Nie otworzymy Unii Europejskiej bez odpowiednich gwarancji dla rolnictwa, bo na tym przegramy.
Fot. Enrique z Pixabay
Nie otworzymy Unii Europejskiej bez odpowiednich gwarancji dla rolnictwa, bo na tym przegramy.
Fot. Enrique z Pixabay
Jak długo Ukraina będzie negocjować swoje przystąpienie do UE?
Jednej daty nie ma – Polsce negocjacje zajęły 7 lat. A co postuluje Polska w związku z negocjacjami akcesji rozpoczętymi przez Ukrainę?
Ukraina rozpoczęła negocjacje 15 czerwca:
UE i Ukraina otworzyły pierwszą grupę negocjacji akcesyjnych
Poseł Witold Tumanowicz pytał w związku z tym:
– Stało się to za zgodą wszystkich państw członkowskich, a więc również za zgodą Polski. Chodzi o tzw. klaster fundamenty, obejmujący m.in. kwestie: praworządności, funkcjonowania instytucji państwowych i reform administracyjnych. Jest to etap szczególnie istotny, ponieważ stanowi podstawę całego procesu akcesyjnego. Konfederacja od początku podkreślała, że członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej będzie miało bardzo poważne konsekwencje dla Polski. Dotyczy to przede wszystkim rolnictwa, transportu drogowego, rynku pracy oraz konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Nawet przedstawiciele rządu przyznawali, że kwestie rolnictwa i transportu należą do najtrudniejszych obszarów negocjacyjnych z Ukrainą. Jednocześnie od wielu lat pozostają nierozwiązane ważne problemy w relacjach polsko-ukraińskich. Wciąż czekamy na pełne rozwiązanie kwestii ekshumacji, a nie takie po kropelce, i godnego upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Istnieją również spory dotyczące warunków konkurencji gospodarczej oraz dostępu do rynku. Dlatego pytam: Jakie konkretne warunki zobowiązania lub oczekiwania zostały przedstawione stronie ukraińskiej przez polski rząd przed wyrażeniem zgody na otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego? Czy Polska uzależnia swoje stanowisko od postępów w sprawie ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu, ochrony interesów polskich rolników, przewoźników i przedsiębiorców? I wreszcie: Jakie wymierne korzyści dla Polski zostały uzyskane w zamian za poparcie kolejnego etapu procesu akcesji Ukrainy.
Na które z tych pytań odpowiada MSZ?
Otwarcie klastra negocjacji podstawowych z Ukrainą i Mołdawią jest początkiem bardzo długiego i skomplikowanego procesu mającego na celu weryfikację, czy państwa te są rzeczywiście gotowe do akcesji do Unii Europejskiej – przyznał wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski. Jak podkreślił, Unia Europejska i jej państwa członkowskie postawiły Ukrainie i Mołdawii warunki, które te państwa będą musiały spełnić, żeby poszczególne rozdziały negocjacyjne w ramach klastra pierwszego zostały zamknięte. Przyjęcie nowego państwa do Unii Europejskiej wymaga absolutnej jednomyślności wszystkich 27 państw członkowskich.
– Ukraina musi poprawić przejrzystość i jakość procesu legislacyjnego oraz pracować nad wprowadzeniem jasnych zasad etyki dla posłów, skupić się na reformie administracji publicznej oraz zapewnić stabilne finansowanie reform. Kolejnym warunkiem jest reforma wymiaru sprawiedliwości oraz ochrona praw podstawowych. Oczekujemy, że Ukraina stworzy system niezależnego sądownictwa, wdroży sprawne narzędzia walki z korupcją, wzmocni profesjonalną administrację publiczną oraz zapewni pełną ochronę praw człowieka, w tym również praw mniejszości narodowych – relacjonował wiceminister. Jak dodał, Ukraina musi osiągnąć zauważalne postępy w walce z poważną i zorganizowaną przestępczością, a finalnie weryfikowana będzie skuteczność instytucji antykorupcyjnych.
Jak te informacje przełożyć na zapewnienie dbałości o zachowanie interesów Polski? Wiceminister nie powiedział.
Rolnictwo poczeka
Proces negocjacji podstawowych będzie prowadzony równolegle do prac w innych obszarach negocjacyjnych.
– Monitorowanie postępów we wdrażaniu i dostosowywaniu się do dorobku prawnego Unii Europejskiej oraz odpowiednich standardów europejskich będzie kontynuowane przez cały okres negocjacji przez Radę, a Polska nie zgodzi się na zamknięcie negocjacji w żadnym ze wspomnianych rozdziałów, jeżeli przedstawione warunki nie zostaną spełnione przez władze Ukrainy. Będziemy egzekwować mierzalne postępy – deklarował wiceminister i uspokajał:
– Chciałbym jednocześnie państwa zapewnić, że na tym etapie proces negocjacji nie dotyczy spraw szczególnie wrażliwych dla nas, dla Polski, czyli rolnictwa i transportu. To nie jest w pierwszym klastrze. Są one przedmiotem rozmów w ramach klastrów od drugiego do piątego, które wciąż oficjalnie pozostają zamknięte.
Polski rząd opracował jednak stanowisko na przyszłość:
– Niemniej jednak w toku tzw. procesu technicznego na przełomie lat 2025–2026 rząd przygotował stanowisko, które w naszej ocenie powinno maksymalnie ochronić nasze interesy. My doskonale wiemy, jakie są nasze interesy w tych dwóch obszarach. Jesteśmy tytanem, jeśli chodzi o transport w Europie i dla nas bardzo ważne jest również rolnictwo. Będziemy nastawać na wprowadzenie okresów przejściowych w kluczowych segmentach sektora transportowego oraz zastosowanie szczególnych rozwiązań, takich szytych na miarę, ze względu na charakter i potencjał ukraińskiego rolnictwa. Nie otworzymy Unii Europejskiej bez odpowiednich gwarancji dla rolnictwa, bo na tym przegramy.
O kwestii akcesji Ukrainy mówiono też wczoraj w Komisji Rolnictwa z udziałem komisarza Hansena:
Hansen w sejmowej Komisji Rolnictwa o przyszłej WPR i obecnych problemach
UE bez Ukrainy jest lepsza?
Te zapewnienia nie uspokoiły jednak posła.
– Chciałbym zwrócić uwagę na to, że musimy przeanalizować, czy obecność Ukrainy w Unii Europejskiej jest w ogóle korzystna dla Polski, ponieważ już widzieliśmy namiastkę tego, co się może dziać, gdy podpisano umowę o wolnym handlu między Unią Europejską a Ukrainą: zalew żywności, żywności technicznej, tej, która nie musiała spełniać rygorystycznych norm, które są w Unii Europejskiej. To było obecne i rolnicy na tym ogromnie stracili. Bardzo się cieszę, że pan minister zwraca uwagę na to, że byśmy na tym stracili, ale problem polega na tym, że ja nie widzę teraz tych warunków, a one już w tym momencie powinny być bardzo mocno artykułowane.
Ale wiceminister Bartoszewski uznał problemy za przeszłość:
– Dopiero kiedy przejęliśmy władzę, udało się to jakoś uporządkować – stwierdził i podkreślił, że teraz nie ma problemów z transportem i rolnictwem. Jak dodał, Unię Europejską chcemy rozszerzać.
– Nie ma możliwości, by z automatu otworzyć rynek na towary spożywcze z Ukrainy, bez warunków. My też spełniliśmy takie warunki. Nasze rolnictwo, gdy wchodziliśmy do Unii, było bardzo przerażone, co to będzie, a potem się okazało, że rolnicy byli największym beneficjentem tego otwarcia. Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę na to, że my uważamy, jako państwo, że obecność Ukrainy w Unii Europejskiej będzie dla nas, przy zachowaniu pewnych warunków, zdecydowanie korzystna. Mnie troszkę zastanawia to, że pan poseł zadaje to pytanie, ponieważ pana formacja uważa, że Unia Europejska nie jest korzystna dla Polski. Chcielibyście wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, a nie wprowadzać do niej inne państwa.
Wiceminister podsumował zapewnieniem, że trwa reforma UE, zmierzająca do jej lepszego funkcjonowania.
– My jesteśmy zaangażowani w reformę rozmaitych systemów, które istnieją w Unii Europejskiej, ponieważ system należy poprawić, zreformować, a nie zlikwidować – stwierdził.
Trzeba zauważyć, że wiceminister spraw zagranicznych nie odniósł się w ogóle do kwestii dotyczących ludobójstwa na Wołyniu i pamięci historycznej budowanej na Ukrainie w oparciu o kult Bandery jako fundament państwa.
Czytaj też:
Dzień Pamięci o Polakach – ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej














