Scroll Top
paragraf przycisk uruchomienie Fot. kalhh z Pixabay

Można by się było tylko cieszyć ze zwrotu, gdyby nie niesmak, jaki pozostawia styl, w jakim rozwiązano ten problem.
Fot. kalhh z Pixabay

Można by się było tylko cieszyć ze zwrotu, gdyby nie niesmak, jaki pozostawia styl, w jakim rozwiązano ten problem.
Fot. kalhh z Pixabay

Egzekucja z dopłat bezpośrednich jest niedopuszczalna

Przyznał to Urząd Skarbowy w Kościerzynie i zwrócił zajęte zaliczki dopłat bezpośrednich.

Zwrócił, chociaż długo zwrócić nie chciał – i przyznając rolnikowi rację co do tego, że pieniądze z zaliczek były wolne od zajęcia, tylko przepychał się z bankiem co do tego, kto jest odpowiedzialny za ich zajęcie.

Więcej:

Unijne dopłaty na polskie podatki

I – zupełnie niespodziewanie i zapewne bez przyczyny (ale z czego się trzeba jednak oczywiście bardzo ucieszyć) – Jacek Kaiser, kierownik Referatu Egzekucji Administracyjnej US w Kościerzynie, 2 grudnia skierował do pana Tomasza pismo, w którym stwierdził, że uznał „za konieczne przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego mającego na celu jednoznaczne i w sposób niebudzący wątpliwości ustalenie, czy przekazane w dniu 17.10.2025 roku przez Bank Millenium SA środki pieniężne w wysokości 5468,62 zł o których zwrot się Pan ubiega we wniosku z dnia 22.10.2025 roku, są środkami o których mowa w art. 8 par. 1a ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (…)”. Domagał się nawet przedstawienia historii wszystkich rachunków bankowych pana Tomasza prowadzonych przez Bank Millenium S.A. za okres od września do końca października oraz „wszelkich dokumentów na podstawie których otrzymał Pan płatność z ARiMR”.

Pan Tomasz przypomniał w odpowiedzi to, co już wcześniej do urzędu pisał – w szczególności o tym, że do zwrotu na jego rzecz jest dwa razy tyle pieniędzy, niż podawał w tym swoim ostatnim piśmie urząd.

Tym razem to wystarczyło i sam naczelnik Urzędu Skarbowego w Kościerzynie Roman Koszela podpisał 16 grudnia postanowienie w sprawie zwrotu zabranych ponad 10 tys. zł z tytułu zaliczek dopłat bezpośrednich, jako kwot nie podlegających egzekucji. Opis sprawy i wykonanych czynności podanych w uzasadnieniu liczy 5 stron. Nie ma w nim jednak nazwania przyczyn zaistniałej sytuacji, przeprosin za błąd czy naliczonych odsetek (a za dwa miesiące byłoby ich trochę).

– Zrezygnowałem z zakupu hurtem paliwa, żeby nie wydać reszty posiadanych pieniędzy, a było sporo tańsze, niż teraz. Ale to ich nie obchodzi – mówi pan Tomasz.

Można by się było tylko cieszyć ze zwrotu, gdyby nie niesmak, jaki pozostawia styl, w jakim rozwiązano ten problem. Zrobiono to dopiero, gdy rozszedł się brzydki zapach. Pytania w związku ze sprawą trafiły do trzech Ministerstw: Sprawiedliwości, Finansów oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Żadne z nich nie odpowiedziało na skierowane pytania (przysyłając tylko dość luźno związane z nimi wywody) – ważne także dla innych rolników, znajdujących się w podobnej sytuacji, a i dla samego pana Tomasza, który przecież dostanie jeszcze pełne dopłaty. Czy bez wyciągnięcia wniosków na przyszłość czeka go powtórka z tej sytuacji? Niewykluczone, bo refleksji nie ma. Odpowiedzialności i wniosków się unika. Ale to temat na osobny artykuł.

Posty powiązane

error: Content is protected !!