Nawet bez zazielenienia, tylko za JPO, redystrybucję i UPK było więc do ha 755,25 zł, czyli 33,93 zł więcej niż jest teraz.
Fot. jacqueline macou z Pixabay
Nawet bez zazielenienia, tylko za JPO, redystrybucję i UPK było więc do ha 755,25 zł, czyli 33,93 zł więcej niż jest teraz.
Fot. jacqueline macou z Pixabay
Ile dopłat otrzyma w 2025 roku przeciętne gospodarstwo rolne i ile miało ich trzy lata temu?
Jak ma się obecne wsparcie do otrzymywanego w 2022 roku, czyli przed zmianą zasad Wspólnej Polityki Rolnej?
Przeciętne gospodarstwo, czyli liczące 11,59 ha, bo na tyle ARiMR wyliczyła w tym roku średnią wielkość gruntów rolnych w gospodarstwie w kraju.
Więcej o wielkości gospodarstw:
Takie gospodarstwo może otrzymać (bez obowiązku podjęcia jakichkolwiek działań) płatność z tytułu:
- podstawowego wsparcia dochodów – stawka w 2025 roku to 488,55 zł na hektar
- uzupełniającego redystrybucyjnego wsparcia dochodów – 176,84 zł na hektar
- uzupełniającej płatności krajowej – 55,93 zł na hektar.
Daje to łącznie 721,32 zł do ha, a 7 934,52 zł do 11 ha.
To nie jest dużo – na koniec systemu obowiązującego poprzednio (czyli przed Planem Strategicznym dla WPR) rolnik tylko z tytułu JPO i zazielenienia (nie wymagało szczególnych wysiłków czy nakładów) miał w 2022 roku 865,67 zł do ha (JPO – 518,01 i zazielenienie – 347,66 zł/ha), 196,14 zł wynosiła płatność redystrybucyjna, 41,10 zł – uzupełniająca płatność krajowa. Razem 1 102,91 zł na ha.
Nawet bez zazielenienia, tylko za JPO, redystrybucję i UPK było więc do ha 755,25 zł, czyli 33,93 zł więcej niż jest teraz.
A przecież wzrosły koszty produkcji i spadły ceny skupu, inflacja za 2022 to 14,4 proc., za 2023 wyliczono ją na 11,4 proc., a w 2024 na 3,6 proc.
Przeciętny rolnik nie ma więc powodu do radości.
Oczywiście można powiedzieć, że są jeszcze płatności związane z produkcją (były też przed PS dla WPR) czy za realizację ekoschematów, ale trzeba pamiętać, że wyliczono je jako rekompensatę za poniesione wydatki i utracone korzyści.
A i same płatności bezpośrednie – wszystkie, także „podstawowe wsparcie dochodów do celów zrównoważoności”, które „nie nakłada żadnych obowiązków na beneficjentów płatności bezpośrednich” (jak głosi uzasadnienie rozporządzenia ustalającego stawkę tej płatności) – są przecież ustanowione nie bez powodu. Mają rekompensować brak wolnego rynku i swobodnego kształtowania cen dla rolnictwa. Wesprzeć sektor na drodze do zrównoważoności. Trzeba więc zauważyć, że robią to w coraz mniejszym stopniu i nie uwzględniają nawet inflacji. A to powinno być absolutnym minimum – także w związku z rosnącymi oczekiwaniami środowiskowymi wobec rolnictwa.
Więcej o stawkach dopłat – obecnych i z lat poprzednich – czytaj:
Stawki dopłat bezpośrednich w 2025 roku














