po dwóch latach funkcjonowania obecnego rządu działania systemowe też przyniosłyby efekty. Czy rolnik może mieć nadzieję na efekty, skoro nie podjęto działania?

A na interwencyjne dosypanie pieniędzy najwyraźniej nie ma ani planów, ani zamiarów.

Pozostaje więc prowadzony monitoring, tylko czy to wyczerpuje możliwości działania rządu? Bo potrzeb rolników nie zaspokoi.

 

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!