Co jeszcze trzeba zrobić, aby lokalizacja ferm nie wywoływała problemów?
Fot. hannahlmyers z Pixabay
Co jeszcze trzeba zrobić, aby lokalizacja ferm nie wywoływała problemów?
Fot. hannahlmyers z Pixabay
Gdzie można lokalizować fermy, to ustalił już poprzedni rząd
Dużo dyskusji i planów – a w końcu okazało się, że problem lokalizacji ferm już jest uregulowany. Nowe przepisy wystarczy wprowadzić w życie, co się opóźnia.
Rzecznik Praw Obywatelskich od 2006 roku wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę kompleksowego uregulowania problemów dotyczących lokalizacji zwierzęcych ferm przemysłowych.
Odpowiadając na jego kolejne wystąpienie w tej sprawie z 13 marca 2025 r., Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało 5 maja „przygotowanie ekspertyzy, która będzie proponować rozwiązania techniczne w zakresie pomiarów uciążliwości zapachowej stosowanych na obszarze UE”.
Czytaj też:
Natomiast ustosunkowując się do wskazanego zagadnienia w zakresie swoich kompetencji, Ministerstwo Rozwoju i Technologii problemu nie widzi.
Jak podaje Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, „24 września 2023 r. weszła w życie reforma planowania przestrzennego, tj. ustawa z dnia 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2023 r. poz. 1688; dalej nowelizacja upzp). Nowelizacja upzp dotyczyła szeregu rozwiązań, których celem jest usprawnienie i uporządkowanie planowania przestrzennego, przede wszystkim na poziomie lokalnym. Nowelizacja upzp wprowadziła m.in. obowiązek opracowania przez gminy nowych aktów prawa miejscowego – planów ogólnych, które zastąpią studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a ustalenia w nich zawarte będą wiążące zarówno dla planów miejscowych oraz dla decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Nowe rozwiązania umożliwiają skuteczniejszą ochronę ładu przestrzennego.”
Upzp stanowi, że jednym z obligatoryjnych elementów planu ogólnego gminy są strefy planistyczne:
„Decyzję o tym jaka strefa, z jakim profilem funkcjonalnym, obejmie dane nieruchomości na obszarze opracowania planu ogólnego podejmie gmina, dokładnie w takim samym stopniu, jak decyduje na poziomie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a wcześniej w ramach studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego”.
Poza tym „warunkiem dopuszczającym wydawanie decyzji o warunkach zabudowy będzie położenie terenu na obszarze uzupełniania zabudowy, który gmina może, ale nie musi wyznaczyć w planie ogólnym. Nowe narzędzie, w postaci obszarów uzupełnienia zabudowy oddaje w ręce gminy jednoznaczne władztwo planistyczne w zakresie ustalania, dla których terenów nie będą wydawane decyzje o warunkach zabudowy. (…) Rolą instrumentu, jakim jest decyzja ustalająca warunki zabudowy i zagospodarowania terenu, w założeniach miało być umożliwienie uzupełniania luk w zabudowie i wypełnianie przestrzeni na terenach, na których zabudowa jest już w dużym stopniu ukształtowana i w sposób czytelny pozwala na ustalenie zasad sytuowania nowych budynków tak, by harmonijnie wpisać się w otoczenie. Rezygnując z wyznaczenia obszaru uzupełnienia zabudowy gmina może bowiem zdecydować, że na danym terenie zabudowa będzie mogła być realizowana wyłącznie na podstawie planu miejscowego.”
Ustawa zapewnia też zwiększenie wpływu społeczeństwa na decyzje podejmowane w planowaniu przestrzennym, w tym przy tworzeniu aktów planowania przestrzennego m.in. planu ogólnego gminy i planów miejscowych.
„Powyższe wskazuje, że w zakresie planowania przestrzennego, nowelizacja upzp wprowadziła regulacje zapewniające samorządom skuteczne narzędzie, z wykorzystaniem którego możliwe będzie kontrolowanie lokalizacji inwestycji dotyczących m.in. ferm wielkoprzemysłowych. Jednak pełna ocena funkcjonowania tego narzędzia zostanie przeprowadzona po wdrożeniu reformy systemu planowania przestrzennego, tj. po przyjęciu przez gminy nowego aktu planowania przestrzennego – planu ogólnego gminy” – podsumował wiceminister rozwoju.
A taka „pełna ocena” nieco potrwa, bo wprowadzenie w życie ustawy się przeciąga:
Trzeba dodać, że – co słusznie podkreśla wiceminister, „kwestie te dotyczą zakresu kilku działów administracji rządowej, w tym m.in.: rolnictwa, rozwoju wsi, środowiska, budownictwa oraz planowania i zagospodarowania przestrzennego”.
Co ciekawe, RPO skierował swoje wystąpienie do premiera – czy przesłano je także do resortu rolnictwa i czy i kiedy poznamy również stanowisko MRiRW?
Sam resort nie wypowiada się, po tym, jak zapowiedział zbadanie tematu w związku ze sprawą Romana Kluki:
Minister Siekierski mówił wtedy o „rozpoczęciu prac nad przepisami o oddzieleniu funkcji mieszkalnej od produkcyjnej wsi”. Minęło pół roku – i okazało się, że prace te dawno podjął i zakończył poprzedni rząd.
Czas na wnioski i rzeczowe stanowisko.














