Scroll Top
skarbonka świnka

Czy ekoschematów nie można uracjonalnić, a trzeba ciąć mechanicznie?
Fot. Alexa z Pixabay

Czy ekoschematów nie można uracjonalnić, a trzeba ciąć mechanicznie?
Fot. Alexa z Pixabay

Ekoschematy w gospodarstwie tylko do 300 ha?

Dopiero po prawie dwóch miesiącach od przedstawienia przez MRiRW do konsultacji projekt zmian w PS dla WPR trafił pod obrady KRiRW.

Więcej o projekcie:

Zmiany w Planie Strategicznym dla WPR – w tym kolejny ekoschemat

I to trafił „nieoficjalnie”, gdyż nie został jeszcze zaakceptowany przez rząd. Komisja zajęła się nim na wniosek grupy posłów z PiS.

Czy rozpocznie się prawdziwa debata nad systemem wsparcia z PS dla WPR?

Pieniędzy na WPR jest mało, a jeszcze ich jedna czwarta musi iść na ekoschematy. A rolnicy – chcąc nie chcąc – muszą z nich korzystać. I korzystają, co doprowadziło do ograniczenia wysokości stawek za ekoschematy poniżej założeń z PS dla WPR.

MRiRW wprowadza więc zmiany w PS dla WPR, także dotyczące ekoschematów.

Inicjator obrad komisji, poseł Krzysztof Ciecióra, oburzał się z powodu wprowadzenia ekoschematu w postaci rezygnacji z uprawiania – tj. przewidującego ugorowanie. Jego zdaniem to płacenie za to, że się nie uprawia ziemi – czyli nie jest się aktywnym rolnikiem.

Trzeba zauważyć, że cała WPR polega głównie na płaceniu rolnikom za ograniczanie produkcji rolnej. To właśnie po to wprowadzono najpierw dopłaty w krajach „starej” UE, a nawet płatności „związane z produkcją” (zresztą poprzedni rząd właśnie z tej puli zwiększył w ubiegłym roku stawki dla ekoschematów) są stosowane z powodu ograniczania produkcji.

Nie to jednak zdominowało komisyjną dyskusję.

O ile ekoschemat dotyczący materiału siewnego nie wydawał się wiceministrowi Adamowi Nowakowi niezbędny do wprowadzenia w podanym kształcie teraz, po zwiększeniu limitu de minimis (zaproponowano go wtedy, gdy tego limitu było mało), to zaskoczyło ograniczenie do 300 ha areału, do którego przewidziana byłaby możliwość realizowania ekoschematów.

Bo wiceminister Adam Nowak zapowiedział, że ministerstwo zaproponuje ograniczenie do 300 ha areału, na którym można będzie realizować ekoschematy (bez wliczenia do tego limitu retencjonowania wody na TUZ). Teraz płatności mają wpływać „równomiernie i sprawiedliwie”. Ok. 350 mln euro brakowało w ubiegłym roku, 13,2 mln ha zgłoszono do ekoschematów, a planowano 10,5 mln ha – wyliczał wiceminister Nowak, uzasadniając projekt ograniczenia do 300 ha areału do realizacji ekoschematów.

Ograniczanie areału ekoschematów to jedyna możliwość?

Czy ograniczenie areału ekoschematów to dobre rozwiązanie? Dotąd ograniczenie do 300 ha dotyczyło płatności redystrybucyjnej.

Czy UE zgodzi się na ograniczenie powierzchni realizacji ekoschematów?

Czy „wrzucanie” tego tematu nie jest tylko odwracaniem uwagi od rzeczywistych problemów?

Na potrzebę przedstawienia wyliczeń uzasadniających propozycję wskazał nawet Kazimierz Plocke – a więc rządowy koalicjant.

Pytań jest wiele. Bo dlaczego 300, a nie np. 400 ha?

A dlaczego w ogóle ograniczać areał, a nie np. – jeśli już – to wielkość części dopłat otrzymywaną z ekoschematów w stosunku do całej kwoty dopłat? Możliwości jest wiele, nie wiadomo, dlaczego wybrano taką właśnie.

A przede wszystkim wciąż nie wiadomo, dlaczego nie skorzystano z możliwości urealnienia stawek za ekoschematy po wykorzystaniu mechanizmu dostosowawczego, chroniącego najwyższą na danej działce stawkę za ekoschemat przy realizacji kilku ekoschematów na tym samym areale – już przyjętego w PS dla WPR?

Więcej:

Czy ekoschematy mogą się opłacać?

Trzeba ubolewać, że pomimo kilku lat przepracowanych nad przygotowaniem Planu Strategicznego dla WPR, nie udało się przygotować planu, który mógłby być realizowany chociaż przez kilka lat. Plan Strategiczny wciąż jest zmieniany, co wcale nie prowadzi do jego rzeczywistego poprawienia, a tylko sprawia, że rolnik nie może zaplanować swojej pracy.

Kampania dopłat 2025 ruszy za półtora miesiąca. Dotąd nie wiadomo, na jakich zasadach rolnik ma pracować – a dopłaty bezpośrednie to znaczna część zapłaty, jaką uzyska za swoją pracę.

Odpowiedzi z KE Ministerstwo Rolnictwa spodziewa się na początku lutego.

Posty powiązane

error: Content is protected !!