Scroll Top
field-g1920464ef_1920

Czy pomoc po klęskach w 2022 roku prowadzono prawidłowo?
Fot. Gianni Crestani z Pixabay

Czy pomoc po klęskach w 2022 roku prowadzono prawidłowo?
Fot. Gianni Crestani z Pixabay

Ilu rolników wnioskowało o pomoc klęskową?

Czy do połowy listopada było to 250 tysięcy, czy też 93,6 tys. wniosków? Informacje są niepełne i rozbieżne.

Ledwie ukazał się artykuł pokazujący „trudności” w udzielaniu pomocy klęskowej, a także trudności w uzyskiwaniu wyjaśnień z nią związanych, jak ARiMR jednak zechciała udzielić mi odpowiedzi na pytania z 21 grudnia 2022 roku.

Więcej:

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta, Ministerstwo Rolnictwa nie odpowiada

Tyle że z odpowiedzi tej… wynikają kolejne wątpliwości.

Agencja podaje, „że do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłynęło ok. 230,5 tys. wniosków o przyznanie pomocy rodzinom rolniczym, w których gospodarstwach powstały w 2022 roku straty spowodowane niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi. Po weryfikacji złożonej dokumentacji w przypadku 216,7 tys. z nich wydano decyzje o przyznaniu wsparcia (205,94 tys. z nich dotyczyło pomocy w wysokości 2,6 tys. zł, w przypadku 10,76 tys. rolników dofinansowanie wyniosło 5,2 tys. zł), pozostali ubiegający się o te fundusze otrzymali decyzje odmowne.”

Ta część odpowiedzi jest zrozumiała  – jak się okazuje, wcześniej decyzji odmownych agencja nie doliczyła do decyzji wydanych w sprawie tej pomocy.

Trudno zrozumieć natomiast dalszą treść informacji:

„Przed wprowadzeniem wymogu udokumentowania sprzedaży produktów rolnych z gospodarstwa rolnego między 1 stycznia 2021 r. a 30 września 2022 r. w wysokości co najmniej 5000 zł brutto do Agencji wpłynęło 93,6 tys. wniosków.”

Bez konieczności udokumentowania sprzedaży wnioski składano do połowy listopada.

Tymczasem w projekcie nowelizacji rozporządzenia dotyczącego tej pomocy (data sporządzenia projektu to 8 listopada 2022) ministerstwo podawało, że ponad 250 tys. producentów rolnych złożyło wniosek o oszacowanie szkód powstałych w wyniku suszy – i, oprócz wydłużenia czasu składania wniosków – wprowadziło dodatkowy wymóg w postaci udokumentowania prowadzenia sprzedaży produktów za co najmniej 5 tys. zł brutto.

Wniosek o oszacowanie i wniosek o pomoc to odrębne wnioski?

W uzasadnieniu tegoż projektu rozporządzenia podano wówczas dokładnie tak (podkreślenia moje): „Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami wnioski o pomoc finansową dla rodzin, którym zagraża utrata płynności finansowej w związku z wystąpieniem w 2022 r. szkód w gospodarstwie rolnym w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, można składać do 15 listopada 2022 r. W 2022 r. ponad 250 tys. producentów rolnych złożyło wniosek o oszacowanie szkód powstałych w wyniku suszy za pośrednictwem aplikacji <Zgłoś szkodę rolniczą>. Tak duże zainteresowania oszacowaniem szkód powstałych w wyniku suszy spowodowało przeciążenie ww. aplikacji oraz problemy z pobraniem kalkulacji oszacowania szkód lub protokołu oszacowania szkód. Zasadne zatem wydaje się wydłużenie terminu naboru wniosków o pomoc dla rodzin, którym zagraża utrata płynności finansowej w związku z wystąpieniem w 2022 r. szkód w gospodarstwie rolnym w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, do dnia 23 listopada 2022 r. Powinno to umożliwić z jednej strony złożenie wniosków o pomoc wszystkim zainteresowanym, a jednocześnie zagwarantować wypłacenie pomocy w ramach środków zaplanowanych na ten cel w tegorocznej ustawie budżetowej”.

A więc jak było naprawdę? Czy w momencie przygotowania nowelizacji (8 listopada) wniosków wpłynęło 250 tys., czy 93,6 tys.? I których wniosków? Czy wniosek o oszacowanie szkód i wniosek o pomoc to może różne wnioski, czy jednak doszło do pomyłki? A może szkody poniosło i wystąpiło o ich oszacowanie ponad dwa razy tylu rolników, niż było tych, którzy ostatecznie złożyli wnioski o pomoc? Czy to może osoby samotne, które wprawdzie wnioskowały o oszacowanie szkód, ale wniosku o pomoc już nie mogły złożyć i pozostały bez pomocy? Czy aplikacja miała prawo przestać funkcjonować przy zainteresowaniu o połowę mniejszym niż to, o którym przekonane było MRiRW? Wreszcie: jeśli wniosek o oszacowanie jest niezależny od wniosku o pomoc, to jakie były straty wnioskujących o szacowanie, skoro nie kwalifikowali się do pomocy, której warunkiem były straty wynoszące nie mniej niż 1 proc. średniej rocznej produkcji rolnej?

Pytam o to w MRiRW.

Udokumentowanie sprzedaży zbędnym obciążeniem?

Warto zauważyć też, że nie wiadomo, jak na możliwość składania wniosku wpłynęło wprowadzenie w połowie listopada dodatkowego wymogu w postaci udowodnienia prowadzenia sprzedaży przez gospodarstwo.

„Nieuzupełnienie złożonej przed pojawieniem się nowych przepisów dokumentacji o załączniki w postaci kopi faktur lub innych określonych w rozporządzeniu druków nie skutkowało automatycznym wycofaniem złożonego wcześniej wniosku. Na uzupełnienie tych dokumentów rolnicy mieli czas do końca naboru, a pracownicy biur powiatowych Agencji dokładali wszelkich starań, by poinformować o takiej konieczności tych, którzy dostarczyli wnioski przed 15 listopada i musieli dopełnić niezbędnych formalności” – tylko tyle podaje agencja pytana, ile wniosków złożyli rolnicy o pomoc przed wprowadzeniem wymogu sprzedaży za 5 tys. i ile wniosków pozostało po wprowadzeniu tego wymogu.

Jeśli udowodnienie prowadzenia sprzedaży było bez znaczenia, to czy wobec tego był sens obciążania rolników, systemu informatycznego i samej agencji dodatkowym wymogiem w postaci konieczności udowodnienia prowadzenia sprzedaży z gospodarstwa?

Warto wyciągnąć wnioski z prowadzenia tegorocznej pomocy dla poszkodowanych klęskami – i nie powtarzać błędów.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!