Scroll Top
pieniądze rośliny

Czy wzrost budżetu na 2025 rok o 9 proc. gwarantuje rozwój, czy pochłonie go inflacja?
Fot. kp yamu Jayanath z Pixabay

Czy wzrost budżetu na 2025 rok o 9 proc. gwarantuje rozwój, czy pochłonie go inflacja?
Fot. kp yamu Jayanath z Pixabay

Jaki budżet na rolnictwo w 2025 roku?

Włącznie z KRUS – w wysokości 85 mld zł, co oznacza wzrost o prawie 9%.

Sejm rozpoczął prace nad budżetem na przyszły rok. Rząd przyjął go w końcu sierpnia.

Więcej:

Projekt ustawy budżetowej na rok 2025

 

Ile na rolnictwo?

Poseł Jolanta Zięba-Gzik, Polskie Stronnictwo Ludowe – Trzecia Droga, oceniła budżet zaplanowany na rolnictwo następująco:

– W przyjętym przez Radę Ministrów projekcie ustawy budżetowej na 2025 r. zaplanowano wydatki budżetowe państwa oraz z budżetu środków europejskich na rolnictwo: rozwój wsi, rynki rolne, rybołówstwo, włącznie z KRUS w wysokości 85 mld zł, co oznacza wzrost o prawie 9% w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024. Zapewnione zostały środki na realizację kluczowych zadań dla rolnictwa. Zaplanowano wydatki w rezerwie celowej na dofinansowanie zadań w obszarze rolnictwa, w tym na pomoc dla poszkodowanych w związku wystąpieniem niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, w kwocie prawie 3 mld zł. Wydatki w rezerwie celowej na dopłaty do paliwa rolniczego zaplanowano w kwocie ponad 2 mld zł. Wydatki na dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich to kwota 920 mln zł. Wydatki z budżetu środków europejskich na rolnictwo, rozwój wsi i rybołówstwo wzrosły o ponad 2 mld zł. Zwiększono budżet Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Ponadto środki przeznaczone na Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności zaplanowano w kwocie ponad 5,3 mld zł. Zapewniono środki na wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej.

Posłowie opozycji mają wątpliwości

Ale poseł PiS i niedawna minister rolnictwa Anna Gembicka nie podzieliła tego zadowolenia.

– Po 10 miesiącach rządów koalicji 13 grudnia wszyscy powinniśmy być w żałobie z powodu stanu polskich finansów publicznych. Nie dość, że wróciły mafie VAT-owskie, że zadłużacie nas na potęgę, to budżet zaplanowany na przyszły rok to jest budżet niespełnionych obietnic, szczególnie w zakresie rolnictwa. Mało tego, to budżet hipokryzji – oceniła i porównała plany budżetowe do wypowiedzi sprzed 2 lat.

– Porównajmy teraz, co państwo mówiliście, a co teraz znalazło się w budżecie. Kiedy my wtedy zwiększaliśmy budżet na rolnictwo o 11% – mowa tylko o planach, w rzeczywistości ten wzrost był większy, bo jeszcze w trakcie roku były  uruchamiane kolejne programy pomocowe – wy chwalicie się wzrostem o niecałe 9%, który wynika przede wszystkim ze wzrostu wydatków na emerytury i renty z KRUS. Żeby to jeszcze była wasza zasługa, ale nie, ten wzrost wynika z przepisów uchwalonych przez nas, bo to my znieśliśmy wymóg przekazywania gospodarstwa przy przechodzeniu na emeryturę, to my zadbaliśmy o wzrost emerytur rolniczych, wiążąc je ze wzrostem emerytur z ZUS. Przede wszystkim to my obniżyliśmy wiek emerytalny, który wy podwyższyliście rolnikom o 7 lat, rolniczkom – o 12 lat. Przypomnę, że projekt podnoszący wiek emerytalny rolników, w ogóle wiek emerytalny, prowadził minister z PSL-u. Dlaczego podkreślam tę kwestię? Bo w wytycznych Komisji Europejskiej związanych z procedurą nadmiernego deficytu znalazły się dwa zalecenia: odnośnie do dążenia do realnie wyższego wieku emerytalnego i odnośnie do zrównania systemu ubezpieczenia społecznego rolników z systemem ZUS, co oznaczałoby dla nich dużo wyższe składki. Obawiam się, że w drugiej połowie przyszłego roku te pomysły powrócą.

Niepokoi wsparcie w zakresie paliwa rolniczego –  już w tym roku zabrakło na ten cel 400 mln zł, które trzeba było przesuwać.

– Pytanie więc, jak będzie wyglądała sytuacja w przyszłym roku – mówiła poseł. – Przypomnę tylko, że za naszych czasów zwiększyliśmy to wsparcie o ponad połowę: z 96 gr do litra do 1,46 zł. Mało tego, potrafiliśmy nawet uzyskać zgodę Unii Europejskiej, żeby czasowo podnieść to wsparcie do 2 zł do litra. Na razie nie widzimy, żebyście państwo uzyskali takie zgody, abyście zaplanowali tego typu wydatki, a przecież mówiliście, że w Komisji Europejskiej umiecie załatwić wszystko, że nikt was nie ogra. To dlaczego się tutaj nie postaraliście? Mało tego, przypomnę tylko, że rolnicy dalej czekają na to paliwo od Donalda Tuska po 5,19 zł. Przypomnę tylko, że od momentu, kiedy to obiecywaliście, cena za baryłkę ropy spadła o 30 dolarów. Co was powstrzymuje przed obniżeniem cen paliw?

Krytykowano, że tarcza energetyczna dla rolników jest zbyt mała, choć była wielokrotnie większa od tego, co zaproponowano na ten rok.

– Pamiętam też, jak krzyczeliście, że zaplanowane przez nas rezerwy w wysokości 9 mld zł to za mało. Wy zaplanowaliście rezerwę w wysokości 3 mld, trzy razy mniej, a w tej rezerwie już są uwzględnione chociażby dopłaty do ubezpieczeń, czyli de facto ta rezerwa jest jeszcze mniejsza. A co jeśli wydarzy się susza, przymrozki, nie daj Boże, będzie powódź, tak jak w tym roku? Przecież już na posiedzeniu Rady Ministrów słyszeliśmy, jak minister Siekierski mówił, że na ten rok nie ma już środków na wsparcie rolników poszkodowanych przez powódź, i prosił o przesunięcia w ramach budżetu państwa. Mając tę świadomość, dlaczego nie zaplanowaliście większej rezerwy?

Nic nie wskazuje też na zamiar realizacji przedwyborczych obietnic: wprowadzenie systemu odszkodowań za szkody łowieckie, szkody wyrządzane przez ptak, miała być zerowa stawka VAT na zdrową, tradycyjną żywność – a zamiast obniżać, podwyższono VAT na żywność. Nie ma nowego terminalu zbożowego, który obiecywano, podobnie jak programu budowy nowoczesnych targowisk i pełnego zwrotu akcyzy do paliwa rolniczego.

– Pamiętam, jak twierdziliście, że wielkim sukcesem jest to, że ugorowanie będzie ekoschematem. My jakoś potrafiliśmy przez 2 lata wywalczyć całkowite odstępstwo od ugorowania. Wy wybraliście inną drogę. Ostrzegaliśmy wtedy, że pula środków jest jedna. Jeśli to wprowadzicie, będzie trzeba przesunąć środki z innych działań, a teraz udajecie zaskoczonych, że stawki za ekoschematy są dużo niższe, a rolnicy są niezadowoleni – mówiła poseł. Podsumowała:

–  Wy nawet nie chcecie wprowadzić tych rozwiązań dla rolników, które są bezkosztowe. Nie chcecie przestać ich karać za prace nocne w czasie żniw. Nie chcecie zapewnić pewności prowadzenia działalności rolniczej. Nie chcecie transparentności w zarządzaniu gruntami Skarbu Państwa. A te rozwiązania nic by was nie kosztowały. Mieliście podzielić ziemię z trzydziestek między rolników. A poseł PSL-u, którego zrobiliście dyrektorem KOWR-u, postanowił iść na rękę wielkim dzierżawcom, zamiast pomóc gospodarstwom rodzinnym. I taka jest wasza polityka. I taki jest ten budżet w stosunku do rolników. Po raz kolejny ich oszukaliście i w tym budżecie oszukujecie ich znowu. Wy mówiliście o naszym budżecie, że to jest rzekomo budżet upadku gospodarstw rodzinnych. Teraz, gdy rolnicy ten budżet zobaczą, to dopiero powiedzą, że to jest budżet upadku gospodarstw rodzinnych.

Na potrzebę zwiększenia rezerwy rolniczej wskazał też poseł Henryk Kowalczyk.

– Panie ministrze, współczuję panu, bo też byłem ministrem rolnictwa i wiem, że za 3 mld zł, w tym jeszcze dopłaty do ubezpieczeń, nie da się pomóc rolnikom. Tak jak mówię, współczuję, bo się nie da. To trzeba zwiększyć, i to znacząco, kiedy zostały zniszczone płody rolne.

Rządząca koalicja spokojna

– Jeżeli chodzi o budżet dotyczący rolnictwa, to jest on wyższy o prawie 5,8 mld zł w stosunku do roku 2024. Są tam pieniądze, które gwarantują sprawną realizację zadań, które będzie wykonywał minister rolnictwa i rozwoju wsi. Są zagwarantowane środki z budżetu krajowego – ponad 20 mld zł, a także pieniądze z budżetu Unii Europejskiej – 28 mld, i ponad 5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy. Są również środki na wypłatę świadczeń emerytalno-rentowych z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. To pewnie wspólne dzieło, natomiast mówimy, że ta kwota jest wyższa, niż była, co wynika też z różnych uwarunkowań – mówił poseł Kazimierz Plocke. Jak podkreślił, udało się również zaplanować pieniądze na realizację zadań w ramach krajowych instrumentów wsparcia (dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, dopłaty do kredytów tzw. klęskowych, inwestycyjnych czy płynnościowych, zwalczanie chorób zakaźnych czy też dopłaty do paliwa rolniczego). Poza tym z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności na 2025 r. zaplanowano ponad 5,3 mld zł.

– To jest o 30% procent więcej, niż planowano na ten cel w roku 2024. Zadania z KPO będą realizowane, a dotyczyć one będą inwestycji wodno-kanalizacyjnych. Na koniec chciałbym tylko powiedzieć, że w tym budżecie nie będzie pieniędzy na deale+ typu „Bielmlek” czy Eskimos. Będzie to budżet być może optymalny. Jeżeli jest trudno, to niech będzie sprawiedliwie – tak zakończył poseł swoje wystąpienie.

W odpowiedzi na pytania posłów, udzielonej przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego, nie było odniesienia do wątpliwości dotyczących finansowania rolnictwa. Nie odniosła się do tych wątpliwości również wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Z Ministerstwa Rolnictwa nikt nie zabrał głosu.

Zgłoszono wniosek o odrzucenie projektu budżetu w pierwszym czytaniu, ale trudno spodziewać się jego przyjęcia.

 

Czytaj też:

Jaki budżet na rolnictwo w 2024 roku?

Posty powiązane

error: Content is protected !!