Rolnicy korzystali czy tracili na współpracy z Ukrainą?
Fot. picjumbo_com z Pixabay
Rolnicy korzystali czy tracili na współpracy z Ukrainą?
Fot. picjumbo_com z Pixabay
Jaka pomoc dla obywateli Ukrainy? Jaka dla rolników?
Koszty funduszu pomocy za 4 lata to 33 mld zł – bez wsparcia polskich rolników, bo w ramach tego funduszu wsparcia również polscy rolnicy otrzymywali wsparcie z uwagi na otwarcie rynku na niektóre produkty ukraińskie, które wyniosło 10 mld zł.
Sejm zajął się tym tematem dzisiaj, tuż przed wizytą prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
– Korzystając z faktu, że za jakieś 2,5 godziny będzie tutaj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, warto powiedzieć, czego oczekujemy od strony ukraińskiej! Oczekujemy tego, aby przestała nas zalewać tanim technicznym jedzeniem, które wypiera z rynku produkty naszych rolników. Oczekujemy uczciwego traktowania naszych przewoźników na granicy, w e-kolejce. Oczekujemy także rozpoczęcia prawdziwych i rzetelnych ekshumacji na Wołyniu. Tego oczekujemy i to powinno tutaj wybrzmieć bardzo wyraźnie. To ciągle są maskowane i pozorowane ruchy – mówił poseł Witold Tumanowicz podczas omawiania „Sprawozdania Rady Ministrów z wykonania ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa”.
Odpowiedział mu – ale tylko w zakresie ekshumacji – w wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki:
– To wprawdzie nie jest bezpośrednio działka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale pozwolę sobie przypomnieć, że właśnie w tym tygodniu zapadły decyzje dotyczące planów ekshumacji na 2026 r. Chodzi m.in. o Hutę Pieniacką, Ugły, Ostrówki, dalszy ciąg ekshumacji w Puźnikach, więc na tym polu również mamy postępy.
– Ile osób w jakich branżach znalazło zatrudnienie? Szczególnie interesuje mnie zatrudnienie w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym – chciała natomiast wiedzieć poseł Anna Gembicka.
Odpowiedzi na to pytanie nie było, ale pośrednio padła odpowiedź na wątpliwości posła Tumanowicza.
– Dzisiaj podsumowujemy już blisko 4-letnią działalność w zakresie uruchomionych instrumentów wsparcia – oznajmił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. – Proszę państwa, jeszcze raz więc powiem: koszty funduszu pomocy za te 4 lata to jest 33 mld zł bez wsparcia polskich rolników, bo w ramach tego funduszu wsparcia również polscy rolnicy otrzymywali wsparcie z uwagi na otwarcie rynku na niektóre produkty ukraińskie, które wyniosło 10 mld zł. 33 mld zł. Natomiast wpływy podatkowe, składki na ubezpieczenia społeczne to było łącznie 63 mld zł. W 2024 r. to jest kwota łączna podatków i składek 27 mld zł, a także jeżeli chodzi o te zajmowane miejsca, to ratunek dla wielu sektorów polskiej gospodarki z uwagi na brak rąk do pracy. Dzisiaj, po tych 4 latach, możemy powiedzieć, że nam się bardzo udało z perspektywy aktywności zawodowej uchodźców ukraińskich, bo oni są istotnym elementem i wsparciem dla polskiej gospodarki. O kwotach przed chwilą mówiłem. Wszyscy, jak myślę, możemy czuć satysfakcję z działań, które podjęliśmy, i powinniśmy mieć trzeźwe rozpoznanie sytuacji, by to wsparcie utrzymać.
W dyskusji zgłoszono wniosek o odrzucenie przedstawionego sprawozdania, Sejm przegłosuje go na następnym posiedzeniu.
Czytaj też:
Ile kosztuje nas wojna na Ukrainie i pomoc Ukraińcom?














