Scroll Top
spotkanie

– Mówiliśmy, że będzie to potentat na polskim rynku i on już się sprawdził, u progu żniw, podczas próby wywołania paniki na rynku zbożowym. To jest przykład właściwej reakcji Krajowej Grupy Spożywczej, w tym przypadku Elewarru – stwierdził wicepremier Henryk Kowalczyk podczas jesiennych spotkań w woj. warmińsko-mazurskim.
Fot. gov.pl/MRiRW

– Mówiliśmy, że będzie to potentat na polskim rynku i on już się sprawdził, u progu żniw, podczas próby wywołania paniki na rynku zbożowym. To jest przykład właściwej reakcji Krajowej Grupy Spożywczej, w tym przypadku Elewarru – stwierdził wicepremier Henryk Kowalczyk podczas jesiennych spotkań w woj. warmińsko-mazurskim.
Fot. gov.pl/MRiRW

Ile zbóż skupił Elewarr?

To tajemnica. Nawet posłom Andrzej Śliwka, wiceminister aktywów państwowych, nie zechciał udzielić na ten temat informacji.

Posłowie Stefan Krajewski i Dariusz Klimczak uzasadnili swoją ciekawość – i to wydawałoby się, przekonująco i wskazując, że zainteresowanie tą firmą przejawiają w sposób uzasadniony jej pozycją. Jak podali, „głównym przedmiotem działalności należącej do Krajowej Grupy Spożywczej spółki Elewarr jest obrót hurtowy zbożem, nasionami i paszami oraz magazynowanie i przechowywanie towarów. Zadania te spółka realizuje poprzez obrót zbożem oraz rzepakiem za środki własne i kredyty, a także świadczenie usług przechowywania dla podmiotów komercyjnych. Elewarr sp. z o.o. powinien prowadzić skup i sprzedaż zbóż polskich rolników, zapewniając gwarancję terminowej płatności. Stanowi zatem potężny instrument rządu w kwestii regulacji rynku cen. W obecnej sytuacji jest to szczególnie cenny i potrzebny zasób, z którego rząd może skorzystać.”

W związku z tym posłowie pytali:

„ile zbóż, jaki rodzaj zbóż i po jakiej cenie zakupiła spółka Elewarr w roku 2022? Proszę o zestawienie, w którym podany będzie rodzaj zboża, cena oraz ilość.

Jaka powierzchnia magazynowa jest w tej chwili zajęta zbożem i czy jest to tylko i wyłącznie polskie zboże?

W związku z zamieszczonym w ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych komunikatem spółki o wolnych powierzchniach magazynowych, zwracamy się z pytaniem: Kiedy rozpocznie się skup zbóż i rzepaku stabilizujący ceny na rynku?

Czy spółka w 2022 roku wypłaciła dodatkowe wynagrodzenia, nagrody lub inne dodatki zarządowi spółki i osobom zajmującym kierownicze stanowiska?”

Spółka państwowa czy przedsiębiorstwo prywatne?

Wydawało się – wszystko to nie tylko może, ale powinien wiedzieć o państwowej spółce każdy obywatel, zwłaszcza w sytuacji tak głębokiego kryzysu na rynku zbóż.

A przypomnijmy, że jeszcze pół roku temu ówczesny minister rolnictwa Henryk Kowalczyk chwalił Elewar, twierdząc, że Elewarr już spełnił swoją rolę, nie pozwalając na destabilizację rynku zbóż “u progu żniw, kiedy próbowano wywołać na tym rynku panikę”, a także „Podkreślił rolę powołanej w maju Krajowej Grupy Spożywczej w zapobieganiu panice i ustabilizowaniu cen na rynku zbóż na poziomie 1400 zł za tonę pszenicy”.

Po pół roku, kiedy trudno mówić o panice, a łatwiej o całkowitym krachu na ryku zbóż, wszystko co dotyczy Elewarru okazuje się być tajemnicą. Okazuje się zresztą po raz kolejny – wcześniej podobnych odpowiedzi na interpelację w tej samej kwestii udzielił wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski.

Wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka zasłania się tajemnicą, zamiast chwalić się sukcesami podległej mu państwowej firmy.

Robi to, mając pełną świadomość, że udziela informacji o spółce państwowej, dysponującej mieniem państwa i działającej za pieniądze podatnika, a wszelkie wątpliwości co do tego już rok temu rozwiał Sąd Najwyższy.

Więcej o wyroku Sądu Najwyższego, stwierdzającym, że Elewarr jest spółką państwową:

W Elewarrze nie powinno być kominowych wynagrodzeń

Co więcej, robi to za zarządem Elewarru, który to najwyraźniej nawet – wydawałoby się – nadzorującemu go przedstawicielowi rządu odmawia informacji, co z kolei nie pozwala wiceministrowi udzielić odpowiedzi na interpelację posłów.

Tajemnica aż do prywatyzacji?

Wiceminister Andrzej Śliwka tyle zdołał ustalić w zarządzie Elewarru, a nawet KGS S.A.:

„Zarząd KGS S.A. poinformował, że zboża i rzepak przechowywane w magazynach Elewarr pochodzą od polskich producentów rolnych, którzy w momencie skupu składają oświadczenie, że sprzedawane zboże lub rzepak zostało wyprodukowane w gospodarstwie rolnym na terenie Polski. Zarówno Elewarr, jak i pozostałe spółki segmentu zbożowomłynarskiego Grupy Kapitałowej KGS S.A. (tj. Zamojskie Zakłady Zbożowe Sp. z o.o. oraz Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie „PZZ” w Stoisławiu S.A.) nie skupowały i nie przechowywały zboża importowanego z terenów Ukrainy.

Zarząd KGS S.A. podkreślił także, że publikowane komunikaty Elewarr nie dotyczyły informacji o wolnych powierzchniach magazynowych. Ponadto Zarząd KGS S.A. wskazał, że Elewarr prowadzi działalność skupową w ciągu całego roku obrotowego z uwzględnieniem dostępnych zasobów. Przy czym, Elewarr jako spółka prawa handlowego, w podejmowanych decyzjach biznesowych kieruje się rachunkiem ekonomicznym.

Jednocześnie Zarząd KGS S.A. oświadczył, że w pozostałym zakresie pytań objętych interpelacją, tj. skupu zbóż i rzepaku, w tym ilości, rodzaju i ceny, aktualnego poziomu zajętej powierzchni magazynowej Elewarr oraz spraw związanych z regulacją płac w Elewarr, jak również z wydatkowaniem środków w ramach realizacji zapisów regulaminu wynagradzania, informacje te stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa.”

I pomyśleć, że jeszcze w 2015 roku, po kontroli NIK, w sejmowej Komisji Rolnictwa prezesi  informowali o prowadzonym skupie i kondycji finansowej spółki. Podobnie było w 2017.

Czy poprzednie zarządy łamały tajemnicę, ujawniając dane finansowe i chwaląc się skupem? Czy prawo naruszyła NIK, podając w swoich sprawozdaniach wszelkie informacje dotyczące kondycji spółki?

Czy o wynagrodzeniach zarządu Elewarru dowiemy się z kolejnych taśm?

„Śmieszno i straszno na tym świecie”, a jeszcze śmieszniej i straszniej może być tylko w wisience na tym torcie, tj. rozbudowywanych magazynach w Bartoszycach, tuż przy szerokich rosyjskich torach i granicy z Kaliningradem, tj. Królewcem oczywiście…

Oby nie okazało się – po złożeniu sprawozdań, co nastąpi pewnie już po wyborach – że jedno co można, to sprywatyzować wreszcie tę kłopotliwą spółkę.

Posty powiązane

error: Content is protected !!