UE potrzebuje coraz więcej danych, aby zarządzać Wspólną Polityką Rolną.
Fot. Pete Linforth z Pixabay
UE potrzebuje coraz więcej danych, aby zarządzać Wspólną Polityką Rolną.
Fot. Pete Linforth z Pixabay
Gęstsza sieć danych z gospodarstw, zbieranych w UE
Nie 16, ale o 26 zbiorów danych więcej przekażą rolnicy w ramach systemu FSDN, który zastąpi FADN.
Zbierane dane w większym stopniu mają dotyczyć przede wszystkim spraw społecznych i środowiskowych.
Więcej o projekcie:
– Ciekawostką i nowym rozwiązaniem będzie też to, że zostanie powołana tzw. agencja łącznikowa, która będzie odpowiadać za podpisywanie i realizację umów z wojewódzkimi ośrodkami doradztwa rolniczego na zbieranie danych zgodnie z planem wyboru gospodarstw rolnych, za wypłatę rolnikom świadczeń pieniężnych, tj. ok. 500 zł rocznie za dostarczanie danych, za weryfikowanie danych w sprawozdaniach przed ich przekazaniem do Komisji Europejskiej i zapewnienie ciągłego doszkalania doradców zbierających dane do systemu FSDN. Bardzo istotne i ważne jest również to, że agencja łącznikowa będzie miała możliwość dostępu do danych z innych systemów informatycznych, które są w posiadaniu agencji rządowych. Chodzi o to, żeby mogła zbierać i uzyskiwać stosowne informacje, które wynikają z realizacji wspólnej polityki rolnej – tak projekt prezentował w Sejmie poseł sprawozdawca Kazimierz Plocke.
Wypowiedź posła sprawozdawcy tak uzupełnił wiceminister Stefan Krajewski:
– Do tej pory w ramach tych 16, jak mówiliśmy, projektów było zbieranych tysiąc zmiennych. Teraz, rozszerzając to do 26, o 26 – przepraszam, będziemy zbierać dodatkowo tylko 52 zmienne. Czyli w sumie będą 1052 zmienne. A więc to nie jest tak, że to nie wiadomo jak obciąży rolników.
Jak dodał, dane są anonimizowane. Będą je zbierać ci pracownicy, którzy robili to do tej pory. Nie będzie potrzeby inwestycji w sprzęt.
– W ramach FADN zbieramy te dane od 2004 r., a w Europie te dane są zbierane od 1965 r. Jest poszerzenie katalogu, natomiast nie ma nowych obowiązków – zapewniał. Jak twierdził, resort rolnictwa dba o właściwe wynagrodzenie ODR-ów, które opracowują dane. Nie zgodził się z opiniami, jakoby miało dochodzić do zbędnego przeregulowania.
– Tak, staramy się przygotowywać rozwiązania, które będą upraszczały te często zbyt przeregulowane zapisy, dokumenty. Staramy się to robić. Pracują nad tym urzędnicy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Pierwsze ułatwienia, uproszczenia już pojawiły się chociażby w ramach Europejskiego Zielonego Ładu – ocenił i zapewnił, że resort czeka na dalsze pomysły. Czyżby zgłoszone w ramach kolejnych protestów?…
Głosowanie w bloku głosowań.
Do tematu wrócił jednak poseł Kazimierz Smoliński przy okazji debaty nad poselskim projektem uchwały w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, przewidującym powołanie stałej sejmowej Komisji do Spraw Deregulacji.
– Był tutaj przed chwilą pan minister Stefan Krajewski, który w lutym tego roku podpisał w imieniu PSL – Trzeciej Drogi projekt deregulacji, który zawiera tylko i wyłącznie deregulację związaną z gospodarką. Kwestii związanych ze sprawami obywateli, z biurokracją, z rolnikami nie chciał deregulować, chciał tylko i wyłącznie deregulować gospodarkę. Zaproponowaliśmy, aby te rozwiązania były w komisji nadzwyczajnej, ale również dotyczyły przepisów związanych z kwestiami społecznymi, ekonomicznymi, gospodarczymi, tak aby miało to na celu wskazanie przepisów niejasnych, niespójnych, nieskutecznych, zbędnych lub nadmiernie regulujących – i to stało się wbrew temu, co mówił pan, który przed chwilą składał sprawozdanie – jako główny przedmiot nowego rozwiązania, zawartego w druku nr 1064, a te rozwiązania związane z uproszczeniem działalności gospodarczej są zawarte po słowach „w szczególności”, ale to już nie ma znaczenia. Jedno i drugie ma takie samo znaczenie, czyli trzeba deregulować gospodarkę, abyśmy nie musieli za chwilę deregulować tego, o czym przed chwilą było tutaj mówione w zakresie unijnej sieci danych gospodarstw rolnych. Chodzi o powstanie FSDN-u i o to, że pan minister powiedział, że my tylko z 1000 zmiennych zwiększamy do 1050 i to żadna tam biurokracja. Nie ulega wątpliwości, że jest zwiększenie biurokracji, i mam nadzieję, że PSL za chwilę w tej komisji będzie się zajmowało deregulacją tego przepisu, który za chwilę zostanie wprowadzony, bo on wprowadza nadmierne, niepotrzebne rozwiązania.
Może i tak – ale trzeba pamiętać, że zobowiązania dotyczące przekazywania danych do FSDN podejmowane mają być dobrowolnie i odpłatnie. Przynajmniej one i przynajmniej obecnie…














