Scroll Top
stosy monet rosnące

Rolnicy tracą cierpliwość i zapowiadają protesty.
Fot. Raten-Kauf z Pixabay

Rolnicy tracą cierpliwość i zapowiadają protesty.
Fot. Raten-Kauf z Pixabay

Dla kogo polska pomoc nawozowa 2026?

Wciąż nie wiemy, jak Polska zaplanuje pomoc, umożliwioną rozporządzeniem przyjętym wczoraj w Unii Europejskiej, i ile przeznaczy na nią z własnych środków.

Wzrost kosztów produkcji – w szczególności paliw i nawozów – obserwują w tym roku wszystkie państwa, a wiele z nich przyjęło już wcześniej własne krajowe systemy pomocy dla rolnictwa.

Wczoraj unijne zasady udzielania wsparcia po wzroście cen nawozów przyjęła Rada Unii Europejskiej:

Zasady pomocy nawozowej przyjęte w UE

Nie ma polskiego stanowiska, oceniającego przyjęte przepisy – ani zapowiedzi co do zasad udzielenia pomocy. Czy zostanie podane po dzisiejszym posiedzeniu rządu?

A jakie możliwości stwarza unijne rozporządzenie?

Pomoc do faktury czy do ha?

Będzie to zależeć od państwa członkowskiego, rozporządzenie daje wybór. Istotne, aby pomoc odnosić do „ceny odniesienia” nawozów.

Wsparcie ma obejmować „część dodatkowych kosztów nawozów spowodowanych zmianami na rynku wynikającymi z kryzysu na Bliskim Wschodzie w okresie od dnia 1 marca 2026 r. Dodatkowe koszty są obliczane jako różnica między reprezentatywną ceną nawozów a ceną odniesienia dla nawozów.

Państwa członkowskie, na podstawie racjonalnych założeń, określają cenę odniesienia w oparciu o średnią cenę nawozów z okresu co najmniej trzech kolejnych miesięcy przypadających między dniem 1 stycznia 2025 r. a dniem 28 lutego 2026 r., oraz cenę reprezentatywną opartą na cenie nawozów w okresie określonym przez państwo członkowskie, który nie może rozpoczynać się przed dniem 1 marca 2026 r. Wsparcie na podstawie niniejszego artykułu ma formę kosztu jednostkowego na hektar, obliczanego na podstawie średniego rocznego zużycia nawozów na jednostkę powierzchni, zróżnicowanego według sektorów lub systemów produkcji. Alternatywnie państwa członkowskie mogą oprzeć wsparcie na mocy niniejszego artykułu na rzeczywistych kosztach poniesionych przez każdego beneficjenta, stosując tę samą cenę odniesienia, którą opisano w niniejszym ustępie”.

Jak będzie w Polsce? Nie wiadomo.

Jaki zwrot i kiedy?

Tu znów duża rola państw członkowskich, które „określają obowiązujące poziomy dofinansowania na pokrycie do 50% dodatkowych kosztów nawozów”. Poziomy te mogą zostać zwiększone maksymalnie do 80% w przypadku rolników objętych zobowiązaniami dotyczącymi ograniczenia stosowania nawozów.

Państwa członkowskie ustalają również maksymalną kwotę wsparcia na beneficjanta lub maksymalną liczbę hektarów, za które beneficjent może otrzymać wsparcie.

Wsparcie wypłaca się rolnikowi do dnia 30 czerwca 2027 r.

Państwo członkowskie może zwiększyć do 200 proc. środki unijne dostępne na ten cel.

Ze środków unijnych Polska ma otrzymać około 66 mln euro wsparcia na ten cel. Do jakiej kwoty zwiększy tę pomoc? Nie wiadomo.

Kiedy zaliczki i dopłaty?

Państwo członkowskie może przed dniem 1 grudnia, ale nie wcześniej niż 16 października – wypłacać zaliczki w wysokości do 70% z tytułu interwencji w formie płatności bezpośrednich i do 75% z tytułu interwencji obszarowych (dotąd wypłacanych z II filara). Tradycją już stało się zwiększanie tych kwot o ok. 5%.

Jak będzie w tym roku? Można więcej, także co do szybszego wypłacania pełnych dopłat. Jest jedno „ale” – kwestia zwrotu z UE wypłaconych przez państwo członkowskie pieniędzy.

Wprawdzie w przyjętym rozporządzeniu przewidziano: „Państwa członkowskie mogą obecnie wypłacać rolnikom zaliczki w okresie od dnia 16 października do dnia 30 listopada danego roku kalendarzowego. Aby wesprzeć rolników mających problemy z płynnością finansową spowodowane wysokimi cenami nawozów, należy przyznać państwom członkowskim większą elastyczność w zakresie terminu wypłaty zaliczek na płatności bezpośrednie oraz umożliwić dokonywanie takich płatności wcześniej w ciągu roku, bezpośrednio po złożeniu wniosku o wsparcie.”

Jednocześnie zastrzeżono: „Biorąc jednak pod uwagę, że zaliczki na płatności bezpośrednie wypłacone przez państwa członkowskie rolnikom w jednym roku kalendarzowym mają być zwracane państwom członkowskim przez Komisję wyłącznie z budżetu na następny rok, zaliczki na płatności bezpośrednie wypłacone beneficjentom przed dniem 16 października 2026 r. należy uznać za dokonane w listopadzie 2026 r. i powinny one być zgłoszone przez państwa członkowskie do zwrotu wraz z deklaracją dotyczącą tego miesiąca, tak aby Komisja zwróciła je na początku 2027 r.”

Jak z tego wynika, państwo członkowskie wypłaci w 2026 r. zaliczki i dopłaty z własnych zasobów. A polskie wypłaty zaplanowano w budżecie na określoną kwotę, zbliżoną do zwykłej. Czy z budżetu krajowego będzie więcej na dopłaty w tym roku? Nie wiadomo.

Dodatkowo trzeba zauważyć, że polskie płatności są zależne od kursu euro z września – a zwykle z jego ostatniego dnia roboczego. Raczej niewiele więc da się tu zmienić. A czy da się wypłacić zaliczki i dopłaty od 1 października? Nie wiadomo.

Kontrole niezbędne?

Pozostaje jeszcze kwestia kontroli. Też dająca duże możliwości państwom członkowskim.

„Art. 59 rozporządzenia (UE) 2021/2116 przyznaje państwom członkowskim elastyczność w zakresie ustanawiania swoich systemów zarządzania i kontroli. Zachęca się państwa członkowskie do dostosowania ich systemów zarządzania i kontroli w celu zapewnienia, aby dodatkowa elastyczność w zakresie terminu i wysokości zaliczek przewidziana w niniejszym rozporządzeniu umożliwiała terminowe i skuteczne wsparcie rolników” – podano w rozporządzeniu.

„W szczególności państwa członkowskie powinny zdecydować, które weryfikacje muszą zakończyć przed wypłatą zaliczek w celu zaspokojenia pilnych potrzeb w zakresie płynności finansowej. W tym kontekście państwa członkowskie powinny również wziąć pod uwagę możliwość odzyskania wszelkich nienależnie wypłaconych zaliczek oraz ochrony interesów finansowych Unii przed dokonaniem płatności końcowej. W momencie dokonywania płatności końcowych państwo członkowskie powinno ocenić ryzyko niezgodności, korzystając z takich możliwości jak kontrole kwalifikowalności i ewentualnych niezgodności oraz odzyskiwanie nienależnie wypłaconych kwot. Jeżeli istnieje skuteczny system zarządzania i kontroli, w tym w zakresie zarządzania należnościami, wystąpienie poważnych uchybień jest mało prawdopodobne” – podano w rozporządzeniu. Czy oznacza to wypłatę zaliczek – i których płatności –  już po kontroli administracyjnej?

Nie wiadomo.

Jesteśmy zaskoczeni?

I najważniejsze pytanie: kiedy Polska ustosunkuje się do unijnego uregulowania? Czyżby było ono zaskoczeniem i dlatego zapadło milczenie wobec niego? A może trwa gwałtowne przeliczanie, jak zmieścić się w możliwościach budżetu krajowego i jednocześnie ogłosić sukces?

Czy dzisiejsze posiedzenie rządu zakończy się podaniem informacji na ten temat?

Rolnicy tracą cierpliwość i zapowiadają protesty.

 

 

 

 

 

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!