Scroll Top
słupy

Gaz i energia przekładają się dla rolnika na koszt produkcji.
Fot. Thomas G. z Pixabay

Gaz i energia przekładają się dla rolnika na koszt produkcji.
Fot. Thomas G. z Pixabay

Jak Polska pomaga energetycznie Ukrainie?

Czy wysyłamy do Ukrainy energię elektryczną i gaz – i kto za to płaci?

Pytania te zadał Ministerstwu Energii poseł Jarosław Sachajko – i od razu zastrzegł swoje kryształowe intencje. Jak wytłumaczył, pyta, gdyż „w przestrzeni publicznej pojawia się bowiem bardzo wiele sprzecznych komunikatów dotyczących zakresu oraz zasad polskiej pomocy energetycznej dla Ukrainy. Z jednej strony słyszymy, że Polska przekazuje Ukrainie energię elektryczną, wspiera ją w dostawach gazu, zwiększa możliwości eksportowe i pełni rolę kluczowego hubu energetycznego. Z drugiej strony pojawiają się wypowiedzi osób wcześniej odpowiadających za strategiczne spółki państwowe, z których wynika, że paliwo czy energia nie były przekazywane nieodpłatnie, lecz na zasadach handlowych.”

Wszystko wie na ten temat wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Ale to „wszystko” wcale nie oznacza „dużo”.

„Według danych pozyskanych z Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA (dalej: PSE) eksport energii elektrycznej z Polski do Ukrainy wynosił: w 2024 r. – 827,5 GWh, a w 2025 r. – 634,7 GWh. Import energii elektrycznej z Ukrainy do Polski wynosił: w 2024 r. – 149,4 GWh, a w 2025 r. – 241,7 GWh. Wolumen eksportowanego gazu ziemnego na Ukrainę wynosił: w 2024 r. – 8,0 GWh, w 2025 r. – 21 053,0 GWh (źródło: badania statyczne ministra energii)”- i to już „wszystko”.

Cała reszta odpowiedzi zawiera informację o tym, że szczegóły dotyczące kosztów są tajemnicą przedsiębiorstw, a Ministerstwo Energii nic o nich nie wie:

„Jako koszty dostaw energii elektrycznej na Ukrainę należy rozumieć koszty udostępniania zdolności przesyłowych energii elektrycznej przez operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego (PSE), który osiągnął w latach 2024 i 2025 przychody z tytułu udostępniania zdolności przesyłowych do handlu energią elektryczną z Ukrainą. Wysokość kosztów dostaw awaryjnych energii elektrycznej stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa PSE z uwagi na fakt, że są to dane handlowe w rozliczeniach wymiany międzysystemowej.

Minister energii nie jest stroną umów handlowych, zawieranych na rynkach energii elektrycznej oraz gazu ziemnego. Umowy te, zawarte pomiędzy stronami, wraz z ich szczegółami, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, a minister energii nie jest podmiotem uprawnionym do ich udostępniania. Koszty energii elektrycznej oraz gazu ziemnego dostarczanych na Ukrainę, ponoszą uczestnicy rynku nabywający energię elektryczną oraz gaz ziemny, czyli spółki obrotu po stronie ukraińskiej. W przypadku dostaw w ramach pomocy międzyoperatorskiej rozliczenia prowadzone są na podstawie umów międzyoperatorskich.

Wymiana handlowa energii elektrycznej oraz gazu ziemnego odbywa się na zasadach rynkowych i w związku z tym jest wynikiem transakcji zawartych pomiędzy podmiotami wchodzącymi w te transakcje dobrowolnie. Minister energii nie posiada informacji na temat ewentualnych dostaw energii elektrycznej oraz gazu ziemnego o charakterze nieodpłatnym, preferencyjnym, subsydiowanym lub finansowanych pośrednio przez stronę polską. Natomiast w zakresie pomocy międzyoperatorskiej, zgodnie z informacjami operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego, takie wsparcie nie wiąże się ze stratami finansowymi po stronie polskiego OSP, a jego koszty ponosi OSP Ukrainy, tj. spółka Ukrenergo.”

Cała ta odpowiedź pozostawia z pytaniami nie tylko posła, ale też każdego obywatela Polski – w końcu PSE, jak głosi jej strategia, ma zadania dotyczące bezpieczeństwa państwa: „Naszą misją jest budowa systemu elektroenergetycznego, który zapewni Polsce bezpieczeństwo, konkurencyjność i rozwój na drodze do neutralności klimatycznej. Musimy być gotowi do zapewnienia stabilnej pracy systemu we wszystkich możliwych scenariuszach rozwoju miksu energetycznego.”

Jeśli nie wiemy, jak gospodarujemy energią i gazem, trudno mieć przekonanie, że gospodarujemy właściwie.

Gaz i energia przekładają się dla rolnika na koszt produkcji.

 

Posty powiązane

error: Content is protected !!