Gazeta powinna być komunikatywna i zrozumiała dla przeciętnego Czytelnika-Rolnika zaś materiały krótkie. Konieczna jest też odpowiedni krój czcionki i jej większy rozmiar , gdyż Czytelnicy ze wsi częściej mają problemy ze wzrokiem niż mieszkańcy miast.
Fot. Miroslavik z Pixabay
Gazeta powinna być komunikatywna i zrozumiała dla przeciętnego Czytelnika-Rolnika zaś materiały krótkie. Konieczna jest też odpowiedni krój czcionki i jej większy rozmiar , gdyż Czytelnicy ze wsi częściej mają problemy ze wzrokiem niż mieszkańcy miast.
Fot. Miroslavik z Pixabay
Jak zarobić 30 tysięcy w 7 dni?
Wiem i nie omieszkam się tą wiedzą podzielić.
Prawdę tę zna też Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ale ono już nie było skłonne do jej upublicznienia. Na pytania kierowane w sprawie umowy na wykonanie publikacji „Rolnicze Pory Roku” nie odpowiedziało, a WSA wciąż zastanawia się, czy zrobiło to zgodnie z prawem, czy też może nie.
W przybliżeniu niezbędnej w tym zakresie wiedzy pomocna okazała się tymczasem Prokuratura Regionalna Warszawa Śródmieście, którą obowiązkiem wyjaśnienia tej sprawy obarczyło CBA.
Jakkolwiek obie te zajęte sobą instytucje przez pół roku zdziałały niewiele (by nie rzec: nic), to jednak prokuraturze udało się ściągnąć co nieco informacji na temat trybu zawierania umowy przez MRiRW i firmę Krzysztofa Wróblewskiego przy okazji znanej już czytelnikom publikacji „Rolnicze Pory Roku”.
Więcej o tym czytaj:
Ponieważ nic tak nie uczy, jak przykład – a prokuratura twierdzi, że nie doszło tu do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych zatrudnionych w MRiRW, podaję dalej ten sprawdzony przepis na szybkie zrobienie gotówki. Od razu zastrzegam też jednak, że już na starcie niezbędne jest w tym postępowaniu działanie bliżej niepojętej Siły Wyższej. W zastępstwie funkcjonariusza MRiRW może to być oczywiście Olśnienie czy inny Błysk (nie chcę tu mieszać Ducha Świętego).
Ta ingerencja zaświatów jest jednak niezbędna. Co zaznaczywszy można przejść do konkretów. Metodę działania sprawdził Krzysztof Wróblewski.
Po odebraniu Olśnienia trzeba odwołać się do Dużych Liter
Na początku niezbędne jest złożenie oferty do MRiRW. Właśnie zapewne w efekcie doznanego Olśnienia.
19 lipca 2024 roku Krzysztof Wróblewski – nie wiadomo, kim czy czym kierowany – złożył w Biurze Ministra Siekierskiego „Ofertę na redagowanie Gazety Informacyjnej dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi”. Nie wynika z tej oferty, w jakim celu wydawana miałaby być ta gazeta. Wiadomo tylko, ile życzy sobie Wróblewski za jej przygotowanie. Nie wiadomo, dlaczego złożył ofertę. Nie wiadomo, kto podsunął mu taki pomysł, ale radą tą zagwarantował sukces.
A co napisać w ofercie? Można tak:
„W imieniu firmy: Polska Rolna Krzysztof Wróblewski składam ofertę redagowania Gazety Informacyjnej – tytuł roboczy – na użytek Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Gazeta o objętości 16 stron formatu A-3 lub formatu zbliżonego do A-3. Przeciętnie na każdej stronie będą zamieszczone materiały o maksymalnej objętości 6 tysięcy znaków plus dwa zdjęcia. Gazeta będzie komunikatywna i zrozumiała dla przeciętnego Czytelnika-Rolnika zaś materiały krótkie. Konieczna (sic- dop. M.P.K.) jest też odpowiedni krój czcionki i jej większy rozmiar , gdyż Czytelnicy ze wsi częściej mają problemy ze wzrokiem niż mieszkańcy miast. Zagadnienie kroju i wielkości Czcionki (sic- dop. M.P.K.) trzeba ustalić z drukarnią i składem, ponieważ ten obszar działalności nie dotyczy mojej oferty. Materiały zamieszczone w gazecie będą materiałami własnymi oraz materiałami dostarczonymi przez Ministerstwo i współpracujące z nim Instytucje. Jednakże materiały dostarczone przez Ministerstwo muszą ulec przeredagowaniu i skróceniu, aby spełnić w pełni warunek pełnej komunikatywności. Wszystkie materiały prasowe i fotograficzne będą uzgodnione i zatwierdzone przez wyznaczonych pracowników resortu. Oczywiście podstawą redagowania Gazety będzie wcześniej zatwierdzony układ-plan Gazety pod względem merytorycznym i graficznym oraz harmonogram składu i druku”.
Co wyrzuciwszy z siebie można przejść do konkretów finansowych:
„Koszty całego przedsięwzięcia to 24000 złotych netto, z czego koszty prac redakcyjnych w tym korekty to 7000 złotych netto oraz honoraria autorskie w wysokości 17000 złotych netto. W sumie wartość tych prac wynosi 29520 złotych brutto. Jest to wynagrodzenie dla całego zespołu, który będzie pracował przy redagowaniu Gazety plus opłaty podatkowe”.
Następnie trzeba powiedzieć coś o sobie. Można skorzystać z wzoru podanego niegdyś w kabaretowym skeczu „W telefonach robię już siódmy rok i z satysfakcją stwierdzam, że nie są to lata stracone”.
Można też polecieć własnym tekstem w ten sam deseń stworzonym – w sumie bez znaczenia, co napiszemy, nikt przecież nie będzie tego sprawdzał. W końcu działamy powodowani Olśnieniem.
Dalej już samo się kręci.
W kilka dni potem mamy już nawet pismo do dyrektora Bogusława Wijatyka o zgodę na wyłączenie procedur określonych w zarządzeniu tegoż dyrektora (Dyrektora Generalnego MRiRW), dotyczące pominięcia prawa zamówień publicznych i wewnętrznych zarządzeń zasady te zastępujących. Już wcześniej naszą część usługi („merytoryczną”) oddzielono w MRiRW od części „poligraficznej” (wartej 61 500 zł ). Wszak nasze Olśnienie czuwa i podniosło, że sprawa jest pilna: chodzi o „zakup opracowania merytorycznego materiałów dot. aktualnej sytuacji w polskim rolnictwie”, a „Pilna konieczność realizacji w najbliższym czasie nowo zleconych zadań przez Kierownictwo MRiRW, polegających na opracowaniu koncepcji i treści merytorycznej gazety dożynkowej wpisuje się w katalog szczególnie uzasadnionych przypadków i nadzwyczajnych okoliczności, o których mowa w par. 23 ust. 4 zarządzenia”. Tymczasem „na wcześniejszych etapach projektowania planów na 2024 rok nie przewidywaliśmy wydania gazety dożynkowej (ani na etapie opracowania projektu planu zamówień, ani podczas tworzenia projektu planu działań informacyjno-promocyjnych)”.
A więc i Olśnienie miewa olśnienia i bywa zaskoczone dożynkami.
Nikt nie będzie więc zawracał sobie głowy trybem ofertowym. Wszak oferta już jest. Nie ma czasu na sprawdzanie innych oferentów – chociaż w części „poligraficznej” dotyczącej tej samej publikacji ofertę wysłano do kilku firm, a część „poligraficzna” usługi zmieściła się w planach MRiRW. Odpowiedziała jedna firma i ją wybrano. Tu nawet tego nie trzeba.
A potem już pozostaje tylko umowa.
Umowa pod znakiem Olśnienia
Siła sprawcza naszego działania i teraz nas nie opuści i w umowie znajdzie się to, co podaliśmy w ofercie. W końcu zastrzegliśmy, że napiszemy wszystko dużą Czcionką, zatem możemy liczyć na żądaną zapłatę. W umowie znajdziemy zapis określający, komu mamy przekazać materiały (w dużej części wcześniej nam przekazane tylko do przeredagowania, jak podaliśmy w ofercie).
W umowie (zawartej 29 lipca) Krzysztofa Wróblewskiego jest zapis, że miał dostarczyć w ciągu 5 dni projekt przedmiotu umowy m.in. Iwonie Ciechan (paragraf 3 umowy).
Jak wiemy z wcześniejszych publikacji (przypomnianych wyżej), pani ta znakomicie „koordynowała” wydawnictwo „Rolnicze Pory Roku”. Nie wiedzieć czemu też zarazem firmowy telefon Wróblewskiego przedstawiał się nazwiskiem Ciechan.
Kasa leci
Protokół odbioru gazety potwierdza wykonanie wartej 30 tys. zł umowy już 7 sierpnia.
Wezwanie do wystawienia faktury – 9 sierpnia – MRiRW przesłało mailem adresowanym do Wróblewskiego i skierowanym do wiadomości Ciechan. A więc nic nie zginie – i nie zginęło. Kasa leci na konto.
Schemat działania rozpracowany, potwierdzony w praktyce, 30 tys. zł mamy zarobione w tydzień.
Czego wszystkim Państwu życzę i metodę przekazuję gratis i bez wahania.
Opis powstałego w ten sposób za 30 tys. dzieła znajdą Państwo tu:
Konsekwencji nie ma
Gwarantuję też, że całe zdarzenie nie wywoła najmniejszego zainteresowania CBA czy prokuratury. Przynajmniej przez pierwsze pół roku.
Można więc śmiało naśladować.
Czas na składanie ofert jeszcze jest, następne dożynki wkrótce i zapewne też zaskoczyły MRiRW.
A jeśli mleko się wyleje i sprawa się upubliczni? Wtedy pozostaje jeszcze dążenie do zdjęcia z internetu opublikowanych na ten temat tekstów. Ale to okazuje się wcale nie takie łatwe – kolejne odcinki tego serialu więc też zapowiadam.














