MRiRW nie ustaliło nic, co nie byłoby wiadome od razu po ujawnieniu sprzedaży.
Fot. Orlando z Pixabay
MRiRW nie ustaliło nic, co nie byłoby wiadome od razu po ujawnieniu sprzedaży.
Fot. Orlando z Pixabay
Działka z Zabłotni – nic się nie stało?
Minister Stefan Krajewski nie podał żadnych nowych informacji w sprawie działki z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, potrzebnej pod CPK, a sprzedanej przez KOWR w 2023 roku i teraz – po upublicznieniu sprzedaży przez dziennikarzy – zwróconej.
Sprawa miała być wyjaśniona do 13 listopada, ale dopiero dziś MRiRW poinformowało o wynikach wewnętrznej kontroli.
Więcej o zapowiedziach:
MRiRW: W sprawie działki z Zabłotni zawinił Romanowski i – ówczesny – KOWR
– Spotykamy się dzisiaj, chociaż na oficjalny raport po kontroli musimy poczekać ze względów proceduralnych – oznajmił minister.
– Nie ma świętych krów, ale i polowań na czarownice. Moim celem było wyjaśnienie okoliczności, a nie szukania haków – zadeklarował i oznajmił, że głowy nie polecą.
Kontrola wykazała szereg nieprawidłowości – stwierdził i przypomniał o złożonych już dwóch zawiadomieniach do prokuratury.
Są trzy grupy winnych: pierwsza to ówczesny wiceminister Romanowski i ówczesne władze KOWR. Tu już wnioski do prokuratury poszły. W innej sprawie zastępca dyrektora KOWR w Rzeszowie zarobił na sprzedanych i potem odrolnionych działkach, CBA nie dopatrzyło się nieprawidłowości, ale sprawa jest analizowana – powtórzył minister wcześniej przekazane informacje o podobnej sprzedaży.
Druga grupa winnych to grupa osób z KOWR, są tu osoby, które przetrzymywały dokumenty. Tu są już zwolnienia i degradacja – ale to nie kończy sprawy, bo trzeba wyjaśnić, czyim interesem się kierowali – oznajmił Stefan Krajewski.
Trzecia grupa to nowi pracownicy KOWR, którzy wiedzieli o sprzedaży i potrzebie przekazania działki do CPK. – Mówimy o tych, którzy szkodę zastali i naprawili, ale mogli działać szybciej i sprawniej. Ale zrównanie tych trzech grup byłoby niesprawiedliwością – oznajmił minister, dodając, że daje obecnemu kierownictwu KOWR żółtą kartkę. W przyszłości ma nie dochodzić do takich sytuacji, a instytucja ma działać sprawnie i konsekwentnie. KOWR musi zmienić swoje procedury na działanie sumienne, staranne i tego ma pilnować kierownictwo. Trzeba przyspieszyć współpracę z CPK – zapowiadał minister. I przeszedł do krytyki poprzedników – bo ci wprawdzie przyspieszyli na koniec, ale wszyscy widzimy, do czego to doprowadziło. A minister nie zawaha się użyć czerwonej kartki, kiedy będzie to potrzebne.
Czy działka do KOWR wróciła? Czy konsekwencje wobec winnych wyciągnięto? – dopytywali dziennikarze, a minister powtarzał, że winne osoby zostały zdymisjonowane, procedura przejęcia działki trwa – ale nie określił, kiedy się zakończy.
Wczoraj pokazała się informacja, że wniosek do TSUE, który zapowiadał poseł Hetman w sprawie Mercosur, jest odrzucony przez administrację PE – mówili dziennikarze.
Więcej o wniosku:
– Mam nadzieję, że wnioskodawcy będą mogli uzupełnić wniosek – podał minister. I podkreślił sukces „twardego stanowiska” Polski i Francji w postaci dodania klauzul ochronnych do umowy Mercosur. Polska „walczy o nowe rynki zbytu” – zapewnił i podkreślił wiarę w stosowanie znaku „Produkt polski”. Import i eksport muszą się uzupełniać – twierdził.
A jak wygląda realizacja nowej umowy handlowej z Ukrainą? – Oficjalnych sygnałów o naruszeniach umowy nie mamy, ale w mediach społecznościowych takie sygnały są – sprawdzany jest rzekomy transport zboża pociągiem, dane są sprawdzane. Embargo nie zostało zdjęte – podkreślił minister.
Trwają konsultacje ustawy ubezpieczeniowej – podał też minister, podkreślając trudność w pogodzeniu potrzeb rolników i ubezpieczycieli.














